"Czas na prawdę". Emocjonalny wpis Wałęsy

Polska
"Czas na prawdę". Emocjonalny wpis Wałęsy
Polsat News

"Nic Wam nie grozi, postawcie raz na prawdę" - napisał były prezydent Lech Wałęsa na swoim profilu na Facebooku wzywając do ujawnienia się fałszerzy dokumentacji z teczek Kiszczaka. Zauważył, że dokumentacja została "przygotowana przez fachowców na polecenie najwyższych władz PRL".

"Dokumentacja ta została uzupełniona przez Kolesi już w Wolnej Polsce. Kolesie bez sprawdzenia bez zapytania ogłosili to w całym świecie. To nie tylko pogwałcenie prawa, to zbrodnia przeciw Prawu. Patrioci w Wolnej Polsce nie możecie tego tak zostawić" - argumentuje Lech Wałęsa (pisownia wpisu oryginalna - red.).

 

"Zapamiętajcie to Ci ludzie od początku za tym stali wciągając i przekonując innych. Kaczyńscy Macierewicz Rydzyk Gwiazda Wyszkowski Centkiewicz innych przekonywano i okresowo wciągano." - pisze dalej były prezydent.

 

"Wykorzystali Was do brudnej walki ze mną"


Zaapelował do tych, którzy jego zdaniem podrabiali dokumentację. "To była walko, kto kogo, wykorzystywaliśmy różne metody często wredne. Dziś jednak argumenty wytworzone z tamtym czasie wykorzystują nieudacznicy do Swojej brudnej Walki".


"Generałowie wykorzystali Was do brudnej walki ze mną. Czy jesteście tak wściekli na mnie za to, że Was OGRAŁEM. Czas na PRAWDĘ .L. Wałęsa".

 

 

Wałęsa neguje autentyczność dokumentów

 

Współpracę Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa potwierdza - ujawniona 31 stycznia br. przez IPN - opinia biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie. Ekspertyza dotyczyła teczki personalnej i teczki pracy TW "Bolek", znalezionych w domu Czesława Kiszczaka po jego śmierci. Wynika z niej, że zobowiązanie do współpracy z SB, pokwitowania odbioru pieniędzy oraz przeważającą część doniesień podpisał własnoręcznie Wałęsa.

 

Były prezydent neguje autentyczność dokumentów znalezionych przez IPN u wdowy po Kiszczaku. - Opinia ws. teczek TW "Bolek" to dopiero początek sprawdzania autentyczności tych dokumentów - oceniał jego pełnomocnik Jan Widacki. Zapowiedział, że być może pełnomocnicy będą chcieli zlecić własną opinię.

 

polsatnews.pl

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze