Obawy Ukraińców w związku z wyjazdami do pracy w Polsce. Nasze konsulaty na Ukrainie zamknięte do odwołania

Polska
Obawy Ukraińców w związku z wyjazdami do pracy w Polsce. Nasze konsulaty na Ukrainie zamknięte do odwołania
PAP/Darek Delmanowicz
Na zdjęciu: policyjna ochrona przed polskim konsulatem w Łucku na Ukrainie.

Po zamachu na konsulat w Łucku polskie MSZ zamknęło placówki konsularne na Ukrainie do odwołania. Wiceminister Jan Dziedziczak podał, że zostaną one ponownie otwarte po zapewnieniu "efektywnej, całodobowej ochrony polskich przedstawicielstw", a szef MSZ Witold Waszczykowski, że "gdy upewnimy się, że są bezpieczne". Ukraińcy obawiają się, że trudniej będzie dostać wizę, by jechać do pracy w Polsce.

Witold Waszczykowski podkreślił w czwartek na konferencji prasowej, że bezpieczeństwo polskich konsulatów na Ukrainie to obecnie dla MSZ najważniejsza kwestia.

 

Otworzą, gdy będzie bezpiecznie

 

- Ograniczyliśmy pracę naszych konsulatów, są one dzisiaj dostępne tylko dla Polaków w sytuacjach nadzwyczajnych - powiedział minister. Zapowiedział, że placówki te zostaną otwarte, kiedy strona polska upewni się, że są bezpieczne.

 

"Polskie konsulaty na Ukrainie pozostaną zamknięte do czasu zapewnienia przez stronę ukraińską efektywnej i stałej ich ochrony. Zawieszono przyjmowanie w konsulatach obywateli ukraińskich i obywateli państw trzecich. W przypadkach nagłych przyjmowani są obywatele polscy po potwierdzeniu tożsamości" - napisał MSZ w odpowiedzi na pytanie o zamknięcie placówek u naszego wschodniego sąsiada.

 

W środę wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak wyraził "głębokie zaniepokojenie i oburzenie faktem ostrzału Konsulatu Generalnego RP w Łucku". W czasie spotkania z ambasadorem Ukrainy Andriejem Deszczycą zażądał od strony ukraińskiej "zdecydowanych i natychmiastowych działań mających na celu wykrycie i ukaranie sprawców". Domagał się także "zapewnienia efektywnej, całodobowej ochrony polskich przedstawicielstw dyplomatyczno-konsularnych akredytowanych na terenie Ukrainy". Jak dodał "zgodnie z zapisami Konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych, państwo przyjmujące jest zobowiązane do zastosowania wszelkich odpowiednich środków dla zapobiegania jakimkolwiek zamachom na urzędników konsularnych, jak i miejsce ich urzędowania".

 

W oświadczeniu zamieszczonym na stronach MSZ napisano, że wiceminister Dziedziczak poinformował ukraińskiego konsula, iż do czasu spełnienia tych wymagań polskie urzędy konsularne pozostaną zamknięte.

 

Konsulat tylko dla Polaka

 

Na stronach polskich placówek konsularnych podane są informacje o ich zamknięciu. Konsulat RP we Lwowie zamknięty jest od 29 marca do odwołania, w Łucku od 29 do 30 marca.
"Konsulat Generalny RP w Charkowie informuje, że Konsulat nie pracuje do odwołania", a "Interesanci nie będą przyjmowani" - tak podano na stronie tej placówki. Z kolei w Odessie, gdzie konsulat zamknięty jest na razie 30 marca, "w sprawach konsularnych będą przyjmowani wyłącznie obywatele polscy". Także konsulat w Winnicy jest nieczynny.

 

Decyzja ta oznacza, że konsulaty nie przyjmują wniosków wizowych od obywateli Ukrainy i innych państw oraz nie rozpatrują wniosków o przyznanie Karty Polaka.

 

- Nie ma w konsulatach żadnej pracy w normalnym reżimie - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl Karol Jazowski, drugi sekretarz ambasady RP w Kijowie i jej rzecznik. - Konsulaty, owszem, zapewniają pomoc obywatelom polskim w wypadkach nagłych - dodał Jazowski.

 

Obywatele Ukrainy składają wnioski wizowe za pośrednictwem infolinii oraz przez stronę polandvisa-ukraine.com. Dlatego formalnie kolejki w sprawie wiz nie ustawiają się do konsulatów. Zachodzi jednak obawa, że wnioski składane za pośrednictewm tzw. centrów wizowych prowadzonych przez firmę wyłonioną w przetargu rządowym, które przyjmują wnioski w kilku ukraińskich miastach, nie będą obsługiwane przez polskie służby konsularne przez jakiś czas.

 

- Normalna, codzienna praca jest wstrzymana - powiedział Karol Jazowski, który dodał, ze nie może wypowiadac sie na temat interpetacji zarządzenia MSZ w sprawie zamkniecia placówek przez poszczególne konsulaty.

 

Możliwe problemy z wizami

 

- Niektóre osoby mogą mieć problemy z uzyskaniem wizy lub Karty Polaka. Wizy wydają konsulaty, skoro są zamknięte, to trzeba będzie czekać. Nie sądzę jednak, aby był to długotrwały problem - powiedziała - polsatnews.pl Olga Popowicz z Fundacji Nasz Wybór, która m.in. prowadzi w Warszawie Ukraiński Dom.

 

Jej zdaniem, jeśli ktoś liczy na wyjazd do pracy, to na pewno może poczekać.

 

- Sądzę, że konsulaty mogą być zamknięte maksymalnie kilka dni, problem byłby znacznie większy, gdyby okazało się, że będą zamknięte kilkanaście dni - powiedziała Olga Popowicz.

Jej zdaniem ucierpią jednak głównie te osoby, które mają nagły wyjazd.

 

- Jeśli ktoś ma pilny wyjazd służbowy, na przykład na konferencję, która odbywa się w Polsce, spotkanie biznesowe czy musi wyjechać z powodu ważnych spraw prywatnych, to może mieć trudności z uzyskaniem wizy - powiedziała Olga Popowicz.


Rolnictwo czeka na ręce do pracy

 

Wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Ukrainy Oleś Yakymiv jest zdania, że decyzja o zamknięciu polskich placówek dyplomatycznych jest przesadzona. Uważa on, że przedłużająca się przerwa w działaniu konsulatów może mieć wpływ na polską gospodarkę.

 

- Szacuje się, że w ubiegłym roku pozwolenia na pracę otrzymało 1,2 mln obywateli Ukrainy. 40 procent polskich przedsiębiorców wyrażało chęć zatrudnienia Ukrainców - podkreślił Oleś Yakymiv.

 

Według wiceprezesa Towarzystwa Przyjaciół Ukrainy nawet 85 procent pracowników sezonowych i dorywczych w Polsce, to Ukraińcy. Jego zdaniem może to być grupa nawet pół miliona pracowników.

 

Według niego sezon dla pracowników z Ukrainy w polskim rolnictwie rozpocznie się niedługo - już maju. Przedłużająca się przerwa w funkcjonowaniu polskich konsulatów może, ale nie musi wpłynąć na ten rynek. A zainteresowanie nim jest duże - większość pracowników czasowych z Ukrainy wybiera prace w branży rolniczej - m.in. przy uprawie i zbiorze warzyw i owoców. Jednocześnie coraz więcej obywateli Ukrainy jest zatrudnianych w innych branżach - np. w budownictwie.

 

Bez możliwości uzyskania wiz pracownicy z Ukrainy nie przyjadą do Polski wtedy, kiedy będą najbardziej potrzebni.

 

Ukraina liczy na uruchomienie placówek

 

Ukraiński minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin liczy, że Polska niebawem wznowi pracę swoich konsulatów na Ukrainie. Klimkin oświadczył w czwartek, że strona ukraińska podjęła działania na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa zagranicznych przedstawicielstw.

 

- Pracujemy teraz nad tym, stosowne polecenia wydał prezydent Petro Poroszenko - oświadczył Klimkin, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina. Szef ukraińskiego MSZ udzielił tej wypowiedzi na Malcie, gdzie wraz z Poroszenką uczestniczy w kongresie Europejskiej Partii Ludowej (EPL).

 

Konsulat w Łucku został ostrzelany w środę po północy czasu lokalnego. Według ustaleń śledczych do ataku użyto granatnika, którego pocisk uderzył tuż nad częścią mieszkalną konsulatu. W tym czasie w placówce znajdowało się kilku jej pracowników. Nikt nie ucierpiał.

 

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy prowadzi w tej sprawie śledztwo z paragrafu mówiącego o terroryzmie.

 

polsatnews.pl, PAP

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze