"Nie do zaakceptowania". Rosja zawetowała rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. ataku chemicznego w Syrii

Świat
"Nie do zaakceptowania". Rosja zawetowała rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. ataku chemicznego w Syrii
PAP/EPA/ANDREW GOMBERT
Władimir Safronkow, wiceambasador Rosji przy ONZ.

Rosja zgodnie z zapowiedziami zawetowała w środę w Radzie Bezpieczeństwa ONZ przedstawiony przez USA projekt rezolucji potępiający atak chemiczny z 4 kwietnia i wzywający władze Syrii, które są oskarżane o jego dokonanie, do współpracy podczas śledztwa.

To już ósme weto, które zastosowała Rosja wobec rezolucji wymierzonych we wpierany przez Moskwę syryjski reżim - podkreśla AFP.

 

Przeciwko przyjęciu rezolucji zagłosowała również Boliwia, a od głosu wstrzymały się Etiopia, Kazachstan oraz Chiny, które od momentu rozpoczęcia trwającej ponad sześć lat wojny domowej w Syrii zawetowały już sześć rezolucji w tej sprawie.

 

Pozostałych dziesięciu członków RB opowiedziało się za przyjęciem dokumentu.Przed głosowaniem ambasador USA przy ONZ Nikki Haley oświadczyła, że Stany Zjednoczone są "gotowe, by położyć kres konfliktowi". Z kolei specjalny wysłannik ONZ do Syrii Staffan de Mistura wzywał Waszyngton i Moskwę do porozumienia.


"Zagłosujemy przeciw"

 

Wcześniej w środę wiceszef rosyjskiego MSZ Giennadij Gatiłow zapowiadał, że Rosja zawetuje projekt rezolucji, który "w obecnej postaci" jest dla Moskwy "nie do zaakceptowania".

 

- Zagłosujemy przeciw, jeśli nasi partnerzy nie wezmą pod uwagę naszych opinii i będą nalegać na przyjęcie jej (rezolucji) w sposób sztuczny, z wyłącznym celem zobligowania Rosji do skorzystania z kolejnego weta - mówił.

 

Śledztwo ws. ataku


Odrzucony w środę projekt rezolucji złożyły Wielka Brytania, Francja i USA we wtorek wieczorem; domagały się w nim śledztwa w sprawie ataku na opanowaną przez rebeliantów syryjską miejscowość Chan Szajchun w prowincji Idlib z 4 kwietnia.

 

Zginęło wówczas co najmniej 87 osób, w tym 30 dzieci. Zachód oskarża wspierany przez Rosję reżim syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada o przeprowadzenie tego ataku.

 

USA odpowiedziały


W ubiegłym tygodniu RB ONZ zajmowała się trzema projektami rezolucji w sprawie ataku, ale ani razu nie przeszła do głosowania.

 

W reakcji na atak chemiczny w nocy z 6 na 7 kwietnia USA przeprowadziły uderzenie rakietowe na syryjską bazę lotniczą Szajrat w prowincji Hims. Według amerykańskiej administracji z tej bazy wystartowały syryjskie samoloty, które zaatakowały Chan Szajchun.

 

Reżim zaprzecza


O wnikliwe śledztwo Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) apelował prezydent Rosji Władimir Putin i sugerował, że Asad jest niesłusznie obarczany odpowiedzialnością za atak.

 

Reżim w Damaszku zaprzecza, jakoby sięgnął po broń chemiczną do przeprowadzenia ataku na Chan Szajchun. Syria twierdzi, że dokonała nalotu na magazyn, w którym ugrupowanie Front al-Nusra (powiązane dawniej z Al-Kaidą) składowało "toksyczne substancje". Atak USA na bazę Szajrat syryjskie władze uznały za "lekkomyślny i nieodpowiedzialny".

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze