"Nie mam zamiaru uczestniczyć w takiej farsie" - Wojciechowski o wyborach na prezesa PZPN. Wyszedł z sali obrad

Polska

Józef Wojciechowski, jedyny kontrkandydat obecnego szefa PZPN Zbigniewa Bońka, wyszedł po decyzji delegatów na zjazd związku, którzy zadecydowali, że wybory prezesa odbędą się przy pomocy elektronicznych maszynek. W jego ocenie takie głosowanie nie byłoby tajne, a "statut PZPN stanowi wyraźnie, że takie mają być". - Nie mam zamiaru uczestniczyć z takiej farsie - oświadczył.

- Nie będę brał udziału w głosowaniu w sposób elektroniczny, gdzie każdy widzi, jak kto głosuje zaglądając przez ramię - wyjaśnił Wojciechowski.

 

Pytany przez dziennikarzy, czy w związku z tym wycofuje swoją kandydaturę, odpowiedział, iż musi skonsultować się z prawnikami. - Nie będę podejmował w tej chwili decyzji, czy się wycofam, czy zaskarżymy tę decyzję - oświadczył.

 

Jego zdaniem wszyscy, "łącznie z prezesem Bońkiem", wiedzieli, że taka forma głosowania jest dla niego nie do zaakceptowania. - Nie będę w niej uczestniczył ani dziś, ani nigdy - dodał.

 

Dyrektor departamentu prawnego PZPN Andrzej Wach poinformował, że formalnie Józef Wojciechowski pozostaje kandydatem na prezesa związku. - Tuż przed rozpoczęciem głosowania kandydaci zostaną zapytani, czy podtrzymują wolę ubiegania się o to stanowisko - wyjaśnił.

 

polsatnews.pl

pr/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze