UE prze do porozumienia handlowego z Japonią; Tokio chce współpracy z USA

Świat
UE prze do porozumienia handlowego z Japonią; Tokio chce współpracy z USA
PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

UE chce jak najszybciej zakończyć negocjacje porozumienia o wolnym handlu z Japonią - zapewniali we wtorek szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Premier Japonii wskazywał na konieczność współpracy z USA. Tusk i Juncker wypowiadali się przed rozpoczęciem spotkania z szefem japońskiego rządu Shinzo Abe.

Jego wizyta w Brukseli przypada w momencie, gdy unijno-japońskie negocjacje dotyczące umowy o wolnym handlu, choć bliskie sfinalizowania, utknęły w martwym punkcie. "28" chciałaby móc pochwalić się sukcesem w rokowaniach z trzecią największą gospodarką na świecie, zwłaszcza gdy zamrożone zostały rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi po przejęciu władzy przez prezydenta Donalda Trumpa.

 

- Nasze negocjacje z Japonią są obecnie w decydującej - i mam nadzieję - końcowej fazie. Wizyta premiera Abe pozwoli nam jeszcze raz wyrazić nasze polityczne zobowiązanie na rzecz wszechstronnej, ambitnej i zrównoważonej umowy, aby nasi negocjatorzy dokonali niezbędnych postępów - podkreślał na konferencji prasowej Juncker.

 

"Japonia, UE i USA powinny ręka w rękę pracować"

 

W podobnym tonie wypowiadał się szef Rady Europejskiej, który zapowiedział, że podczas wtorkowego unijno-japońskiego szczytu przeanalizowane zostaną dotychczas osiągnięty postępy. - Przedstawimy naszym negocjatorom wyraźny kierunek polityczny w sprawie umowy o wolnym handlu UE-Japonia i umowy o partnerstwie strategicznym. Unia Europejska jest w pełni zobowiązana do szybkiego zakończenia negocjacji obu tych porozumień - oświadczył Tusk.

 

Również premier Japonii podkreślał, że zależy mu na zawarciu umowy z UE, ale w swoim przemówieniu dwukrotnie wskazał też na konieczność współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Japonia była częścią wypowiedzianej przez nowego prezydenta USA Transpacyficznej Umowy o Wolnym Handlu (TPP). Tokio nie kryje, że teraz chce wypracować dwustronne porozumienie z Waszyngtonem. Abe był zresztą niedawno w USA na rozmowach z Trumpem. Obserwatorzy spekulują, że opóźnienia w sfinalizowaniu umowy z UE wynikają z tego, że Japonia wolałaby mieć wcześniej przygotowany układ z USA.

 

- Wobec rozszerzających się trendów protekcjonistycznych ważne jest, żeby Japonia i UE współpracowały również ze Stanami Zjednoczonymi, aby pokazać światu wolny handel jako model - podkreślił w Brukseli przed rozmowami z Junckerem i Tuskiem japoński premier.

 

- Kraje Europy, podobnie jak Japonia, osiągnęły dobrobyt dzięki międzynarodowemu porządkowi opartemu na rządach prawa. Japonia, UE i Stany Zjednoczone powinny ręka w rękę pracować, aby zachować i wspierać międzynarodowy porządek - dodał.

 

"Zjednoczeni wokół wartości liberalnej demokracji"

 

Abe deklarował, że jego kraj wspiera silną Europę. Jak zaznaczył, UE i Japonia powinny spróbować osiągnąć wstępne porozumienie dotyczące umów o współpracy gospodarczej i partnerstwie strategicznym tak szybko jak to możliwe.

 

Szef Rady Europejskiej mówił, że przyjaźń i strategiczne partnerstwo pomiędzy UE i Japonią przyniosły przez dziesięciolecia i nadal będą przynosić trwałe i wzajemne korzyści. - Jesteśmy zjednoczeni wokół wspólnych wartości liberalnej demokracji i rządów prawa jako podstawowych zasad ładu międzynarodowego - zaznaczył Tusk.

 

Zwrócił przy tym uwagę, że UE i Japonia, jako dwie z czterech największych gospodarek świata są głęboko przywiązane do utrzymania otwartego, wolnego i sprawiedliwego globalnego systemu handlu.

 

Również szef Komisji Europejskiej zaznaczył, że porozumienie z Japonią jest konieczne, ponieważ w UE "wierzymy w wolny, uczciwy i oparty na zasadach handel". Zapewnił, że UE będzie nadal zwracać się w kierunku świata, a nie wracać do izolacjonizmu.

 

Rozmowy pomiędzy Tokio i Brukselą w sprawie umowy o wolnym handlu trwają od marca 2013 r. Do tej pory obyło się 17 rund negocjacyjnych, ostatnia we wrześniu 2016 r. KE zapowiedziała, że kolejna runda rokowań odbędzie się kwietniu.

 

Problemy dotyczą m.in. sektora samochodowego

 

Problematyczne kwestie dotyczą m.in. rolnictwa i przemysłu samochodowego. UE jest zainteresowana lepszym dostępem do japońskiego rynku artykułów spożywczych i napojów. Dla Japonii pełna liberalizacja byłaby jednak problematyczna, bo kraj ten chciałby chronić swoich producentów wołowiny, wieprzowiny, nabiału czy ryżu. Dla unijnych producentów nie wszystkie produkty mają znaczenie, bo trudno sobie wyobrazić, żeby Europa zalała Japonię swoim ryżem, ale już w kwestii nabiału (dla Francji ważne są sery) czy mięsa rozmowy mogą być trudne.

 

Kolejnym otwartym rozdziałem jest kwestia produktów przemysłowych i sektora samochodowego. Tu z kolei liberalizacją bardziej zainteresowana jest Japonia. Obecnie cła na samochody z tego kraju sprzedawane w UE sięgają 10 proc., a na produkty inżynierii elektrycznej 14 proc. Z tego powodu japońskie samochody czy wyroby przemysłowe są mniej konkurencyjne na Starym Kontynencie niż np. koreańskie, bo z tym krajem UE ma umowę o wolnym handlu.

 

Nierozwiązana jest też kwestia sądu inwestycyjnego, która przy negocjacjach porozumień handlowych wywołuje spore kontrowersje. Negocjatorzy unijni przekazali Japonii propozycje tekstu, który sprowadza się do utworzenia takiego samego trybunału, jaki mają powołać UE i Kanada. Tokio analizuje tę propozycję, ale według nieoficjalnych źródeł unijnych ma z nią problem.

 

Japonia jest drugim z największych partnerów handlowych UE w Azji po Chinach; kraj ten wraz z UE odpowiada za jedną trzecią światowego PKB. Według opracowania Parlamentu Europejskiego zamieszkana przez 127 mln mieszkańców Japonia jest pod względem konsumpcji rynkiem porównywalnym do Chin.

 

PAP

 

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze