Wypadek na budowie amerykańskiej bazy w Redzikowie. Nie żyje polski robotnik

Polska
Wypadek na budowie amerykańskiej bazy w Redzikowie. Nie żyje polski robotnik
Polsat News

Polski robotnik zginął w środę na terenie budowy bazy pocisków przechwytujących amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej w Redzikowie. Został potrącony przez samochód. Ambasada USA złożyła kondolencje bliskim ofiary.

Jak powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku Jacek Korycki, przeprowadzono reanimację, ale poszkodowanego mężczyzny nie udało się uratować. - Czynności na miejscu wykonywała Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem prokuratora słupskiej prokuratury rejonowej - powiedział Korycki.

 

Informacji o zdarzeniu nie udziela ani miejscowa policja ani przedstawiciele Batalionu Ochrony Bazy w Redzikowie. Ponieważ do wypadku doszło na terenie podległym stronie amerykańskiej, odsyłają oni po szczegóły do ambasady Stanów Zjednoczonych w Warszawie.

 

"Wszyscy łączymy się w bólu"

 

"W imieniu rządu Stanów Zjednoczonych Ambasada USA w Warszawie składa najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia rodzinie ofiary wypadku, do jakiego doszło dziś w Redzikowie" - napisano w opublikowanym w środę oświadczeniu.

 

"Polskie i amerykańskie władze ściśle współpracują w celu dokładnego wyjaśnienia zdarzenia oraz ustalenia, jak w najlepszy sposób przeciwdziałać podobnym tragediom w przyszłości i zapewniać bezpieczeństwo Polakom i Amerykanom pracującym wspólnie w Redzikowie. Wszyscy łączymy się w bólu w związku ze śmiercią polskiego pracownika, który zginął w wypadku, i dziękujemy polskiemu narodowi i polskim władzom za udzielone wsparcie" - głosi komunikat biura prasowego ambasady.

 

Umiejscowiona w Redzikowie baza pocisków przechwytujących amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej ma chronić wojska USA i sojuszników z NATO przed pociskami balistycznymi wystrzelonymi z Bliskiego Wschodu. Znajdą się w niej wyrzutnia rakiet przechwytujących oraz radar śledzenia celów i kierowania ogniem.

 

Koszt budowy - do 300 mln dolarów

 

Poza obiektami stricte militarnymi, w ramach inwestycji w Redzikowie powstają też obiekty dla dowództwa i administracji bazy oraz mającego liczyć docelowo ok. 300 osób personelu. Pierwsza nieco większa - około 20-osobowa, grupa amerykańskich żołnierzy pojawiła się w Redzikowie w listopadzie ub.r. Sukcesywnie przybywają kolejni, a w połowie tego roku baza powinna mieć kompletny personel.

 

Koszty budowy bazy Amerykanie oszacowali na kwotę od kilkudziesięciu do 300 mln dolarów. Osiągnie ona gotowość operacyjną w zakładanym wcześniej terminie, czyli do końca 2018 r.

 

PAP

pam/prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze