Niemcy obcinają zasiłek dla dzieci z UE. W środę decyzja rządu

Świat
Niemcy obcinają zasiłek dla dzieci z UE. W środę decyzja rządu
Flickr/Stephan Hochhaus

Mimo sprzeciwu Komisji Europejskiej rząd Angeli Merkel zamierza przyjąć w środę ustawę o obniżeniu zasiłku na dzieci dla obcokrajowców z Unii Europejskiej. Sprawa dotyczy w dużej części Polaków.

Zgodnie z prawem unijnym obywatele UE, którzy mieszkają na terenie Niemiec i legalnie tam pracują lub rozliczają się w tym kraju z fiskusem, mogą pobierać zasiłek na swoje dzieci także w przypadku, gdy nie żyją one w Niemczech. Oczywiście muszą wówczas zrezygnować z zasiłku, który pobierali w kraju pochodzenia.

 

Państwo niemieckie płaci obecnie świadczenia dla około 185 tys. dzieci żyjących za granicą. Największą grupę stanowią wśród nich dzieci w Polsce – prawie 87 tys. Kolejną grupą są dzieci żyjące w Rumunii - 15 tys., Chorwacji - 12 tys. i w Bułgarii - 5,5 tys.
 
W środę (15.03) rząd Niemiec zamierza uchwalić ustawę dotyczącą "dostosowania zasad przyznawania zasiłku na dzieci". Przewiduje ona uzależnienie wysokości zasiłku Kindergeld od zazwyczaj niższych kosztów życia w kraju, w którym żyje dziecko.


96 zamiast 192 euro


Według nowych przepisów obcokrajowcy otrzymaliby już tylko połowę zasiłku wypłacanego w Niemczech na dziecko: 96 euro zamiast 192 euro miesiecznie. Jak wyliczył dziennik "Sueddeutsche Zeitung" Niemcy zaoszczędziłyby w ten sposób około 159 mln euro rocznie.


Gazeta zauważa dalej, że uchwalenie przez niemiecki rząd tej ustawy świadomie naruszyłoby istniejące prawo unijne. Komisja Europejska wielokrotnie już odrzuciła próbę zmiany przepisów podejmowaną przez rząd w Berlinie.


Przeciwna jest też większość państw członkowskich UE. Zgodnie z unijną zasadą swobodnego przepływu osób, dla wysokości zasiłku na dzieci nie ma znaczenia czy dziecko żyje w Niemczech, czy w innym kraju członkowskim UE.

 

Niemiecki projekt nie jest "ani fair, ani odpowiedni"


Według niemieckiej prasy w minionych tygodniach rząd w Berlinie wywierał na Brukselę ogromną presję, by postawić na swoim. We wspólnym liście wystosowanym do unijnej komisarz ds. zatrudnienia Marianny Thyssen, troje niemieckich ministrów: finansów Wolfgang Schäuble, pracy Andrea Nahles i gospodarki Brigitte Zypries domagało się uelastycznienia zasady swobodnego przepływu osób w kwestii zasiłku na dzieci.


Jednak Bruksela jasno odpowiedziała: Komisja Europejska nadal jest przeciwna wprowadzeniu proponowanych zmian. - Nasze stanowisko jest jasne, nie ma powodu, by zasada ta miała zostać zmieniona. Osoby, o które chodzi, wnoszą swój wkład w system świadczeń socjalnych i dlatego mają prawo do świadczeń z tego systemu - powiedział rzecznik KE.


Komisarz Marianne Thyssen już w lutym stwierdziła, że niemiecki pomysł nie jest "ani fair, ani odpowiedni".


Przeciwne też pomysłom rządu są też niemieckie organizacje pozarządowe Arbeiterwohlfahrt (AWO) i Zukunftsforum Familie (ZFF) . "Takie ograniczenie prawa do zasiłku byłoby błędnym sygnałem dla Europy" – stwierdziły niedawno we wspólnym oświadczeniu.

 

Deutsche Welle, polsatnews.pl

ptw/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze