"Zaakceptuje Europę dwóch prędkości pod warunkiem, że Europa odjedzie" - Migalski o Kaczyńskim

Polska
"Zaakceptuje Europę dwóch prędkości pod warunkiem, że Europa odjedzie" - Migalski o Kaczyńskim
Polsat News

- Chciałbym się mylić - mówił czwartek Kamilowi Durczokowi w programie "Brutalna prawda" były ambasador RP w Stanach Zjednoczonych Ryszard Schnepf, prognozując, że do 2020 r. Polska może już być poza Unią Europejską. - Dwa razy zdarzyło się już tak, że przewidziałem daty - zaznaczył Schnepf, odnosząc się do terminów wejścia Polski do NATO i do UE.

Były ambasador tłumaczył, że "to jest pewna atmosfera polityczna, która sprzyja podejmowaniu takich decyzji".

 

To Europa przyłączy się do Polski, a nie Polska do Europy

 

- Jak powiedziała pani premier Szydło, Polska chce zwartej, jednolitej Unii Europejskiej, co oznacza, że 27 krajów powinno się przyłączyć do Polski, nie Polska do 27 krajów. To jest tego typu filozofia, tego typu logika - ocenił Schnepf.

 

Do jego tezy odnieśli się też dwaj inni goście Durczoka - były europoseł, politolog, dr Marek Migalski oraz także były eurodeputowany, Michał Kamiński.

 

- Ja też uważam, że cała logika wypowiedzi i działań tego rządu na końcu ma wyjście z UE. Oczywiście, oni dzisiaj, wystraszeni trochę, że ich intencje zostały obnażone, zaczynają się wycofywać. Ale mi to doskonale przypomina moment, w którym pani premier Ewa Kopacz w kampanii wyborczej mówiła o tym i ostrzegała Polaków, że Antoni Macierewicz będzie ministrem obrony narodowej - przypomniał Kamiński.

 

"Może nie poza Unię, ale poza ośrodki decyzyjne"

 

Jak podkreślił, Beata Szydło powiedziała wówczas, że "mówienie o Antonim Macierewiczu jako o ministrze obrony narodowej to jest scenariusz opozycji". - Dzisiaj mówią to samo - przekonywał polityk.

 

Ten element racjonalności, którego ja się boję u Kaczyńskiego dużo bardziej niż ewentualnego szaleństwa, to jest to przekonanie, że Europa jest ostatnią barierą, która dzieli nas od dyktatury - mówił Kamiński. - Dlatego myślę sobie, że jeżeli chce panować nad Polską, to prędzej czy później będzie wiedział, że w tym panowaniu Unia mu przeszkadza. Dlatego obawiam się, że będzie nas chciał wyprowadzić - dodał.

 

 

Zdaniem Migalskiego, Jarosław Kaczyński nie chce wyprowadzić Polski z Unii. - Tyle tylko, że czym innym jest wyprowadzenie de iure, i nie sądzę, aby do 2020 r. to się stało, że my de iure, w sensie prawnym będziemy poza UE, ale de facto działania tej ekipy nas wyprowadzają może nie poza Unię, ale poza ośrodki decyzyjne, które są tam najistotniejsze - przekonywał.

 

Europa sobie odjedzie

 

- UE oczywiście jest być może ostatnim bastionem, który mu jest w stanie się przeciwstawić - zgodził się z Kamińskim Migalski. - Dlatego sądzę, że on, deklarując, że jest przeciwnikiem Europy dwóch prędkości, w istocie zaakceptuje Europę dwóch prędkości pod warunkiem, że po prostu Europa sobie odjedzie, a on będzie mógł robić sobie tutaj to, co uzna za stosowne - dodał.

 

Polsat News

 

pam/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze