Exit poll: prorosyjski generał zwycięzcą wyborów w Osetii Południowej

Świat
Exit poll: prorosyjski generał zwycięzcą wyborów w Osetii Południowej
Reuters

Po podliczeniu danych z 35 proc. okręgów w Osetii Płd., w niedzielnych wyborach prezydenckich w tej separatystycznej republice prowadzi Anatolij Bibiłow minister sytuacji nadzwyczajnych w latach 2008-14, przewodniczący parlamentu, z wynikiem 48,7 proc. głosów.

Wybory prezydenckie w oderwanej od Gruzji Osetii Południowej, która, podobnie jak Abchazja, ogłosiła niepodległość w 2008 r. po interwencji militarnej Rosji, odbywały się łącznie z referendum w sprawie zmiany nazwy republiki.

 

Jak podała przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej Osetii Południowej Bella Plijewa za zmianą nazwy z "Republika Południowa Osetia" na "Państwo Alania" opowiedziało się ok. 78,2 proc. uczestników głosowania, przeciw było 21,8 proc. Te wstępne dane zostały ustalone na podstawie protokołów z 27 okręgów wyborczych. Wybory i referendum odbywały się w 77 okręgach wyborczych - przypominają agencje.

 

Dane na temat frekwencji nie zostały jeszcze podane.

 

Określenie "Alania" jest wykorzystywane w oficjalnej nazwie wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej autonomicznej Republice Osetii Północnej, z którą Osetia Południowa graniczy.

 

Rosja, Wenezuela, Nikaragua, Nauru i Vanuatu

 

Formalnie Osetia Płd. i Abchazja odłączyły się od Gruzji jeszcze po rozpadzie ZSRR, na początku lat 90. Rosja od początku wspierała ich secesję. W obu regionach cały czas stacjonowali rosyjscy żołnierze - przed wojną z 2008 roku jako siły pokojowe pod flagą poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw. Oba regiony oficjalnie proklamowały niepodległość po interwencji militarnej Rosji w Gruzji w 2008 roku. Moskwa natychmiast je uznała i nawiązała z nimi stosunki dyplomatyczne. Wkrótce podpisała też z obiema separatystycznymi republikami porozumienia o współpracy wojskowej i utworzyła na ich terytoriach swoje bazy wojskowe.

 

W ślad za Rosją oba samozwańcze państwa uznały Wenezuela, Nikaragua, Nauru i Vanuatu. Pozostałe kraje świata uznają obie republiki za część Gruzji. Sama Gruzja uważa Osetię Płd. i Abchazję za ziemie okupowane przez Rosję.

 

Walczył po stronie separatystów

 

Zgodnie z planami Kremla Osetia Południowa jest aktualnie objęta programem pogłębionej integracji z Rosją. Jak informował 17 marca rosyjski dziennik "Wiedomosti", rząd Rosji chce, by mieszkańcy Osetii Płd. mogli służyć w rosyjskich siłach zbrojnych i mieli prawo do odbywania służby kontraktowej w jednostkach 4. bazy wojskowej Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej w Osetii Południowej. Przewidziane jest analogiczne porozumienie o służbie funkcjonariuszy KGB Osetii Południowej w rosyjskiej Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB). Siły zbrojne Osetii Południowej to 1250 osób, około 15 tys. znajduje się w rezerwie.

 

Prawdopodobny zwycięzca niedzielnych wyborów prezydenckich, generał dywizji Anatolij Bibiłow studiował w Wyższej Szkole Dowódczej Wojsk Powietrznodesantowych w Riazaniu. Po studiach rozpoczął służbę w jednostce sił powietrznych w Pskowie. W jej szeregach w 1992 r. uczestniczył w wojnie osetyjskiej, wspierając siły separatystów.

 

W 2008 r. Bibiłow uczestniczył w drugiej wojnie w Osetii Południowej po stronie separatystów. W październiku 2008 r. został mianowany na stanowisko ministra ds. nadzwyczajnych separatystycznej republiki.

 

PAP

zdr/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie