Holandia: Partia VVD premiera Marka Ruttego zdobyła najwięcej miejsc w parlamencie

Świat

Centroprawicowa Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Ruttego zdobyła w środę najwięcej mandatów w wyborach parlamentarnych w Holandii - wynika z pierwszych sondaży exit poll. VVD ma zająć 31 ze 150 miejsc w izbie niższej. Według pierwszych sondaży w izbie niższej holenderskiego parlamentu znajdą się przedstawiciele 12, a nie jak dotąd 11 partii.

Antysystemowa, antymuzułmańska i antyunijna Partia na rzecz Wolności Geerta Wildersa (PVV) zdobyła 19 mandatów i wypada blado, jeśli chodzi o liczbę nowych deputowanych, bo będzie ich teraz miała o 7 więcej. "Dziękuję wyborcom partii wolności, zdobyliśmy mandaty, jest pierwsza wygrana" - ogłosił na Twitterze Wilders, którego partia nie organizowała wieczoru wyborczego.

 

Po 19 mandatów mają też mieć Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA) i centrowi Demokraci 66 (D66). W porównaniu ze stanem dotychczasowym ugrupowania te zdobyły odpowiednio o 6 i 7 miejsc więcej.

 

Sukces Zielonej Lewicy

 

Aż 16 zamiast dotychczasowych 4 mandatów zapewniła sobie Zielona Lewica (GL). Popierają ją głównie młodzi ludzie, a jej hasło to "Czas na zmianę".

 

 

Partia Socjalistyczna (SP) będzie mieć w izbie niższej 14 przedstawicieli czyli o jednego mniej niż dotąd.

 

Trzy mandaty zdobyło debiutujące w wyborach proimigracyjne ugrupowanie Denk (Pomyśl).

 

Według pierwszych sondaży exit poll w izbie niższej znajdą się przedstawiciele 12 partii, gdyż zgodnie z holenderską ordynacją wyborczą mandat można zdobyć uzyskując co najmniej 1/150 wszystkich oddanych głosów. Frekwencja wyborcza wyniosła 82 proc.

 

Utworzenie koalicji

 

Jeśli oparte na exit poll wyniki się potwierdzą, do utworzenia koalicji potrzeba będzie co najmniej czterech ugrupowań. Największym przegranym wyborów są współrządzący przez ostatnie pięć lat socjaldemokraci z Partii Pracy (PvdA).

 

Liberałowie Ruttego, na których spoczywa główna odpowiedzialność za dotychczasowe rządy, stracą zapewne 9 miejsc w izbie niższej.

 

Nieformalne rozmowy dotyczące powołania nowej koalicji mogą się zacząć tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników, ale formalny proces tworzenia nowego rządu będzie mógł wystartować dopiero po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów 21 marca.

 

Porażka Partii Pracy

 

Współrządząca obecnie wraz z VVD Partia Pracy (PvdA) doznała znacznej porażki, tracąc 26 z 35 posiadanych dotąd mandatów. Wyprzedza ją teraz również protestancka Unia Chrześcijańska (CU) z 6 mandatami zamiast dotychczasowych pięciu. Stan posiadania proekologicznej Partii na Rzecz Zwierząt (PvdD) zwiększy się z dwóch do pięciu deputowanych.

 

3 mandaty będzie mieć nadal konserwatywna Polityczna Partia Protestantów (SGP) - tyle samo co debiutujące w wyborach proimigracyjne ugrupowanie Denk (Pomyśl). Listę reprezentowanych w izbie niższej partii zamyka z dwoma mandatami utworzone dwa lata temu antysystemowe Forum na Rzecz Demokracji.

 

 

Do 2012 r. ważną rolę na początku wyłaniania nowego rządu odgrywała królowa. Po reformie sprawa ta jest rozstrzygana w parlamencie. Po uformowaniu nowej izby deputowani wybierają spośród siebie jednego albo więcej przedstawicieli - doświadczonych polityków, których zadaniem jest wysondowanie partii i wskazanie, jakie są możliwe koalicje.

 

Po ostatnich wyborach rozmowy koalicyjne potrwały 52 dni, ale bardzo możliwe, że teraz będą one dłuższe, ponieważ do utworzenia gabinetu potrzebna będzie większa liczba partii. Do tej pory najdłużej tworzenie rządu trwało ponad 200 dni. Było to w 1977 r.

 

Pierwsze z trzech ważnych głosowań

 

Kampania wyborcza, skupiona wokół kwestii tożsamości narodowej i podejścia do imigrantów, została w ostatnich dniach zdominowana przez kryzys dyplomatyczny między Holandią i Turcją. Konflikt wybuchł, gdy rząd w Hadze zakazał przedstawicielom Ankary udziału w wiecach na terytorium Holandii przed tureckim referendum konstytucyjnym.

 

Środowe wybory to pierwsze z trzech ważnych głosowań w tym roku w krajach UE - obok wyborów prezydenckich we Francji w kwietniu i maju oraz wrześniowych wyborów parlamentarnych w Niemczech.

 

PAP

mta/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze