Opady w całej Polsce, a na Syberii mróz nienotowany od 114 lat

Polska
Opady w całej Polsce, a na Syberii mróz nienotowany od 114 lat
Polsat News

Prognozy pogody przewidują w piątek intensywne opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu w całej Polsce. Na zachodzie ma wiać silny, porywisty wiatr. Z kolei na Syberii meteorologiczna zima rozpoczęła się największym mrozem od 114 lat. Termometry pokazują nawet minus 45 stopni. Fala zimna płynie w kierunku Europy.

W ostatnich tygodniach prąd strumieniowy zaczął mocno meandrować, czego efektem były rekordowo wysokie temperatury w Arktyce oraz wyjątkowe mrozy na Syberii. W rejonie bieguna północnego średnia temperatura dobowa przekraczała normę nawet o 20 stopni. Z kolei w środkowej Rosji noce i poranki przynosiły nawet minus 45 stopni, a więc największy mróz o tej porze roku od 1902 roku.


Fala mrozów zaczęła przesuwać się w kierunku Europy, ale do Polski nie dotarła, ponieważ obroniły nas przed nią mokre atlantyckie niże. Mróz i śnieg skierowały się najpierw na Bałkany, a potem nad republiki byłego ZSRR w południowo-zachodniej Azji i wreszcie nad Bliski Wschód. Śnieg poprószył właśnie na wyżej położonych obszarach Arabii Saudyjskiej.

 

Prognoza dla Polski bez zmian


Prognoza sezonowa na grudzień nie uległa zmianom, nadal wskazuje na łagodny przebieg aury w tym miesiącu, co oznaczałoby lekką zimę. Gdyby jednak układy niżowe okazały się zbyt słabe, a fala syberyjskiego mrozu rozlała się po Europie - sytuacja mogłaby ulec zmianie - spekulują synoptycy.


Najpierw mielibyśmy intensywne opady śniegu, które słabłyby wraz z postępującymi rozpogodzeniami. Wreszcie nocami i porankach temperatura spadałaby do minus 20-25 stopni, a lokalnie nawet do minus 30 stopni. W najcieplejszym momencie dnia byłoby minus 10-15 stopni. Z pewnością byłyby to jedne z najniższych temperatur od wielu lat.


Z potężnym mrozem mieliśmy już do czynienia w 2010 roku, a wcześniej w 2006 roku. 10 lat temu w Toruniu i Sulejowie temperatura spadła do minus 32 stopni. Wciąż jednak do rekordów było wtedy daleko.

 

- 50 stopni Celsjusza na Podhalu


Rekordy pochodzą głównie z lat 50., 60. i 80. Wówczas temperatury spadały w większości regionów naszego kraju do około minus 30 stopni. Najniższą temperaturę w mieście wojewódzkim odnotowano w Białymstoku, gdzie w styczniu 1950 roku było aż minus 38 stopni.


Zdarzały się jednak jeszcze większe mrozy. Najprawdopodobniej najniższe temperatury na tle ostatniego stulecia zmierzono w lutym 1929 roku. Na terenach podgórskich południowej Polski mogło być nawet około minus 40 stopni.


Jeszcze wcześniej, podczas tzw. Małej Epoki Lodowej, a więc w osiemnastym i dziewiętnastym wieku, w Bieszczadach, na Podhalu czy Żywiecczyźnie mogły wystąpić temperatury sięgające prawie minus 50 stopni. Nie sposób tego potwierdzić oficjalnymi pomiarami, jednak niektóre źródła pisane wspominają o tak niskich temperaturach.

 

Oficjalny rekord na Syberii: - 68 stopni


Syberyjskie mrozy potrafią być jednak znacznie silniejsze. Tam, gdzie jest ich źródło, a więc we wschodniej części Syberii, nazywanej Jakucją, temperatury spadające do minus 60 stopni zdarzają się prawie każdej zimy.


Absolutne rekordy odnotowano w 1892 i 1933 roku w rejonie Ojmiakonu i Wierchojańska, niewielkich miasteczek zamieszkiwanych w sumie przez 1,5 tysiąca ludzi. Temperatura spadła tam do minus 68 stopni i jest to oficjalnie potwierdzone przez Światową Organizację Meteorologiczną.

 

 

 

twojapogoda.pl, polsatnews.pl

grz/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze