Zagrażały bezpieczeństwu dzieci. Kontrole sal zabaw w centrach handlowych

Polska
Zagrażały bezpieczeństwu dzieci. Kontrole sal zabaw w centrach handlowych
pixabay/Eirin

To niedopuszczalna sytuacja, gdy przedsiębiorca wyłącza swą odpowiedzialność za dziecko - oświadczył RPD Marek Michalak w reakcji na wyniki ogólnopolskiej kontroli sal zabaw. Zabawki i urządzenia znajdujące się w 27 proc. placówek zagrażały bezpieczeństwu dzieci.

Kontrole sal zabaw dla dzieci dostępnych np. w centrach handlowych przeprowadziły w pierwszej połowie ubiegłego roku: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Inspekcja Handlowa w porozumieniu z Rzecznikiem Praw Dziecka.

 

W 27 proc. kontrolowanych placówek stwierdzono zabawki i urządzenia, które "mogły stwarzać zagrożenia" np. ostre krawędzie i elementy wystające, niezaślepione kontakty i niezabezpieczone lub luźne kable, otwory, które stwarzały zagrożenie zakleszczenia się głowy czy palców, wyjścia, które dawały możliwość samowolnego opuszczenia sali przez dziecko. W kwestionowanych placówkach inspektorzy zwrócili też uwagę na brak informacji o tym, czy dana zabawka lub urządzenie jest odpowiednie dla danej grupy wiekowej; wzroście, jaki musi mieć użytkownik, by bezpiecznie z nich korzystać czy wytrzymałości urządzeń.

 

Nie odpowiadają "za szkody na osobie"

 

Jednocześnie UOKiK stwierdził, że 75 proc. skontrolowanych właścicieli sal zabaw stosowało w nich regulamin mówiący, że placówka, ani jej personel nie odpowiadają za "szkody na osobie" czyli np. wypadki dzieci podczas zabawy.

 

- Każde miejsce, w którym znajdują się dzieci, które oferuje cokolwiek w opiece czy zabawie dla dzieci musi być bezpieczne - oświadczył w środę Rzecznik Praw Dziecka.

 

Michalak podkreślił, że "rodzice mają prawo wymagać od organizatorów takich miejsc, od osób, które zapraszają dzieci na swój teren, spełniania wszelkich możliwych norm".

 

- To ta osoba, która oferuje opiekę nad dzieckiem musi ponosić także odpowiedzialność za tę opiekę. Absolutnie niedopuszczalna jest sytuacja kiedy dany przedsiębiorca wyłącza swoją odpowiedzialność za dziecko - powiedział Rzecznik.

 

Wyniki kontroli sal zabaw pokazały, że budzące zastrzeżenia regulaminy, stosowali wszyscy skontrolowani przedsiębiorcy. Oprócz wyłączania odpowiedzialności za wypadki, w regulaminach wyłączano też odpowiedzialność za rzeczy np. zgubione lub pozostawione przez użytkownika (67 proc.), przenoszono na konsumenta odpowiedzialność za szkody materialne - np. "za szkody spowodowane przez dzieci odpowiadają rodzice" (48 proc.).

 

Większość przedsiębiorców usunęła uchybienia

 

Jak informuje RPD, większość przedsiębiorców dobrowolnie usunęła stwierdzone uchybienia. Tylko w jednym przypadku konieczne było wydanie decyzji nakazującej niezwłoczne wyeliminowanie nieprawidłowości. Dwie sprawy, związane z nieprawidłowościami w regulaminach, są w toku.

 

Prezes UOKiK Marek Niechciał powiedział, że "jak wykazały kontrole - przedsiębiorcy w dużej mierze nie zdawali sobie sprawy z istnienia zagrożeń, które można zaliczyć do łatwo zauważalnych, wynikających głównie z braku odpowiednich zabezpieczeń lub jak w przypadku regulaminów - wiedzy".

 

"Dlatego przygotowaliśmy specjalne porady i zalecenia - zarówno dla rodziców, jak i przedsiębiorców" - powiedział Niechciał, cytowany w komunikacie UOKiK.

 

We wspólnych zaleceniach: UOKiK, IH oraz RPD apelują do rodziców, by zanim zdecydują się zostawić dziecko w sali zabaw, pod opieką obcych osób wykonali "trzy kroki": przeczytali regulamin, obejrzeli salę i jej wyposażenie oraz zadbali o komfort dziecka.

 

Rodzice powinni znać regulamin

 

W regulaminie instytucje zalecają szukać informacji: na czym polega usługa i czy obejmuje opiekę nad dzieckiem, jak przedsiębiorca definiuje swą odpowiedzialność za bezpieczeństwo dziecka, czy jest w nim mowa o maksymalnej liczbie dzieci, które mogą bawić się równocześnie w sali i ich wieku.

 

Oglądając salę rodzice powinni upewnić się, że: elementy wystające i ostre krawędzie są osłonięte, kontakty i kable są zabezpieczone przed dostępem dzieci, szczeliny i otwory, które grożą zakleszczeniem się głowy czy palców są zakryte, sala jest zabezpieczona przed samowolnym wyjściem dziecka, dziecko będzie miało zapewnioną zabawę odpowiednią do wieku.

 

UOKiK, IH i RPD zalecają też, by rodzice ocenili czy sala zabaw jest miejscem "przyjaznym" dla ich dziecka oraz czy dziecko jest gotowe na pozostanie w sali pod opieką nieznanych mu osób.

 

"Weź pod uwagę, jak długo twoje dziecko może przebywać w tym miejscu, szczególnie gdy zostaje tam pierwszy raz, zapoznaj dziecko z osobą opiekującą się nim, poinformuj je kiedy wrócisz, wskaż gdzie jest toaleta i do kogo może zwrócić się o pomoc, wysłuchaj jego dodatkowych pytań i odpowiedz na nie, zostaw opiekunom numer telefonu, bądź gotowy na ewentualny kontakt i konieczność pilnego powrotu" - apelują do rodziców instytucją, które skontrolowały sale zabaw.

 

 

Wątpliwości zgłoś do UOKiK-u

 

"Pamiętaj - jeśli przedsiębiorca umożliwia pozostawienie dziecka w sali zabaw, musi ono przez cały czas przebywać pod opieką osoby wyznaczonej przez przedsiębiorcę. Sprawdź, kto jest odpowiedzialny za jego bezpieczeństwo. Wszelkie wątpliwości zgłoś do Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów lub Rzecznika Praw Dziecka" - podkreślają.

 

RPD wskazuje, że wszyscy rodzice, którzy mają wątpliwości czy sala zabaw dla dzieci gwarantuje bezpieczne warunki mogą je zgłosić np. poprzez Dziecięcy Telefon Zaufania RPD 800 12 12 12.

 

PAP

az/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie