Siemoniak: PiS-owi chodzi o władzę w Warszawie. Uznaje, że demokratycznie w wyborach jej nie zdobędzie

Polska

- Zamieszczono tylko gminy, w których PiS wygrał, i je dołączono do Warszawy. Więc na takich mapkach PiS pracował. W ogóle mu nie chodziło o koordynację, o jakość życia, o usługi publiczne, o komunikację. Wcale tego nie ma. Nie ma ani słowa o pieniądzach w tym projekcie, co go tak naprawdę dyskwalifikuje - mówił w "Graffiti" o projekcie PiS dotyczącym metropolii warszawskiej Tomasz Siemoniak.

Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej określił poselski projekt ustawy mianem "dziwacznego projektu, który posłowie PiS-u złożyli w Sejmie i który, wszystko na to wskazuje, będzie szybko przedmiotem obrad, bo został uznany za pilny".

 

- Motywacja tutaj jest tak oczywista, grubość nici - tak duża, że tu nie trzeba się specjalnie zastanawiać. PiS-owi chodzi o władzę w Warszawie. Uznają, że demokratycznie w wyborach jej nie zdobędą - podkreślił polityk.

 

Pytany przez Piotra Witwickiego o to, czy sytuacja Warszawy wymaga podjęcia jakichś działań, Siemoniak zaprzeczył. - Myślę, że po tych zmianach, które zostały dokonane jeszcze na wniosek rządu Platformy, gdzie Warszawa została wyodrębniona z Mazowsza jako jednostka statystyczna, po to, aby wysokie przychody Warszawy nie zakłóciły w przyszłości funduszy dla Mazowsza, nie ma potrzeby żadnych korekt - mówił polityk.

 

"Zmiany tak, ale na Śląsku"

 

Jego zdaniem, zmiany w kwestii ustaw metropolitalnych są potrzebne, ale nie w odniesieniu do Warszawy. - Przede wszystkim na Śląsku, bo tam mamy zupełnie inną sytuację, 14 równorzędnych miast, które muszą współpracować, muszą mieć wspólną komunikację, wiele wspólnych rzeczy - zaznaczył.

 

Podkreślił też, że "w przypadku Warszawy warto rozmawiać o metropolii, ale przede wszystkim szanując podmiotowość gmin".

 

- Nie można narzucać ani tego, że w radzie tego pisowskiego nowego monstrum będzie jeden radny z Mokotowa, na którym mieszkam, który Mokotów ma 200 tys. (mieszkańców - red.) i jeden radny z podwarszawskiej miejscowości, która ma 20 tys. To zakłóci zupełnie reprezentatywność - powiedział Siemoniak.

 

Kontrowersyjny projekt PiS

 

Klub Prawa i Sprawiedliwości złożył poselski projekt ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy. Zakłada on m.in., że miasto stołeczne Warszawa stałoby się metropolią, do której zostałyby włączone okoliczne 32 gminy: Błonie, Brwinów, Góra Kalwaria, Grodzisk Mazowiecki, Halinów, Izabelin, Jabłonna, Józefów, Karczew, Kobyłka, Konstancin-Jeziorna, Legionowo, Lesznowola, Łomianki, Marki, Michałowice, Milanówek, Nadarzyn, Nieporęt, Otwock, Ożarów Mazowiecki, Piaseczno, Piastów, Pruszków, Raszyn, Stare Babice, Sulejówek, Wiązowna, Wieliszew, Wołomin, Ząbki i Zielonka.

 

Krytycy tego pomysłu podkreślają, że w projekcie nie wzięto pod uwagę wszystkich podwarszawskich gmin.

 

Polsat News

 

pam/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze