Trwają poszukiwania egipskiego samolotu. Na pokładzie było 66 osób

Świat
Trwają poszukiwania egipskiego samolotu. Na pokładzie było 66 osób
Flickr/ Bernard DUPONT

Samolot linii lotniczych EgyptAir, który w czwartek nad ranem zniknął z radarów, rozbił się; trwają poszukiwania wraku - poinformowali anonimowi przedstawiciele egipskich władz lotniczych, cytowani przez agencje Associated Press i dpa. Oficjalnego potwierdzenia tej informacji jednak nie ma. Z kolei AFP poinformowała, że maszyna rozbiła się w rejonie greckiej wyspy Karpathos.

"Hipoteza o rozbiciu się samolotu została potwierdzona, maszyna nie lądowała na żadnym z pobliskich lotnisk" - poinformowały anonimowe źródła AP.

 

Także agencja AFP za źródłem w egipskim ministerstwie lotnictwa cywilnego podała, że samolot EgyptAir rozbił się. Sprecyzowano, że maszyna spadła niedaleko greckiej wyspy Karpathos, jeszcze w egipskiej przestrzeni powietrznej.

 

 

Z kolei egipskie ministerstwo lotnictwa cywilnego wydało oświadczenie, w którym napisano, że jest za wcześnie by mówić o tym, że doszło do katastrofy.

 

Egipskie wojsko nie potwierdziło również, że dostało sygnał alarmowy z samolotu.

 

 

Na pokładzie nie było Polaków

 

Według informacji podanych przez EgyptAir i potwierdzonych wstępnie przez polski MSZ wśród 56 pasażerów nie było obywateli Polski. Ambasada RP w Kairze będzie dalej monitorować rozwój wydarzeń - poinformował dyrektor Biura Rzecznika Prasowego MSZ Rafał Sobczak.

 

 

 

Airbus A320 zniknął z radarów tuż po wejściu w egipską przestrzeń powietrzną.

 

Problemy pogodowe nie wystąpiły

 

Jak podaje europejska organizacja ds. bezpieczeństwa żeglugi powietrznej Eurocontrol, żadne problemy pogodowe nie wystąpiły w czasie zaginięcia samolotu pasażerskiego egipskich linii EgyptAir ani w okolicach jego ostatniej znanej pozycji.

 

Nie zgłaszał problemów

 

Greccy kontrolerzy lotów, którzy jako ostatni mieli kontakt z samolotem poinformowali, że na 2 minuty przed zniknięciem pilot nie zgłaszał żadnych problemów.

 

W poszukiwaniach samolotu biorą udział Egipt i Grecja. Francuski premier Manuel Valls zapowiedział, że jego kraj skieruje do akcji poszukiwawczej znajdujące się w regionie okręty i samoloty, oraz zapewnił szefa rzędu Egiptu Szerifa Ismaila o swoim poparciu.

 

Greckie ministerstwo obrony bada relację kapitana statku handlowego, który powiedział, że widział "ogień na niebie" w odległości ok. 130 mil morskich (240 km) na południe od wyspy Karpathos, między Kretą a Rodos. Ateny podały również, że samolot podczas przelotu nad Grecją nie zgłaszał żadnych problemów w rozmowie z grecką kontrolą lotów.

 

Premier Francji przyznał w radiu RTL, że nie można wykluczyć żadnej teorii.

 

Wg oficjanych danych przewoźnika na pokładzie Airbusa A320, który leciał z Paryża do Kairu, było 56 pasażerów, w tym dziecko i dwoje niemowląt i 10 członków załogi. Wśród nich było 30 Egipcjan, 15 Francuzów, po jednym obywatelu Belgii i Wielkiej Brytanii.

 

 

Władze skierowały w rejon zaginięcia samolotu ekipy poszukiwawcze.

 

Airbus A320 wykonujący lot nr MS804 wystartował o godz. 23.09 w środę z lotniska w Paryżu. Państwowa telewizja egipska poinformowała, że kontakt z samolotem urwał się o godz. 2.45 nad ranem w czwartek. Z informacji portalu internetowego Flightradar24, który monitorował lot, wynika, że maszyna zniknęła z radarów nad Morzem Śródziemnym, między Kretą, Cyprem i wybrzeżem egipskim.

 

Linie EgyptAir podały, że samolot znajdował się na pułapie 37 tys. stóp (ponad 11 km) i zdążył pokonać 16 km w egipskiej przestrzeni powietrznej.

 

Oświadczenie Airbusa

 

Firma Airbus wydała komunikat dotyczący zaginionego samolotu EgyptAir, w którym napisała, że "w żalu łączy się z rodzinami, przyjaciółmi i najbliższymi pasażerów lotu MS 804".

 

"Samolot, zarejestrowany pod symbolem SU-GCC, był egzemplarzem (...) dostarczonym linii lotniczej Egyptair z linii produkcyjnej w 2003 r. Samolot miał na koncie około 48 000 godzin lotu. Był napędzany silnikami IAE engines." - czytamy w oświadczeniu.

 

 

Porwanie, zamach, awaria

 

W październiku zeszłego roku samolot rosyjskich linii lotniczych Metrojet rozbił się na półwyspie Synaj; zginęły wszystkie 224 osoby na pokładzie. Rosja i zachodnie rządy twierdzą, że przyczyną katastrofy była najpewniej bomba, a dżihadystyczne ugrupowanie Państwo Islamskie (IS) ogłosiło, że przemyciło ładunek wybuchowy na pokład maszyny.

 

W marcu br. samolot EgyptAir lecący z Aleksandrii do Kairu został porwany i zmuszony do lądowania na Cyprze przez mężczyznę, który - jak podały władze - władz miał na sobie atrapę pasa szahida i był psychicznie niezrównoważony. Sprawca został aresztowany.

 

EgyptAir posiada flotę 57 airbusów i boeingów, w tym 15 Airbusów A320. Ostatni tragiczny wypadek z udziałem maszyny tego przewoźnika miał miejsce w maju 2002 roku, gdy Boeing 737 rozbił się na wzgórzu, podchodząc do lądowania na lotnisku w tunezyjskiej Kartaginie. Zginęło 14 osób.

 

Agencje przypominają, że w 1999 roku samolot EgyptAir rozbił się nad Oceanem Atlantyckim u wschodnich wybrzeży USA, zabijając wszystkie 217 osób na pokładzie. W opublikowanym później raporcie śledczy ustalili, że drugi pilot celowo wyłączył automatyczne sterowanie i skierował samolot w dół, jednak władze egipskie twierdzą, że przyczyną była awaria techniczna.

 

PAP, Reuters, AP, RTR;PAP fot. PAP/EPA/KHALED ELFIQI, wideo: Polsat News

az/wjk/kan/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie