Śmierć w Tatrach. Turysta poślizgnął się i spadł w przepaść

Polska
Śmierć w Tatrach. Turysta poślizgnął się i spadł w przepaść
Zdjęcie ilustracyjne, fot. wikimedia.org/Jerzy Opioła

W Tatrach w czwartek po południu doszło do dwóch groźnych wypadków. Turyści na skutek poślizgnięcia na oblodzonym szlaku spadli z dużej wysokości w rejonie Kopy Kondrackiej. Jeden z nich nie przeżył upadku.

Jak wyjaśnił ratownik dyżurny Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Edward Lichota, to były niezależne od siebie wypadki, do których doszło w małej odległości w godzinach popołudniowych, w okolicach popularnego szlaku na Giewont.

 

- W obydwu przypadkach doszło do poślizgnięcia i upadku z dużej wysokości - powiedział Lichota.

 

Ratownicy na pokładzie śmigłowca dotarli do poszkodowanych. Jeden z nich miał mniejsze obrażenia. Kolejny był nieprzytomny. Początkowo reanimowali go przypadkowi turyści. Kiedy ratownicy TOPR dotarli na miejsce, przejęli akcję reanimacyjną i na pokładzie śmigłowca - nie przerywając reanimacji - przetransportowali poszkodowanego do zakopiańskiego szpitala.

 

Oblodzone szlaki i drugi stopień zagrożenia lawinowego

 

W Tatrach obowiązuje drugi, umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego. Warunki do uprawiania turystyki w Tatrach są trudne. Na wszystkich szlakach zalega twardy, zmrożony śnieg lub lód. Wędrowanie w takich warunkach wymaga użycia raków antypoślizgowych.

 

- Śnieg jest bardzo twardy, zwłaszcza na stromych zboczach trzeba zachować czujność  - dodał ratownik.

 

W minioną niedzielę w Tatrach doszło również do tragicznego w skutkach wypadku taternickiego. Wówczas turysta spadł po oblodzonym szlaku z Gąsienicowej Turni.

 

PAP

az/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze