Gowin: nie ułatwię Tuskowi powrotu do władzy

Polska
Gowin: nie ułatwię Tuskowi powrotu do władzy
Radio Zet

- Współpracowałem z Donaldem Tuskiem i nie widzę takiej możliwości, żebym mógł ułatwić temu politykowi powrót do władzy. Zrobię to, co w mojej mocy, oczywiście w granicach prawa, aby do tej recydywy nie doszło - podkreślił w Radiu Zet wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

- Przy wielu błędach, które popełniamy, również ja, uważam, że zdecydowanie lepiej nadajemy się do rządzenia niż obóz obecnej opozycji – powiedział.

 

Odnosząc się do wypowiedzi lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego, że Tusk powinien stanąć przed sądem, wicepremier odparł, że nie ma wiedzy na ten temat. - Zobaczymy, jaki będzie dalszy przebieg komisji do wyjaśnienia sprawy Amber Gold. Mam pełne zaufanie do poseł Małgorzaty Wasserman. Wydaje mi się, że zachowuje się w sposób niezwykle profesjonalny i bezstronny. Jeżeli jakieś fakty kompromitujące tego czy innego polityka zostaną ujawnione, nie będzie mogła być stosowana taryfa ulgowa - stwierdził.


"Siedmioletni plan wyjścia z konfliktów politycznych"


Gowin pytany w Radiu ZET o pomysły na wyjście ze sporu z opozycją wokół legalności sejmowych głosowań 16 grudnia podkreślił, że obóz rządzący potrzebuje siedmioletniego planu wyjścia z obecnych konfliktów politycznych. - Rozmawiam z kolegami z opozycji, z kolegami z koalicji rządowej. Na razie ani opozycja, ani my nie mamy pomysłu na rozwiązanie problemu, który pozwalałby obu stronom wyjść z twarzą - zaznaczył.

 

- Trzeba zastanowić się, czy nie zrezygnować z pewnych obszarów konfliktowych. Następnie powinniśmy zasiąść do spokojnych rozmów z tą częścią opozycji, która do takich rozmów jest gotowa – powiedział Gowin.

 

Jak dodał, ma na myśli m.in. szefa PO Grzegorza Schetynę i prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. - Nawet wczorajsza propozycja Ryszarda Petru, żeby przy pomocy Senatu jakoś wyjść z tego klinczu pokazuje, że wśród opozycji też pojawia się refleksja, że wspólnie brniemy w kierunku, który jest ślepą uliczką dla Polski - podkreślił minister.

 

"Większa część obecnego kryzysu spada na część opozycji"


Gowin przypomniał, że opowiadał się za przełożeniem głosowań w Sejmie zaplanowanych na 16 grudnia na następny dzień, dopóki opozycja nie zaczęła okupować fotela marszałkowskiego. - Jestem przekonany, że większa część obecnego kryzysu spada na część opozycji, którą Adam Bielan bardzo trafnie określił mianem „Frakcji Rewolucyjnej” Platformy Obywatelskiej - powiedział. Pytany, czy poda się do dymisji, jeżeli konflikt będzie się przedłużał, przyznał, że byłoby to "przyłożeniem ręki do pogrążania się Polski w jeszcze większym chaosie".

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze