"Likwidacja polskich szkół i rusyfikacja". Związek Polaków o reformie edukacji na Białorusi

Świat
"Likwidacja polskich szkół i rusyfikacja".  Związek Polaków o reformie edukacji na Białorusi
YouTube.com/Związek Polaków
Andżelika Borys, prezes Związku Polaków na Bialorusi.

Białoruskie ministerstwo edukacji konsultuje poprawki do Kodeksu o Edukacji, zgodnie z którymi większość przedmiotów ma być nauczanych w jęz. rosyjskim lub białoruskim a nie jęz. mniejszości narodowych. - To zagrozi istnieniu polskich szkół. Nie możemy być bierni - mówi polsatnews.pl Andżelika Borys, prezes Związku Polaków na Białorusi, który zbiera podpisy pod petycją do prezydenta Łukaszenki.

Już w 2014 r. resort edukacji Białorusi przygotował nowelizację Kodeksu o Edukacji. Projekt jednak został "zamrożony". Teraz wraca.


Ma być zatwierdzona przez białoruski parlament do lipca.


Egzaminy końcowe po rosyjsku


Jeden z zapisów głosi, że "w klasach szkół średnich ogólnokształcących, w których nauka i wychowanie jest prowadzone w języku mniejszości narodowej, nauczanie przedmiotów »Człowiek i Świat«, »Historia Białorusi«, »Historia Świata«, »Wiedza o Społeczeństwie« i »Geografia« jest prowadzone w jednym z państwowych języków Republiki Białoruś" (rosyjski lub białoruski - red.).


Zastrzeżono jednak, że "na życzenie uczących się i ich prawnych przedstawicieli decyzją miejscowych władz wykonawczych (…) lista przedmiotów, których nauczanie będzie prowadzone w jednym z języków państwowych Republiki Białoruś może zostać rozszerzona".


Również egzaminy końcowe uczniowie polskich szkół będą musieli zdawać w rosyjskim lub białoruskim.


"Polskie szkolnictwo jest wypychane"


- To jest zagrożenie, bo szkolnictwo polskie jest na Białorusi wypychane - powiedziała polsatnews.pl prezes ZPB Andżelika Borys.


Związek wraz z rodzicami zbiera podpisy pod petycją do prezydenta Aleksandra Łukaszenki o niedopuszczenie do likwidacji dwóch działających na Białorusi szkół - w Grodnie i Wołkowysku - w których naucza się w języku polskim.


- W 2014 r. zbieraliśmy podpisy pod petycją do ministerstwa edukacji, ale to było bez sensu, dlatego teraz zdecydowaliśmy się apelować od razu do prezydenta - powiedziała Borys.

 

Źródło: znadniemna.pl


Apel do Łukaszenki


Jak podkreślił ZPB, "przygotowana w Ministerstwie Edukacji Republiki Białorusi nowelizacja Kodeksu Edukacji Republiki Białorusi, oznacza początek likwidacji oraz przymusowej rusyfikacji dwóch, działających w państwowym systemie edukacji Białorusi, szkół z polskim językiem wykładowym, nazywanych potocznie Polskimi Szkołami w Grodnie i Wołkowysku".


Zdaniem związku, nowelizacja jest także ograniczaniem praw mniejszości gwarantowanych przez Konstytucję Republiki Białorusi.


Sygnatariusze apelu do Łukaszenki zwracają się do niego, jako do "gwaranta przestrzegania Konstytucji Republiki Białorusi oraz zobowiązań międzynarodowych Republiki Białorusi" z prośbą o "niedopuszczenie do likwidacji dwóch, działających na Białorusi szkół z polskim językiem wykładowym".

 


Borys nie chciała komentować kwestii pomocy i kontaktu ze strony polskiego MSZ.

 

Czekamy na odpowiedź polskiego ministerstwa na pytania, jakie działania resort podjął lub zamierza podjąć w kwestii ochrony polskich szkół na Białorusi.


Dwie polskie szkoły


Na Białorusi działają dwie polskie szkoły, w Grodnie i Wołkowysku, w których uczy się w sumie 870 dzieci. Szkoła w Grodnie została otwarta w 1996 r. , w Wołkowysku - trzy lata później. Jak przypomniała Borys, białoruskie władze obiecały wybudować drugą szkołę w Grodnie. Do dziś nie powstała.


Obie szkoły zostały wybudowane za polskie pieniądze.


Według oficjalnych danych, na Białorusi mieszka ok. 400 tys. obywateli Białorusi polskiej narodowości.

 

Uznawany przez Warszawę ZPB jest od 2005 r. nielegalny według prawa białoruskiego. Mińsk uznaje oficjalną organizację o tej samej nazwie, która przejęła majątek niezależnego ZPB. 

 

polsatnews.pl

prz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze