Olsztyn: główni oskarżeni w aferze korupcyjnej dot. Urzędu Marszałkowskiego dobrowolnie poddali się karze

Polska
Olsztyn: główni oskarżeni w aferze korupcyjnej dot. Urzędu Marszałkowskiego dobrowolnie poddali się karze
Flickr/Daniel_B_photos/CC BY-ND 2.0

Główni oskarżeni w aferze korupcyjnej dotyczącej Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Marszałkowskiego dobrowolnie poddali się karom więzienia w zawieszeniu i grzywnom. Proces pozostałych oskarżonych urzędników ruszył normlanym trybem, oni nie przyznają się do winy.

Decyzją Sądu Rejonowego w Olsztynie były dyrektor departamentu polityki jakości Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie Igor H. został we worek skazany na półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 10 tys. zł grzywny. Sąd orzekł także wobec niego przepadek 20 tys. zł grzywny, które H. przyjął jako łapówkę od właściciela firmy mediowej Władysława B.


Władysław B., któremu zarzucono korumpowanie urzędników po to, by jego firma obsługiwała medialnie imprezy organizowane przez urząd został skazany na rok i osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz 10 tys. zł grzywny. Wspólnik B. - Tadeusz Z. został skazany na 8 miesięcy więzienia oraz 1 tys. zł grzywny.


Wszyscy ci oskarżeni dobrowolnie poddali się karom na posiedzeniu sądu, które odbywało się za zamkniętymi drzwiami. Żaden z oskarżonych nie przyszedł do sądu.


Prokurator Dagmara Kuspiel przyznała, że wyrok odpowiada wnioskom, jakie prokuratura uzgodniła z oskarżonymi.

 

"Wina oskarżonych nie budzi wątpliwości"

 

Sędzia Katarzyna Zabuska uzasadniając wyrok powiedziała, że wina oskarżonych nie budzi wątpliwości i jasne są okoliczności, w jakich doszło do popełnienia przestępstw.

 

Niespełna godzinę po wydaniu wyroku w sprawie głównych oskarżonych sąd w innym składzie rozpoczął proces pozostałych pięciu oskarżonych. Prosili oni sąd o wyłączenie jawności ich procesu motywując to swoim ważnym interesem prywatnym, ale sąd się na to nie zgodził.

 

Jako pierwsza wyjaśnienia składała Bożena W.-Z., była dyrektor departamentu zarządzania programami rozwoju regionalnego odpowiadającego za fundusze unijne. Śledczy zarzucają jej m.in., że telefonicznie poinformowała Władysława B. o szczegółach zamówienia publicznego, czym działała na szkodę interesu publicznego. CBA nagrało kilka rozmów urzędniczki z przedsiębiorcą.

 

Bożena W.-Z. nie przyznała się do winy i odmówiła wyjaśnień. W poprzednich, odczytanych przez sąd argumentowała, że przez telefon nie ujawniła Władysławowi B. "żadnych tajnych informacji". Wedle jej oceny każdy obywatel miał dostęp do tego rodzaju informacji.

 

Drugim przesłuchanym we wtorek był przedsiębiorca współpracujący z firmą Władysława B. On stwierdził, że zarzuty są absurdalne, a oskarżenie "nie rozumie mechanizmów prowadzenia biznesu".

 

Sąd przerwał proces do środy. Wtedy będą składać wyjaśnienia pozostali oskarżeni, a na kolejne rozprawy, zaplanowane za dwa tygodnie zostaną wezwani świadkowie, w tym wielu urzędników z Urzędu Marszałkowskiego, m.in. sekretarz województwa.

 

Departament, którym kierował oskarżony - rozwiązany

 

Sprawa korupcji w olsztyńskim Urzędzie Marszałkowskim wybuchła w 2014 roku, kiedy to agenci CBA na gorącym uczynku zatrzymali Igora H. Po tym zdarzeniu został on zawieszony w obowiązkach dyrektora departamentu w urzędzie marszałkowskim, obecnie nie pracuje już w urzędzie. Decyzją marszałka województwa warmińsko-mazurskiego od 1 lipca 2015 r. departament polityki jakości, którym kierował oskarżony, został rozwiązany. Urzędniczki wróciły natomiast do pracy w urzędzie marszałkowskim. Bożena W.-Z. pracuje w instytucji odpowiedzialnej za drogi wojewódzkie

 

PAP

prz/wjk/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie