Ziobro: będzie śledztwo co do działań sądu w sprawie aresztu "Hossa"

Polska
Ziobro: będzie śledztwo co do działań sądu w sprawie aresztu "Hossa"
PAP/Marcin Obara

Będzie śledztwo w sprawie przekroczenia przez stołeczny sąd w sprawie Arkadiusza Ł., ps. Hoss, terminu 24 godz., które ma sąd na ewentualne aresztowanie podejrzanego od chwili przekazania mu sprawy przez prokuraturę - zapowiedział prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Ziobro powiedział, że rozpatrując wniosek prokuratury o areszt dla tego organizatora grupy oszukującej metodą "na wnuczka", Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów mógł "popełnić czyn kryminalny, nie dopełnić obowiązków".

 

- Dlatego też na moje polecenie zostanie wszczęte śledztwo - oświadczył Ziobro podczas czwartkowej konferencji prasowej

 

Według Prokuratury Krajowej, doszło do przekroczenia terminu 24 godzin, które sąd ma na podjęcie decyzji co do np. aresztu podejrzanego. Po tym terminie sąd ma obowiązek wypuścić osobę zatrzymaną na wolność - przypomniano na konferencji.

 

"Możemy mieć do czynienia z czynem kryminalnym"

 

- Na skutek analizy, które zleciłem prokuratorom Prokuratury Krajowej, można ocenić, że mamy do czynienia nie tylko z kontrowersyjną decyzją sądu w rozumieniu nie zastosowania najdalej idącego środka zapobiegawczego, który był ze wszech miar uzasadniony - i historią kryminalną tego przestępcy i okolicznościami związanymi z jego zatrzymaniem, faktem unikania odpowiedzialności karnej brakiem stałego miejsca zamieszanego, jak i wysoką grożącą mu karą - ale sąd mógł dopuścić się czynu, który wykracza poza zakres tylko i wyłącznie kontroli instancyjnej czyli, że możemy mieć tutaj do czynienia z czynem kryminalnym.

 

Jak dodał, może to oznaczać niedopełnienie obowiązków przez sąd, w którego dyspozycji pozostawał "Hoss" (ostatecznie nie został on aresztowany, prokuratura odwołuje się od tej decyzji). Art. 231 Kk stanowi, że funkcjonariusz publiczny, który - przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków - działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

 

Prokuratura: czas zatrzymania przekroczony

 

Sąd, do którego prokuratura wystąpiła o areszt wobec Ł., wyznaczył posiedzenie po przewidzianym na to 24-godzinnym terminie - wskazał zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak. Przedstawiając historię zatrzymania Ł., poinformował, że materiały przeanalizowane przez Prokuraturę Krajową wskazują, że w sprawie "został przekroczony dopuszczalny 24-godzinny czas kontynuowania zatrzymania podejrzanego, po wniesieniu do sądu wniosku o jego tymczasowe aresztowanie".

 

Sierak przypomniał, że ograniczenie czasu zatrzymania wynika z konstytucji i z Kodeksu postępowania karnego oraz że zatrzymanego należy zwolnić, jeżeli w ciągu 24 godz. od przekazania przez prokuraturę podejrzanego do dyspozycji sądu nie zostanie mu doręczone postanowienie sadu o aresztowaniu.

 

Jak dodał Sierak, Ł. zatrzymano 2 lutego o 13.55 w Warszawie. 3 lutego doprowadzono go do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie między godz. 18 a 19 prokurator przedstawił mu sześć zarzutów wyłudzeń w Niemczech i Austrii. 4 lutego o godz. 9 prokurator skierował do sądu rejonowego wniosek o areszt, przekazując Ł. do dyspozycji sądu.

 

Według Sieraka, SR wyznaczył termin posiedzenia na 5 lutego na godz. 9 - "a zatem na godzinę, o której faktycznie podejrzany powinien być zwolniony". "Sąd wyznaczył termin posiedzenia w sposób, który faktycznie uniemożliwiał sądowi skuteczne przeprowadzenie posiedzenia" - dodał prokurator. Podkreślił, że dalej procedując w tej sprawie w godzinach 9-12, sąd pozbawił podejrzanego wolności, naruszając konstytucję i Kpk.

 

- Prokuratura nie może się godzić na załamanie przez sąd procedury karnej, które mają charakter gwarancyjny wobec podejrzanego - zaznaczył Ziobro.

 

Minister sprawiedliwości potwierdził, że dowiedział się w czwartek, iż "Hoss" stawił się w Poznaniu na nałożony na niego dozór policyjny.

 

- Ale to nie znaczy, że w dalszym ciągu będzie się wywiązywał ze swych obowiązków, biorąc pod uwagę jego dotychczasowy tryb życia - prokuratorzy obawiają się, że w kluczowym momencie może zniknąć - dodał Ziobro przypominając, że prokuratura chce od sądu wyższej instancji zmiany decyzji i zastosowania aresztu.

 

Wymyślił metodę "na wnuczka"

 

Arkadiusz Ł., zatrzymany pod koniec ubiegłego tygodnia na warszawskiej Woli, jest według śledczych pomysłodawcą jednej z najpopularniejszych metod oszustw - na tzw. wnuczka i liderem jednej z największych i najprężniej działających w Polsce i z terenu Polski grup zajmujących się tym procederem.

 

Jej członkowie mają na swoich kontach wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

 

Usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą "na wnuczka" na łączną kwotę ponad 1,4 mln złotych.

 

Prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów z wnioskiem o jego areszt, sąd orzekł natomiast poręczenie majątkowe w wysokości 300 tys. zł, dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa pięć razy w tygodniu oraz zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu. Prokuratura od tej decyzji złożyła zażalenie, które zostanie rozpatrzone przez sąd okręgowy 16 lutego. W środę "Hoss" stawił się na dozór w poznańskiej komendzie rejonowej policji.

 

Jak informowała rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Dorota Trautman, z uzasadnienia sądu wynika, że podejrzany przyznał się do stawianych mu zarzutów, a zatem z uwagi na niekwestionowanie przez niego przypisywanych mu czynów nie zachodzi obawa matactwa.

 

Dodała, iż "sąd zwrócił także uwagę, że wobec podejrzanego toczy się obecnie postępowanie karne przed Sądem Okręgowym w Poznaniu, w ramach którego zastosowane zostały także środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i poręczenia majątkowego i brak jest jakichkolwiek informacji by podejrzany utrudniał owo postępowanie".

 

Sąd Okręgowy w Warszawie 16 lutego zbada zażalenie prokuratury na tę decyzję Sądu Rejonowego.

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze