Wpadła, gdy realizowała receptę na dużą ilość silnego narkotycznego leku

Polska

Głogowscy policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą zatrzymali 68-letnią lekarkę, gdy realizowała receptę na silnie działający narkotyczny lek przeciwbólowy z grupy opioidów. Uwagę pracowników apteki kobieta zwróciła m.in. tym, że ilość przepisywanego na receptę leku tego typu zwykle jest znacznie mniejsza od tej, jaką przepisała sobie.

Według policji, kobieta jest lekarzem i ma uprawnienia do wystawiania recept.

 

Nie pracuje, ale miała recepty

 

Ale posłużyła się drukami recept, na których widnieje nieaktualna informacja o jej miejscu zatrudnienia. Powinna takie druki zdać tam, gdzie była zatrudniona oraz nie posługiwać się pieczęcią z nieaktualnymi informacjami. Z przychodni lekarka została zwolniona już jakiś czas temu.

 

Jak twierdzi, leki były jej potrzebne na użytek własny oraz męża.

 

W receptach poświadczyła nieprawdę. Nie wiadomo również, ile takich recept wystawiła i komu. Policjanci sprawdzają ten wątek sprawy oraz zakres działalności lekarki.

 

Za czyny, za które ją zatrzymano, grozi kara do lat 5 pozbawienia wolności.

 

O Lindzie H. pisaliśmy w lutym, a program "Państwo w Państwie poświęcił jej jedno z wydań: "Albo to hochsztapler, albo osoba ciężko chora".

 

Fałszywe referencje i zaświadczenia

 

Jako Linda A. pracowała w  Nowej Zelandii w jednym ze szpitali psychiatrycznych, gdzie ją przyjęto na podstawie podrobionych dokumentów i referencji. Parę miesięcy później na oddział, na którym pracowała, trafił groźny schizofrenik. Linda A. wypuściła go ze szpitala i zwolniła z obowiązkowego leczenia.

 

Na wolności mężczyzna zabił swoją narzeczoną i odciął jej głowę. Po tym wydarzeniu pani doktor uciekła do Polski. Tu wyłudziła kredyty. Choć zatrzymano jej paszport, uciekła do USA, gdzie znów leczyła bez uprawnień. Wpadła podczas kradzieży w sklepie spożywczym i została deportowana do Polski.

 

Zatrudniła się w szpitalu psychiatrycznym w podwarszawskich Tworkach. Znów przedstawiła sfałszowane zaświadczenia o uzyskaniu specjalizacji I i II stopnia z psychiatrii. Awansowała i została ordynatorem geriatrii, choć pracownicy zwracali uwagę na jej brak kompetencji.

 

Gdy sprawą zainteresowali się dziennikarze, Linda H. zniknęła. Szpital zareagował dopiero po tym, gdy sprawę nagłośniły media.

 

Kobieta została skazana za wyłudzenie stosunku pracy i wyłudzenie kredytów. Okręgowy sąd lekarski zawiesił jej prawo wykonywania zawodu na 2 lata.

 

polsatnews.pl

dro/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze