Serce zmarłego polskiego boksera uratowało życie innej osobie

Polska
Serce zmarłego polskiego boksera uratowało życie innej osobie
Flickr/ Ari Bakker/ CC BY 2.0

"Siostra Kubusia, Magda Moczyk, zgodziła się, aby po odłączeniu Kuby od respiratora oddać jego serce komuś innemu. Z informacji, jakie udało nam się uzyskać, serce Kubusia trafiło do młodej osoby, ok. 16-letniej, która bardzo potrzebowała serca, także cząstka Kubusia nie umarła" - miał wg Radia ZET napisać w oświadczeniu wujek zmarłego boksera Marcin Śmigaj.

22-letni Jakub Moczyk stoczył w sobotę walkę na ringu podczas amatorskiej gali bokserskiej w hrabstwie Norfolk w Wielkiej Brytanii. W trzeciej rundzie przeciwnik zadał mu dwa decydujące ciosy w głowę, po których Polak stracił przytomność i nigdy jej już nie odzyskał. W czwartek zmarł w szpitalu.

 

"Po operacji ciało Kuby zostało przekazane koronerowi, ponieważ angielscy lekarze znali przyczynę zgonu, ale nie mogli określić, co do niej doprowadziło" - poinformował Śmigaj.

 

Krewny odniósł się też do przebiegu walki, możliwych błędów organizatora gali oraz późnego przyjazdu karetki (dopiero godzinę po utracie przytomności przez sportowca).

 

Od ubiegłego czwartku trwała zbiórka pieniędzy na rehabilitację boksera. Zebrana suma zostanie teraz przeznaczona na organizację jego pogrzebu.

 

Radio ZET

pam/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze