Hiszpania nasila kontrole na granicy z Gibraltarem

Świat
Hiszpania nasila kontrole na granicy z Gibraltarem
PAP/EPA/ANDRES CARRASCO RAGEL

Hiszpania ogłosiła w piątek nasilenie kontroli na granicy z położonym na południowym krańcu Półwyspu Iberyjskiego Gibraltarem, który jest terytorium zamorskim Wielkiej Brytanii. Jest to związane z wprowadzeniem nowych zasad dot. ochrony granic strefy Schengen.

"Hiszpańskie władze już podjęły odpowiednie kroki, by ograniczyć niedogodności, jakie może powodować nasilenie tych nowych kontroli. Zainstalowano nowe systemy technologiczne i zwiększono liczbę personelu na przejściach, na których ruch jest najbardziej intensywny" - wyjaśniło ministerstwo spraw wewnętrznych w oświadczeniu.

 

Dodało, że od piątku dokumenty obywateli Unii Europejskiej, którzy wjeżdżają do strefy Schengen lub ją opuszczają, są systematycznie sprawdzane za pośrednictwem odpowiednich systemów. Wielka Brytania nie należy do strefy Schengen.

 

Napięcie wokół Gibraltaru

 

Resort radzi obywatelom UE, którzy muszą pokonywać granicę strefy Schengen na hiszpańskich przejściach, aby zaopatrzyli się w dokumenty biometryczne. Ułatwiłoby im to przekraczanie granicy, m.in. na największych lotniskach, w porcie w Algeciras lub w mieście La Linea de la Concepcion, które graniczy z Gibraltarem.

 

Te zaostrzone kontrole od piątku obowiązują na zewnętrznych granicach całej strefy Schengen, a ich wprowadzenie jest pokłosiem zamachów w Paryżu z listopada 2015 roku i rosnącego zagrożenia terrorystycznego w Europie.

 

Wprowadzenie tych zasad nastąpiło jednak w czasie, gdy utrzymują się napięcia wokół Gibraltaru, który Hiszpania przekazała Wielkiej Brytanii w 1713 roku.

 

Najnowszy spór wywołał przedstawiony 31 marca przez szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska projekt wytycznych w sprawie Brexitu. Zgodnie z tymi wytycznymi "żadna umowa między Wspólnotą a Wielką Brytanią nie może być stosowana na terytorium Gibraltaru bez porozumienia Zjednoczonego Królestwa z Królestwem Hiszpanii". Oznacza to, że Madryt potencjalnie mógłby zablokować brytyjskiemu terytorium zamorskiemu dostęp do wszelkich umów handlowych wynegocjowanych między Londynem i Brukselą.

 

Władze Gibraltaru obawiają się, że Madryt, który regularnie proponuje Londynowi wspólną władzę nad tym terytorium, po Brexicie może próbować zwiększyć kontrolę nad obszarem. Po opublikowaniu wytycznych Tuska dochodziło do chłodnej wymiany zdań na linii Londyn-Madryt.

 

Gibraltar chce zostać w Unii Europejskiej

 

W referendum z czerwca ub.r., w którym Brytyjczycy zadecydowali o wyjściu ze Wspólnoty, prawie 96 proc. głosujących w Gibraltarze opowiedziało się za pozostaniem w Unii.

 

Rząd Gibraltaru w środę skrytykował nasilenie kontroli przez Hiszpanię na granicy, którą codziennie przekracza ok. 10 tys. pracowników. W tym dniu na granicy tworzyły się spore korki, a kierowcy musieli czekać kilka godzin na jej przekroczenie.

 

Rząd oskarżył Madryt, że po raz kolejny wykorzystuje długie kolejki jako "broń polityczną" przeciwko Gibraltarowi. Władze Gibraltaru twierdziły, że powodem tych zatorów są najnowsze napięcie miedzy Madrytem a Londynem. Hiszpańskie władze nie potwierdzały wówczas wzmocnienia kontroli.

 

Gibraltar został zajęty przez Wielką Brytanię w trakcie wojny o sukcesję hiszpańską w 1704 roku i został formalnie przekazany pod zarząd Londynu na mocy traktatu pokojowego z Utrechtu z 1713 roku, stając się oficjalnie brytyjską kolonią w 1830 roku. Jego mieszkańcy dwukrotnie odrzucili w referendach z 1967 i 2002 roku możliwość przejścia terytorium pod hiszpańską jurysdykcję.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze