Wilk konał w rowie. Złapał się we wnyki

Polska
Wilk konał w rowie. Złapał się we wnyki
Nadleśnictwo Nowa Sól

Zwierzę zaplątał się w stalową linkę; prawdopodobnie zerwało się z wnyków w pobliskim lesie w okolicy Niwiska i szukało schronienia w rowie. Tam znalazł je leśniczy z Nowej Soli (woj. lubuskie) podczas obchodu. Niestety, na pomoc było już za późno.

Trudno, po pierwszych oględzinach, stwierdzić jaką odległość pokonał wilk z zaciśniętą na podbrzuszu stalową linką.


- To duża strata dla populacji. Prawdopodobnie jest to młody wilk, który oddzielił się od rodzicielskiej watahy w poszukiwaniu własnej drogi. W ostatnim czasie na terenie leśnictwa Niwiska leśniczy widywał ślady samotnego, młodego wilka. Przypuszczamy, że to właśnie ten osobnik wpadł w pułapkę - powiedziała Beata Kątna zajmująca się w nadleśnictwie Nowa Sól m.in. ochroną przyrody.


Mimo doniesień o nowych miejscach występowania wilków na terenie całego kraju, zwierzę to wciąż jest gatunkiem dość rzadkim i wymagającym ochrony.

 

Jest pod ścisłą ochroną


Wilki są objęte ochroną od 1998 r., jego szczególny status został potwierdzony w kolejnych dokumentach. Zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska z 2011 r. wilk znajduję się pod ścisłą ochroną. Gatunek ten spełnia ważną rolę w utrzymaniu równowagi ekologicznej w środowisku przyrodniczym, reguluje liczebność zwierzyny łownej, polując na chore i słabe osobniki.


Od 2006 roku wilki na terenie zielonogórskich lasów spotykane są regularnie. Populacja wzrasta ze względu na bardzo dobre warunki do bytowania. Szacowana wielkość populacji na tych terenach to ok. 100 osobników.


Ofiarami kłusowników padają także inne gatunki zwierząt. Naczelnik wydziału obronności i ochrony mienia Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze Paweł Wcisło wylicza, że w ubiegłym roku leśnicy znaleźli skłusowane cztery jelenie, pięć saren oraz 16 dzików. Najczęściej używane narzędzia kłusownicze to broń palna, wnyki, sidła i potrzaski.

 

Zgłaszać policji, nie dotykać wnyków


Leśnicy przypominają także, że nie tylko kłusownicy stanowią zagrożenie dla zwierząt, ale także zwierzęta domowe. Psy mogą narazić uciekającą, przestraszoną sarnę na śmierć. Sam też może zaplątać się w zastawione pułapki. Dlatego, podczas spaceru w lesie należy trzymać psa na smyczy.


Apelują również o zgłaszanie służbie leśnej bądź policji informacji o znalezionych w lesie urządzeniach kłusowniczych. Leśnicy przypominają, że nie wolno samemu dotykać wnyków. Mogą bowiem okazać się bardzo niebezpieczne.


polsatnews.pl

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze