Szwecja: siedem osób przesłuchiwanych w związku z piątkowym zamachem

Świat

Szwedzka policja doprowadziła na przesłuchanie siedem osób w związku ze śledztwem w sprawie piątkowego ataku terrorystycznego w centrum Sztokholmu. Gdy ciężarówka wjechała w tłum na deptaku w centrum stolicy, zginęły 4 osoby, a 15 zostało rannych. Główny podejrzany to 39-letni, aresztowany już, Uzbek.

- Siedem osób przywieziono na przesłuchanie w związku z piątkowymi wydarzeniami - powiedział publicznej telewizji SVT Jonas Hysing, krajowy szef operacji policyjnych. 

 

Według policji domniemany sprawca zamachu miał być wydalony ze Szwecji. Jan Evensson ze sztokholmskiej policji przekazał, że 24 lutego mężczyzna był poszukiwany przez policję, ale nie udało się go odnaleźć. - To była jedna z 3 tysięcy spraw o przymusowym wydaleniu, jakimi zajmujemy się w naszym regionie. Podobnych spraw jest 10 tys. w całym kraju - powiedział Evensson.

 

Wśród czterech ofiar śmiertelnych piątkowego zamachu jest obywatel Belgii oraz Wielkiej Brytanii. Pozostałe dwie osoby to Szwedzi - podała policja.

 

Aresztowany Uzbek

 

W piątek wieczorem aresztowano 39-letniego Uzbeka podejrzanego o to, że w piątek w Sztokholmie kierował uprowadzoną ciężarówką, która wjechała w tłum pieszych na głównej handlowej ulicy miasta.

 

Szwedzkie służby bezpieczeństwa podały, że mężczyzna jest im znany, lecz nie miał związków z ugrupowaniami terrorystycznymi. Policja uważa, że Uzbek działał sam, ale nie wyklucza całkowicie zaangażowania innych ludzi w atak terrorystyczny.

 

Do tej pory zidentyfikowano trzy z czterech osób, które zginęły w ataku. Jednym z nich jest obywatel Belgii - potwierdził na Twitterze szef belgijskiego MSZ.

 

10 rannych wciąż w szpitalu

 

W szpitalu pozostaje jeszcze 10 rannych osób, w tym dwie na intensywnej terapii.

 

W piątek uprowadzona spod restauracji ciężarówka rozwożąca piwo wjechała w tłum na głównej handlowej ulicy Sztokholmu Drottingggatan, a następnie uderzyła w dom towarowy Ahlens. Zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych.

 

PAP

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze