Rozebrali się przed Auschwitz, zabili owcę i skuli się łańcuchami

Polska
Rozebrali się przed Auschwitz, zabili owcę i skuli się łańcuchami
PAP/Policja
Jedna z osób zatrzymanych przez policję w związku z incydentem na terenie Muzeum Auschwitz.

Jedenaście osób, w tym obcokrajowcy, zostało zatrzymanych po tym, jak w piątek po południu rozebrali się i skuli łańcuchem przy bramie "Arbeit macht frei" w b. niemieckim obozie Auschwitz.

Rzecznik oświęcimskiej policji Małgorzata Jurecka poinformowała, że zachowanie zatrzymanych osób funkcjonariusze kwalifikują jako "znieważenie pomnika lub innego miejsca symbolicznego".


Czyn ten jest zagrożony karą grzywny lub ograniczenia wolności. Policja nie wyklucza jednak postawienia innych zarzutów. - O tym zadecydujemy po zebraniu wszystkich dowodów - powiedziała Jurecka.

 

Zatrzymani na 48 godzin

 

Zastępca prokuratora rejonowego Mariusz Słomka poinformował, że wszyscy zatrzymani trafią na 48 godzin do izby zatrzymań. Prokuratura będzie wyjaśniać, jakie były motywy ich działania.

 

Muzeum podało, że ok. godz. 14 grupa osób przy bramie głównej w byłym obozie Auschwitz I zabiła owcę, rozebrała się i łańcuchami skuła ze sobą. "Na parkingu przed wejściem do Muzeum została także odpalona raca" - głosi oświadczenie Muzeum.

 

Rzecznik Muzeum Bartosz Bartyzel poinformował, że natychmiast po rozpoczęciu incydentu interweniowała straż muzealna. Teren został zabezpieczony, a na miejsce wezwano policję. - Ruch odwiedzających zostanie wznowiony po zakończeniu działań służb - powiedział.

 

"Godzi to w pamięć ofiar niemieckiego obozu Auschwitz"

 

Policja podała, że zatrzymano 11 osób, kobiet i mężczyzn. W większości są to Polacy. Policja nie ujawniła narodowości pozostałych. Nieoficjalnie PAP ustaliła, że wśród zatrzymanych są Niemcy i Białorusini. Według mediów mieli w ten sposób protestować przeciwko wojnie na Ukrainie.

 

Muzeum w oświadczeniu podkreśliło, że wykorzystywanie symboliki Auschwitz do jakichkolwiek manifestacji lub happeningów jest rzeczą karygodną i oburzającą. "Godzi to w pamięć ofiar niemieckiego obozu Auschwitz" - napisali.

 

 

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości.

 

Napis wykonany przez więźniów

 

Brama główna w byłym obozie Auschwitz I jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli tego miejsca. Wykonali ją na rozkaz Niemców polscy więźniowie polityczni. Zostali przywiezieni jednym z pierwszych transportów przybyłych z Wiśnicza na przełomie 1940 i 1941 roku. Wykonanie bramy związane było z wymianą prowizorycznego zewnętrznego ogrodzenia obozu, wspartego na słupach drewnianych, na ogrodzenie stałe na słupach żelbetowych, z drutem kolczastym pod napięciem.

 

Napis nad bramą - "Arbeit macht frei" (Praca czyni wolnym) - wykonali więźniowie z komanda ślusarzy pod kierownictwem Jana Liwacza.

 

polsatnews.pl, PAP

pam/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze