"Niech pani nie topi polskiej szkoły". Apel rodziców do minister edukacji

Polska
"Niech pani nie topi polskiej szkoły". Apel rodziców do minister edukacji
PAP/Darek Delmanowicz

O "nietopienie polskiej szkoły" zaapelowali we wtorek, w pierwszym dniu kalendarzowej wiosny, do minister edukacji Anny Zalewskiej rodzice z ruchów przeciwnych reformie edukacji. Złożyli też w MEN "załącznik do pisma" - w postaci kukły Marzanny.

W imieniu rodziców przeciwnych reformie pismo-apel do minister w biurze podawczym resortu edukacji złożyły matki: Dorota Łoboda z ruchu "Rodzice przeciwko reformie edukacji" i Iga Kazimierczyk z ruchu "Obywatele dla edukacji". Towarzyszył im prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

 

"My nie topimy Marzanny, niech pani nie topi polskiej szkoły"

 

"Szanowna pani minister, na pani ręce przekazujemy Marzannę, którą zrobiliśmy wspólnie z naszymi dziećmi. Nie będziemy jej topić i apelujemy do pani: My nie topimy Marzanny, niech pani nie topi polskiej szkoły. Niech fatalna w skutkach, nieprzygotowana reforma odejdzie w przeszłość razem z zimą. Wraz z nadejściem wiosny rozpocznijmy rzetelną debatę na temat polskiej edukacji ze wszystkimi zaangażowanymi środowiskami: ekspertami, nauczycielami, rodzicami i uczniami" - napisano w złożonym liście.

 

- Będziemy się pani minister ciągle przypominać. Przypominamy się dzisiaj, przypomnimy się 25 marca na manifestacji - powiedziała Łoboda.

 

Kazimierczyk zwróciła uwagę, że w kontekście reformy mówi się głównie o uczniach szkół podstawowych, gimnazjów i liceów, tymczasem - jak zaznaczyła - skutki zmian dotkną wszystkie dzieci, także w wieku przedszkolnym.

 

"Protestują przede wszystkim rodzice"

 

- Pani minister, kiedy w czerwcu ogłaszała swoje rewelacje mówiła, że to jest reforma, której nie zauważą rodzice, nie zauważą dzieci, że jest robione w ich interesie. Dziś okazuje się, że protestują nie tylko nauczyciele, ale - co jest dla nas szczególnie ważne - protestują przede wszystkim rodzice - powiedział Broniarz.

 

Według niego, rodzice protestują, bo okazuje się, że "ta radykalna zmiana, rewolucja, jest w przede wszystkim w sprzeczności z interesem polskiego dziecka, a tym samym sprzeczna z interesem rodzin".

 

Reforma edukacji, w ramach której zostanie zmieniona m.in. struktura szkół, rozpocznie się od roku szkolnego 2017/2018. W miejsce obecnie istniejących typów szkół zostaną wprowadzone stopniowo: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Gimnazja mają zostać zlikwidowane.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze