Wielkanocne orędzie papieża. Apel o pokój w Syrii, Iraku, na Ukrainie

Świat
Wielkanocne orędzie papieża. Apel o pokój  w Syrii, Iraku, na Ukrainie
EPA/CLAUDIO PERI

Papież Franciszek w wielkanocnym orędziu zaapelował o pokój w Syrii i niesienie pomocy jej ludności, o położenie kresu konfliktom w Iraku, na całym Bliskim Wschodzie, na Ukrainie i w Afryce. Mówił o ludziach zmuszanych do ucieczki z powodu wojen i terroryzmu.

W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego papież, zwracając się do tysięcy wiernych zgromadzonych na placu Świętego Piotra i milionów telewidzów na całym świecie, powiedział: - Zmartwychwstały Pasterz staje się towarzyszem drogi osób zmuszonych do opuszczenia swojej ziemi z powodu konfliktów zbrojnych, ataków terrorystycznych, klęski głodu, reżimów opierających się na ucisku.

 

- Sprawia - dodał - że ci przymusowi imigranci spotykają braci pod każdym niebem, aby dzielić z nimi chleb i nadzieję na wspólnej drodze.

 

Franciszek, przemawiając z loggii bazyliki watykańskiej, podkreślił: - Niech w złożonych, a czasami dramatycznych dziejach narodów, Zmartwychwstały Pan prowadzi kroki osób poszukujących sprawiedliwości i pokoju oraz obdarzy przywódców państw odwagą, aby unikać rozprzestrzeniania się konfliktów i powstrzymać handel bronią.

 

"Nikczemny atak"

 

Papież wymienił kraje i regiony konfliktów, modląc się o to, aby Jezus wspierał "wysiłki osób czynnie działających na rzecz niesienia ulgi i pociechy ludności cywilnej w Syrii, będącej ofiarą wojny, która nieustannie sieje przerażenie i śmierć".

 

Franciszek zauważył: - Wczoraj nikczemny atak na uciekających uchodźców spowodował wielu zabitych i rannych. Tak odniósł się do sobotniego zamachu na konwój z ludnością z ewakuowanych miejscowości pod Aleppo, w którym zginęło co najmniej 112 osób.

 

Papież modlił się też o pokój dla Bliskiego Wschodu, w tym dla Ziemi Świętej, Iraku i Jemenu.

 

- Niech Dobry Pasterz dopomoże ziemi ukraińskiej, ciągle nękanej krwawym konfliktem, w odzyskaniu zgody i wspiera inicjatywy mające na celu złagodzenia dramatów osób, które ponoszą jego konsekwencje - podkreślił także Franciszek.

 

"Brak pracy, szczególnie dla ludzi młodych"

 

Papież modlił się też za Europę, mówiąc: - Niech Zmartwychwstały Pan, który nieustannie napełnia kontynent europejski swym błogosławieństwem, obdarzy nadzieją osoby przeżywające chwile kryzysu i trudności, zwłaszcza z powodu wielkiego braku pracy, szczególnie dla ludzi młodych.

 

Franciszek wskazywał, że Zmartwychwstały Pasterz bierze na swe ramiona "wielu braci i wiele sióstr uciskanych przez zło w różnych jego formach". - Idzie - dodał - na poszukiwanie tych, którzy się zagubili w labiryntach samotności i marginalizacji; wychodzi im na spotkanie poprzez braci i siostry, którzy potrafią podejść z szacunkiem i czułością oraz sprawić, aby osoby te usłyszały Jego głos.

 

Jezus - zapewnił - troszczy się o ofiary "starego i nowego zniewolenia". W tym kontekście papież wymienił: nieludzką pracę, handel ludźmi, wyzysk i dyskryminację oraz uzależnienia.

 

- Troszczy się o dzieci i młodych pozbawianych beztroski i wyzyskiwanych oraz osoby, których serce jest zranione z powodu przemocy doznawanej w murach swego domu - powiedział.

 

Nieplanowane wystąpienie

 

Wcześniej Franciszek w improwizowanej, nieplanowanej homilii podczas mszy w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego mówił, że wierni zadają pytania, dlaczego na świecie jest tyle nieszczęść, tragedii i wojen. - Odpowiedzią są słowa: "Chrystus zmartwychwstał" - mówił.

 

Tradycja mszy w tę świąteczną niedzielę nie przewiduje homilii ze względu na wielkanocne orędzie, które papież wygłasza po jej zakończeniu, z balkonu bazyliki Świętego Piotra. Jednak Franciszek ją wygłosił.

 

Zadał pytanie: - Skoro Pan Zmartwychwstał, czemu dzieją się takie rzeczy? Czemu jest tyle nieszczęść, chorób, handel ludźmi, tyle wojen, zniszczenia, okaleczania, zemst i nienawiści. Gdzie jest Pan?".

 

Następnie papież podkreślił: - Wczoraj zadzwoniłem do ciężko chorego chłopaka, światłego człowieka, inżyniera i rozmawiając z nim, by dać znak wiary, powiedziałem mu: "nie ma wyjaśnienia dla tego, co przydarza się Tobie; popatrz na Jezusa na krzyżu, Bóg zrobił to ze swoim synem i nie ma wytłumaczenia".

 

- A on mi odpowiedział: "Tak, ale on zapytał syna, który się zgodził. A mnie nie zapytano, czy tego chcę+. I to nas wzrusza" - dodał Franciszek.

 

"Nie patrzeć w mur, bo za nim jest horyzont"

 

- Nikt z nas nie został zapytany: "jesteś zadowolony z tego, co dzieje się na świecie? Jesteś gotów nieść ten krzyż?" - mówił papież.

 

Wskazał, że Kościół wciąż mówi: "Zatrzymaj się, Jezus zmartwychwstał".

 

Franciszek zauważył też, że ma to szczególne znaczenie w świecie, gdzie panuje mentalność odrzucania tych, którzy nie są przydatni.

 

- Także my, kamyki na drodze, na tej ziemi bólu, tragedii, z wiarą w zmartwychwstałego Chrystusa mamy znak pośród tylu katastrof; sens, by sięgać dalej wzrokiem, by mówić, aby nie patrzeć w mur, bo za nim jest horyzont - powiedział papież.

 

Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa

 

Papież zachęcił wiernych do refleksji nad codziennymi problemami, chorobami, wojnami i ludzkimi tragediami oraz do tego, by w ich obliczu powtarzać: "nie wiem, jak to się wszystko dzieje, ale jestem pewien, że Chrystus zmartwychwstał".

 

Na mszę przybyły tysiące ludzi. W rejonie Watykanu wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa i drobiazgowe kontrole.

 

Plac przed bazyliką watykańską udekorowano 35 tysiącami kwiatów i innych roślin z Holandii. Tradycja przywożenia ich do Watykanu z tego kraju ma już ponad 30 lat.

 

PAP. Fot. EPA/CLAUDIO PERI 

kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze