Komisja Europejska: nie dla hejtu w sieci

Świat
Komisja Europejska: nie dla hejtu w sieci
Daniel Agrelo/Pixabay.com

28 proc. wpisów nawołujących do nienawiści znika z sieci - podała Komisja Europejska, która oceniła, jak firmy z branży IT, w tym Facebook, YouTube i Twitter, radzą sobie z mową nienawiści pół roku po przyjęciu przez nie kodeksu postępowania w tej sprawie.

We wtorek Komisja Europejska przedstawiła wyniki pierwszej oceny skuteczności tzw. kodeksu postępowania, który przedsiębiorstwa z branży IT przyjęły w maju br. w celu walki z szerzącą się mową nienawiści w sieci.

 

Tylko 28. proc wpisów znika z internetu

 

Aby uzyskać wyniki, 12 organizacji pozarządowych z 9 krajów Wspólnoty przez sześć tygodni obserwowało, jak administratorzy serwisów internetowych, w tym m.in. Facebooka czy Twittera, reagują na zgłoszenia o mowie nienawiści.

 

Z opublikowanego przez KE raportu wynika, że jedynie 28 proc. z 600 zgłoszeń, które wzięto pod uwagę podczas badania i które dotyczyły nieodpowiednich treści, skończyło się usunięciem tych wpisów lub zablokowaniem dostępu do nich.

 

Badanie wykazało ponadto, że procedury trwają zbyt długo - tylko 40 proc. wniosków o usunięcie z sieci mowy nienawiści rozpatrywanych było w czasie krótszym niż 24 godziny, a kolejne 43 proc. w ciągu 48 godzin.

 

Kodeks postępowania dla firm

 

Komisja chce, aby nawoływanie do nienawiści zwalczane było w internecie tak samo jak w innych mediach.

 

Tym bardziej, że zdaniem unijnych urzędników niedawne ataki terrorystyczne i udowodniony fakt wykorzystywania mediów społecznościowych przez grupy terrorystyczne w celu radykalizacji i rekrutacji młodych sprawiły, że potrzeba rozwiązania tego problemu stała się tym bardziej paląca. Dlatego KE podjęła się współpracy z firmami internetowymi, a zwłaszcza mediami społecznościowymi.

 

W wyniku tej współpracy pół roku temu branża informatyczna zgodziła się przyjąć kodeks postępowania obejmujący szereg zobowiązań w celu zwalczania rozprzestrzeniania się w Europie nawoływania do nienawiści w internecie w ramach przepisów ramowych Rady UE o walce z rasizmem i ksenofobią.

 

Google i Microsoft zablokują nienawistne treści

 

Firmy online oraz platformy mediów społecznościowych, także te największe, jak Google i Microsoft, zobowiązały się, że będą szybko i w stosownym terminie reagować na nielegalne nawoływanie do nienawiści w internecie po otrzymaniu ważnego powiadomienia.

 

Zgodnie z umową firmy miały m.in. zapewnić przegląd większości zgłoszeń o usunięcie nielegalnego nawoływania do nienawiści w czasie krótszym niż 24 godziny i, jeśli okazałoby się to koniecznie, usuwać lub blokować takie treści.

 

Ponadto branża informatyczna zobowiązała się przeszkolić swoich pracowników, tak żeby wyczulić ich na przejawy mowy nienawiści, oraz obiecała wprowadzić na swoich stronach przejrzysty i skuteczny system zgłaszania nieodpowiednich wpisów.

 

"To nasz obowiązek, żeby chronić Europejczyków przed nawoływaniem do nienawiści i przemocy w sieci. To główny cel kodeksu postępowania."

 

"Media społecznościowe muszą zrozumieć, jak istotną rolę pełnią w tym procesie, i wziąć na siebie część odpowiedzialności, kiedy pojawia się problem radykalizacji, szerzenia nielegalnej mowy nienawiści oraz rozprzestrzeniania fałszywych informacji. Branża IT idzie w dobrym kierunku, jednak wyniki naszego raportu pokazują, że jeszcze wiele pozostaje do zrobienia, żebyśmy mogli mówić o pełnym sukcesie”- uważa komisarz UE ds. sprawiedliwości Vera Jourova.

 

Wyniki raportu będą omawiane w czwartek przez ministrów sprawiedliwości krajów UE. Następną ocenę efektywności kodeksu zaplanowano na 2017 r.

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze