Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Obchody w całym kraju

Polska
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Obchody w całym kraju
PAP/Radek Pietruszka

- Pamięć o Żołnierzach Wyklętych umacnia w nas, Polakach, wolę trwania przy wartościach takich jak wolność, honor, solidarność z bliźnimi i poświęcenie dla sprawy narodowej - mówił prezydent Andrzej Duda w środę, w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Elementami obchodów były m.in. apel pamięci oraz ceremonia wręczenia aktów mianowań weteranów na wyższe stopnie wojskowe. - Żołnierze Wyklęci całe życie poświęcili walce o niepodległość - mówił minister obrony Antoni Macierewicz.

 

Środowe obchody kończyła wieczorna uroczystość przed Grobem Nieznanego Żołnierza, m.in. z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. Wcześniej prezydent wziął udział w kilku uroczystościach; napisał też list do uczestników uroczystości.

 

"Składam dzisiaj hołd bohaterom powstania antykomunistycznego"

 

"Heroiczna walka Żołnierzy Wyklętych była kolejnym aktem w dziejowym dramacie zmagań o wolną Polskę. Wobec braku realnych szans powodzenia i nadziei na zmianę położenia politycznego kraju jej dramatyzm przypomina sytuację znaną z historii powstańców styczniowych" - pisał prezydent w liście.

 

Podkreślił, że "niezłomna postawa tych ostatnich obrońców suwerennej Rzeczypospolitej jednoznacznie wskazuje na najważniejsze dla naszego narodu wartości, które my, Polacy, cenimy wyżej niż własne życie: wolność i honor, solidarność z bliźnimi i poświęcenie dla sprawy narodowej". Duda wyraził przekonanie, że pamięć o Żołnierzach Wyklętych umacnia w nas, Polakach, wolę trwania przy tych wartościach.

 

"Składam dzisiaj hołd bohaterom powstania antykomunistycznego. Chcę także docenić wysiłki osób, środowisk i instytucji, które upowszechniają znajomość tego ważnego rozdziału historii najnowszej Polski. Wierzę, że ta praca buduje ducha patriotycznego Polaków i przyczynia się do zapewnienia pomyślnej, bezpiecznej przyszłości Ojczyzny. Cześć i chwała bohaterom!" - napisał prezydent.

 

Odznaczenia państwowe

 

Duda wręczył odznaczenia państwowe kilkudziesięciu kombatantom oraz osobom pielęgnującym pamięć o Żołnierzach Wyklętych. - Nasza historia, historia 1051 lat Polski, naszej Rzeczypospolitej, to w ogromnej części historia walki o wolność, niepodległość, o państwo polskie, o naszą tożsamość, która przez ponad tysiąc lat historii kosztowała nas morze krwi, tej najcenniejszej - mówił podczas tej uroczystości w Pałacu Prezydenckim.

 

Po południu prezydent uczestniczył w uroczystości na terenie byłego Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów. Zapowiedział, że w najbliższych latach powstanie tam muzeum Żołnierzy Niezłomnych i Więźniów Politycznych PRL. Jak mówił, to wielkie marzenie dwóch ludzi: prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz prezesa IPN Janusza Kurtyki.

 

- Obaj nieśli ten mit Żołnierzy Niezłomnych, bohaterów drugiej konspiracji, bohaterów podziemia niepodległościowego, mówiąc, że tym właśnie mitem musimy przełamać okowy komunizmu, którymi spowito nasze państwo i nasz narów przez lata sowieckiego zniewolenia - zaznaczył Andrzej Duda.

 

Premier: dzisiaj obchodzimy wyjątkowe święto

 

Prezydent powiedział też, że powstające muzeum jest "wielkim świadectwem oskarżenia komunistów o zbrodnię na narodzie polskim", której dokonywano w tym, jak i w innych miejscach. - Jest dla młodego pokolenia także świadectwem tego, co się dzieje, kiedy Polska nie jest suwerenna, kiedy nie jest wolna; co się dzieje, kiedy są zdrajcy gotowi współpracować z wrogiem, mordując swoich braci, współobywateli - mówił.

 

- Wierzę w to głęboko, że to muzeum jest także ostatecznym wypaleniem piętna zdrady na komunistycznych oprawcach tak, aby ich nazwisk i imion nigdy już nikt nie wymieniał z szacunkiem - podkreślił Duda.

 

Premier Beata Szydło przed południem składała kwiaty i zapalała znicze w Panteonie Żołnierzy Podziemia Niepodległościowego, a także na grobach mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka" i Józefa Bandzo ps. "Jastrząb". "Dzisiaj obchodzimy wyjątkowe święto - Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, tych, którzy w najtrudniejszym momencie wiedzieli, jak się zachować, tych, którzy dzisiaj również uczą nas, co to znaczy patriotyzm, co to znaczy miłość do ojczyzny, co to znaczy poświęcenie dla innych - podkreśliła premier w rozmowie z dziennikarzami.

 

Gliński: 1 marca 2017 r. zdecydowanie mamy powody do świętowania

 

Zaznaczyła, że Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych jest świętem, które "na dobre zagościło już w polskiej rzeczywistości". W jej ocenie, to święto nie tylko przypomina "o tych wyjątkowych bohaterach, o ludziach, którzy poświęcili to, co mieli najdroższe, swoje życie, dla ojczyzny, dla wolności, dla tego byśmy dzisiaj mogli mówić, że jesteśmy wolnymi Polakami, ale to jest równieżświęto, które w tej chwili ma ogromne znaczenie w kształtowaniu postaw młodych ludzi".

 

Z kolei wicepremier Piotr Gliński, wraz z innymi przedstawicielami władz, kombatantów oraz organizacji społecznych złożył wieńce pod tablicą przy ul. Koszykowej, upamiętniającążołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego, więzionych i torturowanych w latach 1945-54 w dawnym gmachu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (dziś mieści się tu Ministerstwo Sprawiedliwości).

 

Gliński podkreślił, że już po raz siódmy obchodzone jest to święto, "ustanowione z inicjatywy śp. prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego i śp. prezesa IPN prof. Janusza Kurtyki".

 

- 1 marca 2017 r. zdecydowanie mamy powody do świętowania; po latach funkcjonowania systemowego kłamstwa Rzeczypospolita honoruje w należny sposób tych swoich synów i córki, którzy w czasach niezwykle trudnych wyborów (...) wybrali godność i honor, bezkompromisowo broniąc fundamentalnych wartości pogrzebanych i grzebanych w tamtym okresie przez tzw. władzę ludową" - powiedział. "Za tę postawę ci, którzy tu ginęli, zostali wyklęci przez aparat totalitarnego państwa - dodał.

 

"Taki był cel wyklęcia - żeby zapomnieć"

 

Gliński podkreślił, że wielu z nich straciło wolność, ale stracono też to, "na czym najbardziej może zależało oprawcom" - pamięć o nich. - Bo taki był cel wyklęcia - żeby zapomnieć - dodał. - Dziś jednoznaczne nazwanie ich czynu aktem heroicznego bohaterstwa, godnego najwyższego szacunku, staje się na szczęście czymś oczywistym - oświadczył.

 

Uroczystości, upamiętniające Żołnierzy Wyklętych, zorganizowało też Ministerstwo Obrony Narodowej. W Muzeum Wojska Polskiego odbył się apel pamięci i ceremonia wręczenia aktów mianowańŻołnierzy Wyklętych na wyższe stopnie wojskowe. Weterani otrzymali odznaki honorowe i medale pamiątkowe "Kustosza Tradycji, Chwały i Sławy Oręża Polskiego".

 

W uroczystości wzięli udział m.in. żołnierze podziemia z lat 1944-63, w tym weterani Armii Krajowej, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, przedstawiciele władz państwowych i Wojska Polskiego, p.o. szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz, wojskowa asysta honorowa, parlamentarzyści, grupy rekonstrukcji historycznych, harcerze oraz klasy mundurowe.

 

"Nie byli osamotnioną grupką ludzi"

 

- Są ludzie, którzy całe życie poświęcili walce o niepodległość, wtedy gdy okupanci rzucali na nich najgorsze wyzwiska, wtedy gdy w radio, w telewizji, w prasie można było wyczytać, że to mordercy, "zaplute karły reakcji", ludzie bez czci i honoru, wariaci - mówił Antoni Macierewicz podczas uroczystości w Muzeum Wojska Polskiego.

 

Jak podkreślił, "dlatego dzisiaj możemy tutaj być i dlatego dzisiaj możemy odbudowywać niepodległość Polski i dlatego dzisiaj możemy odbudowywać Wojsko Polskie i dlatego dzisiaj mogą powstawać nowe formacje w tym wojsku, tak żebyśmy nigdy nie musieli przeżywać hańby porażki, goryczy nowej okupacji, dramatu niszczenia niepodległego państwa polskiego".

 

- To jest właśnie dorobek Żołnierzy Wyklętych. Nie byli osamotnioną grupką ludzi, którzy działali wbrew sensownym analizom i nadziejom. Odwrotnie - czerpiąc z wielkiej polskiej tradycji niepodległościowej, także tradycji romantycznej, także tej tradycji, która była ujęta w słowach pieśni "Rzucamy swój los na stos" - wiedzieli, że ich ofiara krwi przyniesie kiedyś skutek, przyniesie odbudowę niepodległego państwa polskiego i płomień niepodległości - podkreślił.

 

"To wy stanowiliście ten fundament Polski"

 

Szef resortu obrony, zwracając się do Żołnierzy Wyklętych, powiedział: To wy stanowiliście ten fundament Polski, dzięki któremu dzisiaj mamy szansę odbudowywać państwo. Nie ma słów uznania, nie ma takich nagród, które by to, co zrobiliście w sposób właściwy, w sposób godny, w sposób satysfakcjonujący mogło zrealizować. Pamiętamy o tym, że przenieśliście myśl o niepodległości przez najgorsze, najstraszliwsze lata.

 

Podczas uroczystości na "Łączce" na warszawskich Powązkach Wojskowych, gdzie leżą ciała Żołnierzy Wyklętych zamordowanych w więzieniu na Rakowieckiej, Macierewicz podkreślał z kolei, że właśnie w tym miejscu, w bezimiennych grobach chowano tych polskich żołnierzy, którzy całe życie poświęcili walce o niepodległość Polski. - Oni byli niezłomni i dlatego dzisiaj możemy tutaj być, odbudowywać niepodległość Polski i wojsko polskie. To jest właśnie dorobek Żołnierzy Niezłomnych - mówił.

 

Prezes fundacji "Łączka" Tadeusz Płużański przypomniał, że żołnierze powojennego podziemia niepodległościowego byli więzieni, torturowani i zabijani w warszawskim więzieniu przy ul. Rakowieckiej. - Potem ich ciała przewożone były m.in. tutaj - na powązkowską "Łączkę" i chowane w tajemnicy. 1 marca 1951 r. taki okrutny los spotkałżołnierzy AK, którzy działali w Zrzeszaniu "Wolność i Niezawisłość", zarząd główny WiN został tego dnia zamordowany - podpułkownik Łukasz Ciepliński i sześciu jego podkomendnych. Wcześniej katowani w śledztwie do tego stopnia, że podpułkownik Ciepliński był przenoszony na przesłuchania na kocu, miał połamane ręce i nogi, nie mógł chodzić, był niemal głuchy - mówił Płużański.

 

Ponad 50 tysięcy ofiar

 

Wiara, niepodległość, honor i prawda to testament i kodeks Żołnierzy Wyklętych - powiedział Jan Józef Kasprzyk, p.o. szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Wymienił przy tym rtm. Witolda Pileckiego, płk. Łukasza Cieplińskiego, mjr. Zygmunta Szendzielarza i gen. Augusta Emila Fieldorfa.

 

Szef MON zdecydował, że patronami pierwszych trzech brygad nowego rodzaju sił zbrojnych - Wojsk Obrony Terytorialnej - będążołnierze antykomunistycznego podziemia po 1944 r. - płk Łukasz Ciepliński, mjr Hieronim Dekutowski ps. "Zapora" i płk Władysław Liniarski ps. "Mścisław".

 

Uroczystości związane z Dniem Wyklętych odbywały się też m.in. w Białymstoku, Łodzi, Opolu, Szczecinie.

 

1 marca 1951 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie władze komunistyczne wykonały wyroki śmierci na siedmiu żołnierzach powojennego podziemia niepodległościowego z IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Straceni zostali: ppłk Łukasz Ciepliński, mjr Adam Lazarowicz, mjr Mieczysław Kawalec, kpt. Franciszek Błażej, kpt. Józef Rzepka, por. Karol Chmiel i por. Józef Batory. Od 2011 r. rocznica tej komunistycznej zbrodni obchodzona jest jako Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

 

IPN szacuje, że w latach 1944-56 wskutek terroru komunistycznego w Polsce śmierć poniosło ponad 50 tys. osób, które zginęły na mocy wyroków sądowych, zostały zamordowane lub zmarły w siedzibach Urzędów Bezpieczeństwa i Informacji Wojskowej, więzieniach i obozach, a także zginęły w walce lub w trakcie działań pacyfikacyjnych. Znaczną część ofiar stanowili żołnierze podziemia niepodległościowego. Ich ciała grzebano w utajnionych i w większości nieznanych do dziś miejscach; na terenie i w pobliżu cmentarzy, w pobliżu siedzib aparatu bezpieczeństwa, w lasach i na poligonach wojskowych.

 

PAP, Zdjęcie: PAP/Radek Pietruszka

az/mr/pam/prz//luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze