To jego Erdogan oskarża o zamach stanu. Gulen odpowiada: to uwłaczające

Świat
To jego Erdogan oskarża o zamach stanu. Gulen odpowiada: to uwłaczające
Reuters

Przebywający na emigracji w USA imam Fethullah Gulen, którego turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan oskarżył o to, że stoi za próbą zamachu stanu w Turcji, zdecydowanie odrzucił te zarzuty. Erdogan już w przeszłości zarzucał Gulenowi próbę obalenia władz. Sekretarz stanu USA John Kerry oświadczył, że jego kraj nie otrzymał od Turcji wniosku o ekstradycję Gulena, ale oczekuje pytań go dotyczących.

"Ucierpiałem od wielu wojskowych zamachów stanu w ciągu minionych 50 lat i uważam, że oskarżanie mnie o związki z tą próbą jest wyjątkowe uwłaczające" - głosi komunikat Gulena.

 

"Potępiam próbę zamachu stanu w Turcji w najbardziej zdecydowany sposób" - oświadczył.

 

Według premiera Turcji w próbie zamachu stanu zginęło 161 osób, a 1440 rannych jest w szpitalach. W związku z próbą zamachu stanu zatrzymano także 2839 ludzi. 

 

Wróg nr 1

 

Mieszkający od 1999 roku w Pensylwanii w USA islamski duchowny Fethullah Gulen w przeszłości był politycznym sojusznikiem Erdogana, ale po skandalu korupcyjnym pod koniec 2013 roku, który dotknął osoby z najbliższego kręgu obecnego prezydenta, stał się jego wrogiem numer jeden. Gulen jest oskarżany przez tureckie władze o zorganizowanie "równoległych struktur" wewnątrz aparatu państwowego i o próby obalenia rządu.

 

W sobotę Erdogan oświadczył, że puczyści działali właśnie z inspiracji Gulena i zażądał od władz USA jego wydania.

 

- Jeśli Stany Zjednoczone i Turcja są rzeczywiście strategicznymi partnerami, to Obama musi zadziałać - powiedział turecki prezydent

 

 Z kolei sekretarz stanu USA wezwał tureckie władze do przedstawienia dowodów przeciwko Gulenowi.


Wypowiadając się w czasie wizyty w Luksemburgu, Kerry wyraził nadzieję, że w postępowaniu wobec osób odpowiedzialnych za usiłowanie puczu przestrzegany będzie proces konstytucyjny. Zapewnił, że Waszyngton pomoże Ankarze w dochodzeniu.

 

Wpływowy oponent

 

75-letni Gulen kieruje potężną siecią szkół - w Turcji, ale także innych krajach świata - organizacji pozarządowych i przedsiębiorstw funkcjonujących pod wspólną nazwą Hizmet (Służba). Zachował wpływy w mediach, policji i sądownictwie.

 

W 2014 roku ekspert Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) Sam Brannan porównał ruch Hizmet do amerykańskich mormonów. "Mają mentalność misjonarzy i wielki zmysł przedsiębiorczości" - mówił o członkach ruchu Gulena.

 

Wszyscy oni są zobowiązani do przekazywania na rzecz organizacji pieniędzy lub poświęcania czasu, od studentów przez matki zajmujące się dziećmi po biznesmenów - zwracają uwagę eksperci.

 

Według nich nauczanie ruchu Fethullaha Gulena to mieszanka sufickiego mistycyzmu z ideą harmonii między ludźmi, przy jednoczesnym promowaniu islamu otwartego na edukację i dialog międzyreligijny, co zapewniło mu miliony zwolenników.

 

Według tureckiej agencji Anatolia, ok. 1,8 tys. osób, w tym 750 funkcjonariuszy policji i 80 wojskowych, trafiło w Turcji w ciągu dwóch ostatnich lat do aresztów w ramach rozprawy tureckich władz z ruchem Gulena. Ok. 280 jest uwięzionych do tej pory w oczekiwaniu na proces.

 

PAP

jak/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze