"Jesteśmy traktowani trochę jak kraj specjalnej troski". Lewandowski w "Gościu Wydarzeń"

Polska

Polski rząd jeszcze nie zdecydował czy poprze Donalda Tuska na następną kadencję szefa Rady Europejskiej. W programie "Gość Wydarzeń" eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Janusz Lewandowski mówił, że politycy PiS powinni schować swoją małostkowość, niechęć i poprzeć tę kandydaturę, ponieważ przysłuży się ona Polsce.

- Polski rząd już niczym nie zaskoczy pozostałych 27 rządów, które uczestniczą w tym wspólnym dziele jakim jest Unia Europejska, bo jesteśmy traktowani trochę jak kraj specjalnej troski. Donald Tusk piastuje najwyższy urząd w UE w czasie piętrzących się zagrożeń, kiedy solidarność europejska wystawiona jest na wyjątkowo trudną próbę, to jest bezcenne, że jest tam Polak, który rozumie potrzeby, uwarunkowania, specyfikę Europy Środkowo-Wschodniej. Polak niezagrożony, co do piastowania dalej tej funkcji i trzeba takiej małostkowości jak ta ze strony pana Zybertowicza w odniesieniu do pozostałych prezydentów III RP, by z przyczyn właściwie takiej rządzy zemsty, prywatnej zemsty nie popierać Polaka na stanowisko, które nam się odpłaca w sensie budowy bezpieczeństwa, również naszego kraju - powiedział Lewandowski.

 

"Trump - pierwszy prezydent po wojnie, który źle życzy UE"

 

W liście do szefów państw i rządów wystosowanym przed piątkowym szczytem UE na Malcie Tusk wymienił zmianę polityki USA wśród zewnętrznych zagrożeń dla UE - obok "asertywnych" Chin, agresywnej Rosji, a także wojen, terroru i anarchii na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

 

Według Lewandowskiego "Donald Tusk zwraca uwagę i ostrzega, by zmobilizować liderów europejskich". - Trump to pierwszy prezydent po wojnie, który źle życzy UE. Wysyła nam, jako ambasadora, człowieka, który wieści zgon UE. My, czyli Unia Europejska, musimy wziąć większą odpowiedzialność za własny kontynent - powiedział Lewandowski.

 

- Trump jest gorący w słowach. Wydaje mi się, że niekiedy szybciej mówi, niż myśli - dodał polityk PO.

 

"Trójkąt Weimarski trzeba odnowić"

 

We wtorek do Warszawy przyjedzie kanclerz Niemiec Angel Merkel. Spotka się m.in. z prezydentem Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło. Według Lewandowskiego Merkel może poruszyć temat kandydatury Tuska na szefa Rady Europejskiej.

 

- Pani Merkel to najlepsza kanclerz, jakiego Polska mogła sobie życzyć, dlatego, że jest to kanclerz, która rozumie, czym był komunizm i czym była spuścizna komunizmu. Wydaje mi się, że będzie chciała osiągnąć jakąś dozę przyzwoitości w reagowaniu naszego rządu na nominację Tuska jako szefa Rady Europejskiej - podkreślił Lewandowski.

 

- Mam nadzieję, że dociera w tej chwili do tych ludzi, którzy chcieli budować polskie bezpieczeństwo, polską geopolitykę w oparciu o Wielką Brytanię, która nam się wyprowadziła z UE, w oparciu o jakieś mrzonki o międzymorzu, i w sojuszu, kradzenie koni razem z Orbanem, który w tej chwili ścieli dywany przed Putinem w Budapeszcie. Mam nadzieję, że dociera w końcu do nas jakim potencjałem jest Trójkąt Weimarski, który trzeba odnowić. Czyli możliwość współdecydowania o losach Europy poprzez bezpośrednią komunikację między Paryżem, Berlinem a Warszawą. To jest zmarnotrawione dzieło ostatnich lat, ten zrujnowany Trójkąt Weimarski. Chcielibyśmy, aby był odnowiony - dodał Lewandowski.      

 

"Lech Wałęsa zasługuje na pomnik"

 

Polityk Platformy Obywatelskiej skomentował również wypowiedź doradcy prezydenta Andrzej Dudy, prof. Andrzeja Zybertowicza, który w RMF FM stwierdził, że "jeśli spojrzymy na zapisane w tajnych dokumentach pseudonimy trzech pierwszych prezydentów wolnej Polski - TW Wolski, TW Bolek, TW Alek - to widzimy, że ci panowie zostawali prezydentami w momencie, gdy opinia publiczna nie wiedziała o ich związkach z tajnymi służbami PRL-u."

 

- Ponure insynuacje wobec ludzi, którzy zapisali się już w historii Polski. Andrzej Duda tym się różni od poprzedników, że łamie konstytucję. Unia Europejska takiego prezydenta jeszcze dotąd nie widziała. Jest coś w takim gryzieniu po łydkach polskich bohaterów. Nie od dzisiaj, nie od Wałęsy się to zaczęło. Tylko to jest nieudane dzieło, takie gryzienie po łydkach, dlatego, że niezależnie od grzechów młodości Lech Wałęsa był bohaterem naszej drogi do wolności. Uwolnił nas od armii czerwonej i wyprowadził ze strefy wpływów dawnego Związku Radzieckiego do UE i NATO. Wiekopomna zasługa. Zasługuje na pomnik - stwierdził Lewandowski.

 

Polsat News, polsatnews.pl

 

luq/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie