"Grożenie sędziom jest nieprzyzwoite" - prof. Strzembosz o wypowiedziach Ziobry

Polska

- Grożenie sędziom jest nieprzyzwoite i nieuzasadnione - mówił w programie "To Był Dzień" prof. Adam Strzembosz, były pierwszy prezes Sądu Najwyższego, odnosząc się do gróźb ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, że jeśli sędziowie nie będą uznawać wyroków Trybunału Konstytucyjnego, może ich czekać odpowiedzialność dyscyplinarna.

- Bardzo nie lubię, jak minister sprawiedliwości, prokurator generalny grozi sędziom, to jest nieprzyzwoite, a poza tym nie bardzo uzasadnione, dlatego że takie pogróżki nieraz mają miejsce i okazują się zupełnie nieuzasadnione i nieskuteczne - stwierdził prof. Strzembosz.

 

Dodał, że "na miejscu ministra Ziobry powstrzymałby się od tego rodzaju gróźb".

 

W czwartek w radiowej Jedynce Ziobro był proszony o komentarz do słów prezesa Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Krystiana Markiewicza, który w "Dzienniku Gazecie Prawnej" zapowiedział: "Z ciężkim sercem, ale muszę przyznać, że będę w swojej pracy ignorować te wyroki Trybunału Konstytucyjnego, które zostaną wydane w składzie sprzecznym z ustawą zasadniczą oraz dotychczasowym orzecznictwem sądu konstytucyjnego".

 

"Nagle Duch Święty opanował CBA"

 

- Ja już mówiłem, ile lat żyję, i oczywiście nikt mi nie powie, że nagle Duch Święty opanował CBA i wskazał im pana Żurka jako tego, którego trzeba skontrolować, pewnie i ja będę niedługo kontrolowany. Okaże się, że jakieś dziwne duszyczki wskazały CBA Strzembosza jako przedmiot zainteresowania z punktu widzenia jego wpływów i wydatków - powiedział gość programu odnosząc się do informacji o sprawdzaniu przez CBA oświadczenia sędziego Waldemara Żurka, rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa.

 

 

Sędzia Żurek w rozmowie z Onetem potwierdził, że 3 grudnia do prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie wpłynęło zapytanie o oświadczenia majątkowe "na pięć lat wstecz". - Ja dowiedziałem się o wszystkim tak zwaną "pocztą pantoflową". To są szykany, chcą mnie po prostu ustrzelić - powiedział sędzia Żurek.

 

Biuro prasowe CBA przyznało, że w połowie listopada zwróciło się do Sądu Apelacyjnego w Krakowie o kopie składanych oświadczeń majątkowych z lat 2011-2016 sędziego Żurka "w ramach standardowej analizy (a nie kontroli) podejmowanej wobec sędziów sądów powszechnych".

 

Polsat News 

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze