65-letni rolnik-stalker aresztowany. Ofiarę poznał na zakupach

Polska
65-letni rolnik-stalker aresztowany. Ofiarę poznał na zakupach
Policja

Miała być wielka miłość, wielki romans i wspólne życie. Tak wyobrażał sobie przyszłość 65-letni rolnik z okolic Elbląga (woj. warmińsko-mazurskie). Mężczyzna chciał ułożyć sobie życie z kobietą, którą poznał na zakupach. Ta jednak nie była zainteresowana. Nie mogąc pogodzić się z odrzuceniem zaczął kobietę prześladować.

W 2014 r. kobieta pracowała jako ekspedientka w jednym ze sklepów w Elblągu. 65-latek robił u niej zakupy. Przychodził regularnie i "zagadywał". Bywał coraz częściej i stawał się coraz bardziej natarczywy. Przynosił kwiaty, zdobył jej numer telefonu i słał miłosne sms-y.

 

Ustalił adres ofiary i na nią czatował

 

Na początku kobieta traktowała swojego adoratora z "przymrużeniem oka". Jednak, z miesiąca na miesiąc, jego "zaloty" nasilały się. Mężczyzna ustalił adres swojej ofiary i przyjeżdżał pod budynek i wyczekiwał na moment, kiedy kobieta wychodziła na spacer z psem. Wówczas składał propozycje spotkań, "zasypywał" komplementami.

 

Pokrzywdzona, by nie spotykać więcej mężczyzny, zmieniła nawet miejsce pracy. To jednak nie pomogło. "Zakochany" rolnik ustalił adres jej rodziców i również tam jeździł wypytywać o szczegóły z jej życia. Chciał w ten sposób, krok po kroku, zbudować historię ich wspólnego związku, choć nic takiego nie miało miejsca.

 

Po odrzuceniu "zalotów" zaczął kobiecie grozić

 

Kobieta nigdy nie dawała odczuć 65-latkowi, że chce się z nim spotkać. Co więcej, gdy mu odmówiła zaczęły się problemy. Dostawała smsy z pogróżkami. W przypadku odrzucenia mężczyzna miał jej grozić nawet śmiercią. Wówczas kobieta przeraziła się i postanowiła powiadomić policję.

 

W styczniu 2017 roku pokrzywdzona złożyła zeznania, które obciążyły 65-latka. Mężczyzna został jednak zatrzymany dopiero teraz. Usłyszał już zarzut stalkingu, ale nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Śledczy sprawdzili bilingi telefoniczne, przesłuchali świadków i zrobili tzw. okazania. Wszyscy bez wahania rozpoznali mężczyznę, który chodził za pokrzywdzoną.

 

Dla dobra kobiety śledczy złożyli do sądu wniosek o odizolowanie sprawcy od ofiary. Sąd Rejonowy w Elblągu przychylił się do wniosku i aresztował go na miesiąc. 65-latek nie był wcześniej karany za podobne czyny. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.

 

polsatnews.pl

dk/grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze