Petru: nie wystarczy być totalną opozycją, trzeba mieć też propozycje na przyszłość

Polska
Petru: nie wystarczy być totalną opozycją, trzeba mieć też propozycje na przyszłość
PAP/Darek Delmanowicz

Nie wystarczy być totalną opozycją, trzeba mieć też propozycje na przyszłość - powiedział w czwartek wieczorem w Radomiu przewodniczący Nowoczesnej. Ryszard Petru podkreślił, że podczas spotkań z mieszkańcami wskazuje błędy, jakie popełnia PiS, ale także pokazuje sposoby ich naprawienia.

Zdaniem Petru Nowoczesna musi przedstawiać swoje propozycje zmian, bo to jedyny sposób na przekonanie do siebie części wyborców PiS. - Część ludzi zagłosowała na Andrzeja Dudę i Beatę Szydło sądząc, że mają dobre intencje. Jak wyszło, wszyscy wiemy. Andrzej Duda jest prezydentem pasywnym. Beata Szydło wykonuje polecenia Jarosława Kaczyńskiego, tworząc złą zmianę - stwierdził lider Nowoczesnej na konferencji prasowej poprzedzającej spotkanie z mieszkańcami Radomia.

 

Petru zapowiedział, że Nowoczesna będzie się starała "odkręcić szkodliwe rozwiązania, które są przyjmowane przez PiS". Jako przykład podał wprowadzenie podatku bankowego. - Wiele banków wprowadziło opłaty za prowadzenia konta, przelewy, czy korzystanie z bankomatów. Podatek bankowy stał się podatkiem od klientów bankowych - mówił Petru. Jego zdaniem podobnie będzie z tzw. podatkiem handlowym, który - jak zaznaczył - został zawieszony do 2018 r. - Tak samo będzie z kretyńskim, głupkowatym pomysłem zakazu handlu w niedzielę, bo to się odbije nie na tych, którzy nie mogą pójść do sklepu, ale tych, którzy pracują w niedziele i tych, którzy żyją z niedzielnego obrotu - oświadczył lider Nowoczesnej.

 

"Fajny gość, tylko też nie ma szans"

 

W środę Petru spotkał się z mieszkańcami Rzeszowa i Tarnowa, w czwartek był w Kielcach i Radomiu. Pytany przez dziennikarzy o powód swojej większej w ostatnim czasie aktywności w terenie odpowiedział, że "taka jest praca posła". - Nie tylko praca w parlamencie, nie tylko występowanie w telewizji, nie tylko przygotowywanie programów, ale także kontakt z mieszkańcami - stwierdził. Według niego, należy docenić to, że spotyka się z wyborcami nie tylko w kampanii wyborczej.

 

Lider Nowoczesnej odniósł się także do kandydatury eurodeputowanego PO Jacka Saryusz-Wolskiego na stanowisko szefa Rady Europejskiej. Jego zdaniem "ta kandydatura jest tylko po to, żeby zmniejszyć szansę Donalda Tuska i stworzyć w Polsce wrażenie, że PiS chce na tym stanowisku Polaka, tylko innego". Dodał, że Saryusz-Wolski nie ma szans na objęcie urzędu po Tusku. - To jest tak, jak by zgłosić Marka Suskiego. No też fajny gość, tylko też nie ma szans - powiedział Petru.

 

Według przewodniczącego Nowoczesnej kandydatura Saryusz-Wolskiego to "działanie na szkodę Polski". - Świadczy o tym, że zakompleksiony, pełny chęci zemsty Jarosław Kaczyński jest w stanie zrobić wszystko, żeby uwalić kandydaturę Donalda Tuska. Wiedząc o tym, że Saryusz-Wolski nie ma szans, akceptuje to, że być może ktoś z innego kraju będzie przewodniczącym Rady Europejskiej - stwierdził Petru.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze