Jelenia Góra nie da pieniędzy na pomnik rzezi wołyńskiej

Polska
Jelenia Góra nie da pieniędzy na pomnik rzezi wołyńskiej
Gipsowa forma modelu pomnika, fot. Facebook/Społeczny Komitet Budowy Pomnika "Rzeź Wołyńska" w Jeleniej Górze

Komitet budowy monumentu chciał, aby miasto przekazało działkę pod pomnik, a z budżetu obywatelskiego sfinansowało budowę cokołu. Projekt pomnika nie zostanie jednak poddany głosowaniu mieszkańców, ponieważ nie spełnia wymogów dot. m.in. maksymalnej wysokości w proponowanej lokalizacji. To kolejne miasto, po Rzeszowie i Przemyślu. które nie chce u siebie tak sugestywnej w formie rzeźby.

Projekt 14-metrowego monumentu z brązu przedstawia m.in. ciało dziecka przebite trójzębnymi widłami, obcięte głowy na sztachetach płotu i rodzinę w płomieniach. Na skrzydłach orła w koronie umieszczone są nazwy miejscowości, w których UPA mordowała Polaków.

 

Jego autorem i twórcą jest polski rzeźbiarz Andrzej Pityński, od 40 lat żyjący i tworzący w Stanach Zjednoczonych. Monument ma stanąć w Polsce. Budowę i transport sfinansuje nowojorskie stowarzyszenie, choć konieczne jest także pokrycie kosztów przygotowania terenu pod jego budowę, które wynoszą ok. 200 tys. zł.

 

Podkarpacie nie chciało

 

Początkowo pomnik miał stanąć w Rzeszowie, ale sprzeciwił się temu prezydent miasta Tadeusz Ferenc, bo dzieli a nie łączy sąsiadów.

 

Pomnikiem zainteresowało się z kolei jeleniogórskie Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. 17 listopada 2016 r. w ratuszu w Jeleniej Góry zawiązany został Społeczny Komitet Budowy Pomnika Pamięci Ofiar Męczeństwa i Ludobójstwa Kresowian "Rzeź Wołyńska".

 

Komitet zgłosił projekt do tegorocznego budżetu obywatelskiego.  Zaproponował lokalizację w Alei  Solidarności u zbiegu z ulicą Sudecką.

Jednak według miejskich urzędników plan zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu nie dopuszcza zabudowy wyższej niż 12 metrów. Urzędnicy nie zaproponowali innej lokalizacji, więc mieszkańcy Jeleniej Góry nie będą głosowali nad projektem.

 

"W sztuce nie chodzi o dosłowność"

 

Społeczny Komitet Budowy Pomnika "Rzeź Wołyńska" opublikował oświadczenie w którym przypomina, że na 10 dni przed ogłoszeniem wykazu zadań, które zostaną poddane pod głosowanie, prezydent Jeleniej Góry poinformował mieszkańców za pośrednictwem lokalnych mediów, że "ten projekt mu się nie podoba, ponieważ jest zbyt dosłowny, zbyt drastyczny, a w sztuce nie chodzi o dosłowność".

 

"Żaden z tych argumentów Pana Prezydenta nie znalazł się jednak w treści podanych do publicznej wiadomości przyczyn i powodów braku pozytywnej rekomendacji dla naszego wniosku, co w naszej ocenie świadczy o pozaregulaminowym wskazaniu wniosków rekomendowanych do głosowania, a także nierównym potraktowaniu naszego wniosku wobec pozostałych, zgłoszonych do tegorocznego budżetu obywatelskiego i podlegających ocenie merytorycznej" - informuje Stowarzyszenie.

 

Współpraca z Tarnopolem, "gdzie żywy jest kult Bandery"

 

Zwolennicy postawienia pomnika w Jeleniej Górze twierdzą też, że "wniosek nie został dopuszczony pod głosowanie mieszkańców ze względu na planowane w najbliższym czasie sformalizowanie współpracy pomiędzy Jelenią Górą a Tarnopolem, gdzie żywy jest kult Stepana Bandery oraz OUN-UPA oraz gdzie znajduje się m. in. pomnik Bandery, a on sam oraz Roman Szuchewycz są honorowymi obywatelami miasta".

 

Zapowiadają też, że będą zabiegać o przeprowadzenie w mieście referendum ws. jego budowy.

 

W Gliwicach trwa odlew rzeźby. Ma powstać do czerwca.

 

jeleniagora.naszemiasto.pl, polsatnews.pl

zdr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze