Mer Lwowa chce wywozić śmieci do Polski

Świat
Mer Lwowa chce wywozić śmieci do Polski
pixabay/public domain

Mer Lwowa Andrij Sadowy, którego miasto od połowy 2016 roku nie ma wysypiska śmieci, zastanawia się nad wywożeniem odpadów za granicę, m.in. do Polski - poinformował w czwartek lwowski portal Zaxid.net.

Sadowy oświadczył, że Lwów znajduje się w stanie "blokady śmieciowej", gdyż policja nie wypuszcza z niego śmieciarek, które wywożą odpady do innych miast. Wysypisko podmiejskie w Grzybowicach zostało zamknięte, gdy w czerwcu ubiegłego roku wybuchł tam pożar i osunęła się hałda śmieci, w wyniku czego zginęły trzy osoby.

 

Dziesięć miast partnerskich w Polsce

 

- Rozmawiałem wczoraj z naszymi miastami partnerskimi (za granicą) i oczekuję na informacje od nich. W samej Polsce mamy dziesięć miast partnerów i żadne z nich nie odmawia przyjmowania lwowskich śmieci. Zapakujemy śmieci, wywieziemy za granicę, a tam zostaną one przerobione - powiedział Sadowy na konferencji prasowej.

 

Zaxid.net przypomniał, że miastami partnerskimi Lwowa w Polsce są m.in: Wrocław, Rzeszów, Kraków, Łódź, Lublin i Przemyśl.

 

Portal napisał też, że o problemie śmieci Sadowy miał rozmawiać z prezydentem Przemyśla Robertem Chomą. Według portalu Choma mówił o tym we wtorek na konferencji prasowej, na której poinformował, że ukraińskie władze uznały go za osobę niepożądaną i nie przepuściły przez granicę.

 

- Gdy wracałem z granicy, zadzwonił do mnie mer Lwowa. (…) Miał do mnie konkretną prośbę, bym pomógł mu z rozwiązaniem problemu wywozu śmieci we Lwowie - mówił Choma, cytowany przez Zaxid.net.

 

Pięcioletni zakaz wjazdu

 

Prezydent Przemyśla, który był zaproszony do konsulatu RP we Lwowie na spotkanie opłatkowo-noworoczne, we wtorek nie został wpuszczony na Ukrainę. Poinformowano o tym na stronie internetowej urzędu miasta. Choma napisał w oświadczeniu, że wręczona mu na granicy decyzja o zakazie wjazdu na teren Ukrainy "nie zawiera żadnych wyjaśnień dotyczących powodów wydania zakazu, który obowiązuje do czasu odwołania".

 

Rzeczniczka Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Ołena Hitlanska mówiła, że decyzja o pięcioletnim zakazie wjazdu dla Chomy została wydana w grudniu ub.r. i jest efektem jego "antyukraińskiej działalności"; wskazała w tym kontekście na poparcie udzielane przez prezydenta Przemyśla "marszom antyukraińskim".

 

Ambasada RP w Kijowie wystosowała notę do MSZ Ukrainy z prośbą o pełne wyjaśnienie okoliczności wydania zakazu wjazdu do tego kraju dla prezydenta Chomy.

 

60 metrów toksycznych śmieci

 

Położone pod Lwowem wysypisko w Grzybowicach założono w latach 50. Wywożono z niego śmieci ze Lwowa i wszystkich okolicznych miejscowości. Obecnie wysokość niektórych hałd sięga aż 60 metrów i wiadomo, że są na nim przechowywane substancje toksyczne.

 

Przez ponad pół wieku nie podejmowano żadnych działań na rzecz utylizacji znajdujących się tam odpadów. Ekolodzy twierdzili wcześniej, że znany z atrakcji turystycznych Lwów ma do czynienia z katastrofą, którą porównywali do katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu.

 

Prezydent Przemyśla dostał od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy pięcioletni zakaz wjazdu na Ukrainę w związku z - jak wyjaśniła SBU - jego działalnością antyukraińską. Służba wytknęła Chomie poparcie udzielane "marszom antyukraińskim" w Przemyślu.

 

PAP

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze