Wyższy zasiłek dla bezrobotnych, prace nad likwidacją NFZ - premier po przeglądzie resortów pracy oraz zdrowia

Polska
Wyższy zasiłek dla bezrobotnych, prace nad likwidacją NFZ - premier po przeglądzie resortów pracy oraz zdrowia
PAP/Marcin Obara

- W tym roku minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska będzie wnioskowała o podwyżkę zasiłku dla bezrobotnych do połowy minimalnego wynagrodzenia - poinformowała premier Beata Szydło, która w ramach przeglądu resortów spotkała się z szefową MRPiPS oraz ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem. - Minister przedstawił mi projekt ustawy likwidującej NFZ - dodała Szydło.

Premier zapowiedziała prace nad programem prorodzinnym, który ma zostać przyjęty w tym roku i ma być uzupełnieniem programu "Rodzina 500 plus".

 

- Jak mówiliśmy z panią minister, w tym roku, będziemy nadal pracować nad dwoma programami rządowymi. Pierwszy z nich to program prorodzinny, który został na koniec ubiegłego roku przygotowany przez ministerstwo. On nie został jeszcze w całości przyjęty przez rząd, dlatego że jest to bardzo duże spektrum różnego rodzaju rozwiązań i propozycji - wyjaśniła szefowa rządu.

 

Szydło dodała, że ministerstwo obecnie dokona analizy i przeglądu, które z tych proponowanych rozwiązań staną się podstawą programu rządowego.

 

Program "Za życiem" od wakacji

 

- Kolejna sprawa na agendzie prac ministerstwa i zespołu międzyresortowego to program "Za życiem" przyjęty pod koniec ubiegłego roku. I również w tym roku będzie wdrażany, będą przygotowywane projekty ustaw, które na bieżąco będą przedkładane do prac rządowych - poinformowała Szydło.

 

Rafalska dodała, że pierwszy pakiet ustaw "Za życiem" będzie obowiązywał od 1 lipca br. i w zw. z tym resort czeka  "ogromnie dużo pracy ustawowej".

 

Szereg rozwiązań i propozycji programowych musi się zamienić w akty prawne" - powiedziała. Jak mówiła, niezwykle ważne są też usługi wspierające i rehabilitacyjne, rozwój sieci środowiskowych domów samopomocy, tworzenie rehabilitacji przy warsztatach terapii zajęciowej, preferencyjne warunki do zakładania miejsc żłobkowych dla dzieci z niepełnosprawnościami.

 

Na program "Za życiem" w ciągu 5 lat jego realizacji zaplanowano 3,7 mld zł; w 2017 r. - 511 mln zł. Program ma wspierać rodziny w trudnej sytuacji, m.in. wychowujące dzieci z niepełnosprawnościami.

 

Są pieniądze na "500 plus"

 

Rafalska podkreśliła, że ma zagwarantowane pełne finasowanie programu 500 plus w 2017 r.; jak dodała, koszt 12 miesięcy prowadzenia programu to 23 mld 166 mln zł, łącznie z obsługą tego zadania przez samorządy.

 

Jak podkreśliła, dzięki m.in. tym środkom ogólne nakłady z budżetu państwa na politykę rodzinną wzrosły do poziomu 3,66 proc. PKB. - To jest naprawdę spory wzrost. 2,5 pkt. proc. PKB to były nakłady w minionym roku. To jest już powód do mówienia o tym, że jest to wysoki poziom finansowania polityki rodzinnej - podkreśliła szefowa MRPiPS.

 

Mówiąc o innych działaniach swojego resortu na rzecz rodzin, zapowiedziała m.in. dalsze rozwijanie miejsc opieki dla najmłodszych, takich jak żłobki i kluby dziecięce. Poinformowała, że rząd dofinansuje utworzenie ponad 12 tys. nowych miejsc opieki dla najmłodszych i ponad 42 tys. miejsc już istniejących.

 

Zapowiedziała też udoskonalanie Karty Dużej Rodziny - rozszerzyć ma się krąg uprawnionych, powstać ma aplikacja mobilna. Będą również - jak mówiła - ułatwienia w składaniu on-line wniosków o kolejne świadczenia dla rodzin; będzie można to robić przez platformę Emp@tia, po założeniu profilu zaufanego za pośrednictwem bankowości elektronicznej.

 

Adopcja zagraniczna rozdziela rodzeństwa

 

 

Szefowa MRPiPS zapowiedziała także zwiększenie kontroli nad adopcjami międzynarodowymi. - Chcemy stworzyć takie warunki, by polskie dzieci były adoptowane przez polskie rodziny, również dzieci z niepełnosprawnościami - mówiła.

 

Jak dodała, adopcji zagranicznych w skali roku jest ok. 300. Zwróciła uwagę, że panuje przekonanie, iż te adopcje dotyczą wyłącznie dzieci niepełnosprawnych, jednak - jak przekonywała - dzieci z niepełnosprawnościami stanowią zaledwie ok. 20 proc. tej grupy. -Ponad 70 proc. adoptowanych za granicę dzieci to są rozdzielane rodzeństwa - to jest naprawdę poważny problem - powiedziała Rafalska.

 

 

 

Nawiązując do zapowiedzi o reformie urzędów pracy, Rafalska mówiła, że chodzi o to, by wydatkowanie miliardów złotych z Funduszu Pracy było efektywniejsze. - Chcielibyśmy, żeby ta reforma weszła w życie z dniem 1 stycznia 2018 r., więc cały wysiłek i trud legislacyjny musiałby być natychmiast podjęty, bo to duże wyzwanie - powiedziała.

 

 

 

Zastrzegła, że podniesienie zasiłku dla bezrobotnych wymaga uzgodnień z ministrem finansów. - Sytuacja Funduszu Pracy pozwoliłaby na sfinansowanie wyższych zasiłków dla osób bezrobotnych - zaznaczyła Rafalska.

 

 

 

Zapowiedziała też walkę z patologiami na rynku pracy. Ważnym elementem w tym obszarze ma być stworzenie nowoczesnego indywidualnego i zbiorowego prawa pracy.

 

 

 

Szefowa MRPiPS zapowiedziała również nową ustawę o wsparciu osób niepełnosprawnych; ma być przygotowana do końca roku.

 

 

 

Poinformowała, że resor zadba o miejsca zatrudnienia dla osób niepełnosprawnych w administracji publicznej i przedsiębiorstwach publicznych. - PFRON jest w trakcie podpisywania porozumień z wieloma resortami, instytucjami, policją, Pocztą Polską. Zakładamy, że do końca roku w tych instytucjach publicznych powstanie dodatkowo 5 tys. nowych miejsc pracy dla osób niepełnosprawnych - powiedziała.

 

Likwidacja NFZ "na wstępnym etapie prac"

 

Z kolei minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przedstawił premier Szydło projekt dot. likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia. Szefowa rządu przekazała, że jest on na wstępnym etapie prac.

 

- Projekt jest, można powiedzieć w pierwszym czytaniu. Musimy przyjąć go na prezydium rządu, porozmawiać z ministrem Radziwiłłem. Jeżeli projekt zostanie zaakceptowany, to w najbliższym czasie zostanie skierowany do konsultacji oraz do prac rządowych i parlamentarnych - zapowiedziała.

 

Premier przypomniała, że projektem dot. sieci szpitali zajmie się jeszcze w czwartek Komitet Stały Rady Ministrów. - Jeżeli komitet przyjmie ten projekt, to najbliższym posiedzeniu rządu zostanie on omówiony przez rząd - wskazała.

 

Radziwiłł wyjaśnił, że w związku z likwidacją NFZ zostanie utworzony Państwowy Fundusz Celowy, "który będzie zawiadywał pieniędzmi dotyczącymi zdrowia". Wskazał, że środki te będą pochodziły "przede wszystkim z podatków". - Zwracam uwagę, że składka (zdrowotna) jest odliczana prawie w całości od podatku, więc ten mechanizm dla obywatela w zasadzie będzie niedostrzegalny - powiedział. Zaznaczył, że projekt ustawy regulującej tę kwestię "ma charakter roboczy" i niedługo zostanie  zaprezentowany. Dodał, że w tym projekcie znalazła się również propozycja systematycznego podwyższania nakładów na służbę zdrowia.

 

Ustawa o sieci szpitali za pół roku

 

Jak powiedział, dobiegają końca prace nad ustawą wprowadzająca narodową służbę zdrowia. Wyjaśnił, że nowe regulacje wprowadzą powszechny dostęp wszystkich obywateli i legalnych rezydentów do opieki zdrowotnej. Zaznaczył, że w związku ze zmianą struktury organizacyjnej płatnika zniknie Narodowy Fundusz Zdrowia.

 

W połowie roku - w ocenie Radziwiłła - może wejść w życie ustawa o sieci szpitali. Jak poinformował, w związku z nią "wiele samorządów już zaczyna myśleć o różnego rodzaju rozwiązaniach polegających na konsolidacji albo tworzeniu nowych samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej, czyli zupełnie publicznych szpitali, które muszą być podstawą zabezpieczenia szpitalnego polskich obywateli, polskich pacjentów". Minister mówił też, że w minionym roku weszła w życie tzw. ustawa o dekomercjalizacji szpitali, która gwarantuje zachowanie ich publicznego charakteru.

 

Minister zdrowia wyliczał osiągnięcia swego resortu - wprowadzenie powszechnego szczepienia przeciw pneumokokom, przywrócenie stażu podyplomowego lekarzy, plan systematycznego zwiększania liczby studentów medycyny. Wskazał, że w 2016 r., tak jak we wcześniejszym, lekarze podstawowej opieki zdrowotnej przedłużyli kontrakty przed końcem roku kalendarzowego. Przypominał też, że resort realizuje program darmowych leków dla seniorów. "W ubiegłym roku wydano z tego programu ponad 4 mln leków; w tym roku jest zabezpieczone w budżecie ponad 0,5 mld zł na ten cel" - poinformował.

 

Wskazał, że systematycznie powiększana jest liczba leków refundowanych, również dla pacjentów z chorobami rzadkimi i chorych onkologicznie. Radziwiłł mówił również o przywróceniu państwowemu ratownictwu medycznemu charakteru publicznego, tak aby karetki nie tylko były gotowe do wyjazdu do chorego, ale by uczestniczyły w skoordynowanym systemie reagowania na zagrożenia masowe.

 

Celem zaplanowanego na dwa tygodnie przeglądu jest wyznaczenie nowych kierunków działań rządu.

 

"PiS robi wszystko, by uspokoić emocje"

 

Szydło była pytana w czwartek na konferencji prasowej, w jaki sposób uspokoić nastroje w Polsce, żeby nie dochodziło do takich sytuacji, jak np. blokowanie wjazdu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na Wawel, czy przerywanie spotkań polityków Platformy z obywatelami.

 

- Nigdy nie zgodzimy się na to, żeby ktokolwiek musiał obawiać się swojego wyjścia do szkoły, do sklepu, tak jak było w przypadku ostatnich wypadków grudniowych, wyjścia z parlamentu, bo rozwścieczony tłum, który jest sprowokowany politycznie, chce zakłócić czyjś spokój, czy zagrozić - powiedziała szefowa rządu. Jak dodała, chciałaby, "aby emocje były uspokojone". Zapewniła, że PiS robi wszystko, aby tak się stało.

 

Według premier, tego rodzaju wydarzeń było dużo więcej. - Minister edukacji Anna Zalewska, która pojechała na spotkanie w sprawie reformy oświaty, w Jeleniej Górze została również w jakiś spokój zaatakowana - zauważyła szefowa rządu. Jak dodała, także w Żaganiu na uroczystości powitania wojsk amerykańskich w Polsce, pojawiły się grupki osób, która próbowały przerwać uroczystość.

 

Była z prezesem PiS na Wawelu

 

"Kto to robi i po co?, czy komuś zależy na tym, aby Polska była państwem bezpiecznym, czy żeby była państwem bezprawia? Jeżeli niektórzy politycy nie powściągną swoich emocji i nie zaczną się zajmować pracą, do tego, do czego ich wybrali wyborcy, to ta sytuacja będzie tak trwała. PiS nigdy nie dopuści do tego, by było łamane prawo i by ktokolwiek w Polsce czuł się zagrożony" - zapewniła szefowa rządu.

 

Szydło zaznaczyła, że była w środę razem z prezesem PiS na Wawelu. - Powiem szczerze, że chyba nikomu nie mieści się w głowie, to co się dzieje i jak to jest wyprawiane - powiedziała. Zaapelowała też do mediów: "zważmy po czyjej stronie jest racja, czy godnym jest to, że ktoś jedzie, tak jak premier Kaczyński złożyć kwiaty na grobie brata i rozwścieczone osoby mu to uniemożliwiają i wykrzykują ordynarne hasła".

 

"Precz z Kaczorem, dyktatorem"

 

Każdego 18. dnia miesiąca Jarosław Kaczyński, w miesięcznicę pogrzebu pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich, przyjeżdża na Wawel, by złożyć kwiaty na ich grobie. Kiedy w środę wieczorem prezes PiS jechał na wzgórze Wawelskie, zgromadzeni przy wjeździe demonstranci krzyczeli: "Precz z Kaczorem, dyktatorem". Wcześniej mówili przez głośniki, że nie zgadzają się z polityką obecnego rządu, a demonstracja jest wyrazem ich niezadowolenia.

 

Z kolei środowe spotkanie szefa PO Grzegorza Schetyny z obywatelami w Tarnowie zostało zakłócone, gdy grupa osób wtargnęła na spotkanie i głośnymi okrzykami przerwała przemowę Schetyny. Przeciwnicy Platformy krzyczeli m.in: "Raz dwa trzy, niemieckie psy", "To, co chcecie w parlamencie, macie właśnie w tym momencie".

 

Premier o rozmowie z Theresą May

 

Premier była pytana o środową rozmowę telefoniczną z premier Wielkiej Brytanii, która odbyła się na prośbę strony brytyjskiej i miała związek z przedstawionym we wtorek przez premier May planem Brexitu i przyszłych relacji Londynu z UE.

 

Szydło powiedziała, że w rozmowie podkreśliła, iż "prawa nabyte polskich obywateli, którzy mieszkają w tej chwili w Wielkiej Brytanii i pracują tam, są rzeczą podstawową w negocjacjach". - Tę kwestię będziemy bardzo mocno podnosić i nie widzimy tutaj pola do ustępowania - powiedziała Szydło.

 

Szefowa polskiego rządu dodała, że premier May "stwierdziła, że ona oczywiście rozumie i przyjmuje stanowisko Polski". "To jest dopiero pierwszy etap, właściwie rozmowy przed negocjacjami, więc sądzę, że ten punkt będzie na pewno bardzo ważnym w tych naszych negocjacjach. Umówiłyśmy się, że to będzie jeden z pierwszych punktów, który będzie negocjowany" - powiedziała premier Szydło.

 

Zaznaczyła zarazem, że trzeba "pamiętać o tym, że negocjacje będą odbywały się pomiędzy 27 państwami Unii Europejskiej i Wielką Brytanią".

 

PAP

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze