"Bici, okradani, rozbierani do naga przez policję". Horror uchodźców na tzw. szlaku bałkańskim

Świat
"Bici, okradani, rozbierani do naga przez policję". Horror uchodźców na tzw. szlaku bałkańskim
Flickr/Freedom House

Migranci, którzy próbują się przedostać do UE tzw. szlakiem bałkańskim prowadzącym przez Macedonię, Serbię i Węgry, są narażeni na przemoc i maltretowanie przez policję - wynika z raportu organizacji humanitarnej Oxfam, zaprezentowanego w czwartek w Berlinie. Dokument opisuje m.in. przypadki "nielegalnych zbiorowych deportacji" i maltretowania przez węgierską policję, w tym dzieci.

Oxfam informuje o różnych formach maltretowania stosowanych przez policję na Węgrzech. W jednym z przypadku policjanci kazali się migrantom rozebrać do naga i usiąść na ziemi w śniegu. Oblewali przy tym ludzi zimną wodą. Maltretowane były także dzieci.

 

Raport "A dangeros «game»" (Niebezpieczna gra) Oxfam przygotowała razem z Centrum Obrony Praw Człowieka (BCHR) w Belgradzie i Macedońskim Związkiem Młodych Adwokatów na podstawie rozmów przeprowadzonych ze 140 osobami, które szukały schronienia w Serbii i Macedonii.

 

- Ludzie, którzy często doświadczyli niewyobrażalnej przemocy we własnym kraju, stają się tu w Europie ponownie ofiarami brutalnej przemocy. To jest szokujące i haniebne - skomentował Robert Lindner, rzecznik Oxfam ds. kryzysów i konfliktów.

 

Żądanie pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności

 

Autorzy raportu zaapelowały do rządów Serbii, Macedonii, Chorwacji, Węgier i Bułgarii, aby położyły kres łamaniu praw człowieka w stosunku do ludzi poszukujących schronienia.

 

Zażądały też pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców.

 

Od Unii Europejskiej organizacje Oxfam, Centrum Obrony Praw Człowieka (BCHR) w Belgradzie i Macedoński Związek Młodych Adwokatów oczekują, aby zadbała o przestrzeganie przez państwa członkowskie zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego, praw człowieka oraz obowiązujących w Europie standardów.

 

Deutsche Welle

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze