IPN opublikował 8,5 tysiąca nazwisk esesmanów z KL Auschwitz

Polska

Bazę upublicznił w poniedziałek krakowski oddział IPN. - Dzisiejszy dzień jest historyczny - powiedział prezes Instytutu, Jarosław Szarek. W planach jest uzupełnianie bazy o dane z innych byłych niemieckich obozów koncentracyjnych.

To pierwszy tak obszerny rejestr funkcjonariuszy niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego, który umieszczono na stronie www.truthaboutcamps.eu/zalogass

 

Prezes IPN: to pierwsza część danych

 

- Dzisiejszy dzień jest historyczny, ponieważ to jest dopiero początek - tą bazą rozpoczynamy realizację dużego projektu. Zaczynamy od KL Auschwitz, ale w dalszych planach mamy rozwinięcie tej bazy również o inne niemieckie, nazistowskie obozy koncentracyjne - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej w Krakowie prezes IPN Jarosław Szarek.

 

Jak podkreślił, prezentacja bazy jest też odpowiedzią na używanie określenia "polskie obozy koncentracyjne".

 

Odpowiedź na określenie "polskie obozy koncentracyjne"

 

- Ta baza jest odpowiedzią na te głosy, bo skoro mówimy o "polskich obozach koncentracyjnych", to proszę bardzo, pokazujemy załogę, kim była ta załoga funkcjonariuszy SS. Co więcej, pokazujemy to w internecie w takiej skali, w jakiej nikt wcześniej tego nie zrobił - powiedział. Podkreślił, że każdy będzie mógł zobaczyć bazę.

 

W bazie są nie tylko dane personalne, ale fotografie i wyroki sądowe wobec funkcjonariuszy SS.

 

Kilkudziesięciu dawnych funkcjonariuszy jeszcze żyje.

 

- Nie godzimy się na używanie takich określeń - zaznaczył prezes IPN. Szarek ma nadzieję, że w wielu przypadkach takie określenia są wynikiem niewiedzy, ale liczy się z tym, że określenia te mogą być też wynikiem złej woli i nieprzychylnej Polakom polityki historycznej.

 

Prezes IPN zwrócił się też do dziennikarzy, by - jeśli znajdą sformułowanie o "polskich obozach koncentracyjnych" - przesyłali jego autorom link do bazy załogi SS w KL Auschwitz. - To jest element, narzędzie, który pozwoli nam z tym kłamliwym, nieprawdziwym sformułowaniem walczyć - mówił Szarek i podkreślił, że baza nie zawiera ocen, a suche fakty.

 

Dane osobowe i opis służby

 

Baza ma charakter otwarty i będzie uzupełniana głównie o materiały z zagranicy.

 

- Jak pozyskamy np. wyroki z sądów zagranicznych czy nowe zdjęcia, to zasilą one bazę. Bo jeśli chodzi o zasoby krajowe, to w blisko 100 proc. kwerenda została przeprowadzona - powiedział prok. Waldemar Szwiec, naczelnik Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Krakowie.

 

Oryginalna baza składa się z czterech tabel, zawierających: dane personalne, dokumenty wymiaru sprawiedliwości, fotografie esesmanów i opis służby w KL Auschwitz.

 

- W tym momencie upubliczniamy dane z trzech pierwszych tabel. Dane z ostatniej tablicy (opis służby w KL Auschwitz) wciąż są sprawdzane i zostaną opublikowane niezwłocznie po zakończeniu prac weryfikacyjnych - powiedział Jacek Kwilosz, zastępca naczelnika Archiwum IPN w Krakowie.

 

"Sporo dowodów może znaleźć się w archiwach Federacji Rosyjskiej"

 

Baza jest dostępna w trzech wersjach językowych: polskiej, niemieckiej i angielskiej, natomiast szczegółowe dane można na razie przeczytać w języku niemieckim (oryginalne nazwy) i w polskim przekładzie.

 

Lista powstała dzięki pracy prof. Aleksandra Lasika, historyka i socjologa z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. To jego w 2014 r. krakowski IPN powołał na biegłego historyka w śledztwie dotyczącym zbrodni popełnionych w KL Auschwitz-Birkenau. W tym samym roku IPN pozyskał zbiór informacji, które prof. Lasik gromadził od 1982 r. na potrzeby rozprawy doktorskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

 

Pierwotnie baza prof. Lasika obejmowała tylko dane funkcjonariuszy SS z KL Auschwitz-Birkenau. Z czasem była powiększana o informacje na temat załóg innych obozów koncentracyjnych osiągając 25 tys. rekordów, z czego 9686 rekordów odnosiło się do załogi SS w KL Auschwitz.

 

W upublicznionej bazie informacje zgromadzone przez prof. Lasika są zamieszczone w tabelach zawierających dane personalne i opisu służby w KL Auschwitz. Ostatecznie, po weryfikacji, w bazie znalazły się nazwiska 8502 esesmanów - spośród nich żyje kilkudziesięciu.

 

Prof. Lasik podczas swojej pracy napotkał na takie trudności jak: rozproszenie archiwów z danymi esesmanów, różna pisownia nazwisk funkcjonariuszy, a zwłaszcza volksdeutschów noszących słowiańskie nazwiska.

 

- Istnieje szansa, że będziemy wiedzieć znacznie więcej o załodze KL Auschwitz, ale musi być wola polityczna, jednak nie ze strony Polski. Jestem przekonany, że sporo dowodów kompleksu obozowego Auschwitz znajduje się w archiwach Federacji Rosyjskiej. Dostęp do tych archiwów jest praktycznie niemożliwy - powiedział prof. Lasik.

 

Baza ma informować, a nie wartościować

 

Upubliczniona w poniedziałek baza danych nie obejmuje dokumentów wytworzonych i zgromadzonych poza granicami Polski, w tym przede wszystkim wyroków sądów zagranicznych, sądów alianckich działających w strefach okupacyjnych oraz wyroków, aktów oskarżenia lub umorzenia postępowań przed sądami lub prokuraturami NRD, RFN, Czechosłowacji, Austrii, prawdopodobnie Holandii oraz ewentualnie innych krajów.

 

Ich pozyskanie wymagać będzie wykorzystania przez Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu procedury określanej międzynarodową pomocą prawną. Zdaniem ekspertów z IPN należy wykonać kwerendy uzupełniające w archiwach zagranicznych, w tym niemieckich i amerykańskich, angielskich, francuskich, rosyjskich oraz kontynuować nawiązaną już współpracę z Centralą Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu.

 

Lista udostępniona przez IPN nie zawiera nazwisk kobiet (było ich ok. 200) pracujących w obozie. Te dane są wciąż weryfikowane.

 

Prokuratorzy prowadzący śledztwo ws. zbrodni popełnionych w KL Auschwitz wielokrotnie podkreślali, że baza - nazywana w mediach "listą zbrodniarzy" lub "listą katów" - ma charakter informacyjny, a nie wartościujący.

 

Większość załogi stanowili Niemcy, ale były też osoby, które deklarowały pochodzenie niemieckie (tzw. volksdeutsche), będący uprzednio obywatelami państw okupowanych lub państw satelickich Trzeciej Rzeszy, jak Rumunia, Słowacja i Węgry.

 

Baza powstała również we współpracy z Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau, które udostępnia link do bazy na swojej stronie internetowej.

 

W 1947 r. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze uznał SS za organizację zbrodniczą. Na tej podstawie - za przynależność do SS - jej funkcjonariusze byli skazywani przez sądy. W przypadku KL Auschwitz osądzonych zostało ok. 12 proc. funkcjonariuszy.

 

Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Krakowie w ramach śledztwa dotyczące zbrodni popełnionych przez Niemców w KL Auschwitz ustala sprawców (czego efektem jest baza), liczbę i listę ofiar, stara się zlokalizować wszystkich miejsca, w których wokół obozu złożono popioły. Prokuratora przesłuchiwała także byłych więźniów.

 

PAP

mta/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie