"Arogancja PiS zaczyna powoli sięgać zenitu". Opozycja krytykuje tzw. dużą ustawę medialną

Polska
"Arogancja PiS zaczyna powoli sięgać zenitu". Opozycja krytykuje tzw. dużą ustawę medialną
Flickr/Daniel Kruczynski/CC BY-SA 2.0

- Projekt tzw. dużej ustawy medialnej zawiera wiele złych rozwiązań, brak było też konsultacji ze środowiskami twórców, artystów i dziennikarzy - stwierdzili posłowie Kukiz'15. Krytycznie projekt ocenił również szef klubu PO Sławomir Neumann. Nie wykluczył, że PO złoży własny projekt ustawy medialnej.

Celem tzw. dużej ustawy medialnej jest przekształcenie TVP, Polskiego Radia i PAP ze spółek prawa handlowego w instytucje mediów narodowych, a także zastąpienie abonamentu rtv, powszechną składką audiowizualną, ściąganą wraz z opłatą za prąd. Propozycja PiS zakłada powstanie Rady Mediów Narodowych, która wybierałaby władze mediów publicznych. Jedno w miejsce w radzie byłoby ustawowo gwarantowane dla przedstawiciela największego klubu opozycyjnego w Sejmie.

 

Liroy-Marzec: rząd nie jest zainteresowany dialogiem 

 

Poseł Piotr Liroy-Marzec (Kukiz'15) na konferencji prasowej krytykował PiS za brak konsultacji dotyczących tzw. dużej ustawy medialnej ze środowiskami twórców i dziennikarzy. - Partia rządząca nie słucha środowisk twórczych, to wielki błąd. Ustawa powinna być konsultowana ze środowiskami twórczymi, dziennikarzami, artystami. Rząd nie jest zainteresowany dialogiem - ocenił.

 

- Skoro to ma być telewizja narodowa, to gdzie konsultacje z narodem? Takich konsultacji nie było, to dla mnie absurd - powiedział poseł Kukiz'15. Jak dodał, "arogancja PiS zaczyna powoli sięgać zenitu".

 

- Wychodzi na to, że dziennikarze i twórcy nie są PiS do niczego potrzebni - powiedział Liroy-Marzec. Poinformował też, że 27 kwietnia w Sejmie odbędzie się duża konferencja poświęcona m.in. zmianom w mediach publicznych. - Na tym spotkaniu będzie można zapoznać się z naszym punktem widzenia i stanowiskiem twórców - zapowiedział.

 

Poseł Kukiz'15 Ireneusz Zyska ocenił, że projekt tzw. dużej ustawy medialnej zawiera wiele złych rozwiązań. Jak dodał, projekt zawiera przynajmniej kilkanaście zapisów, które są nieakceptowalne dla Kukiz'15, m.in.: kwestia automatycznego rozwiązywania umów o pracę z kadrą kierowniczą czy tworzenie kolejnej biurokratycznej instytucji - Rady Mediów Narodowych.

 

- To kolejne etaty, które będą musiały być sfinansowane ze składek za opłatę abonamentową - podkreślił.

 

Neumann: PO być może złoży swój projekt ustawy

 

Szef klubu PO Sławomir Neumann skrytykował projekt tzw. dużej nowej ustawy medialnej; jego sprzeciw budzi m.in. zapis o 15-złotowej opłacie audiowizualnej oraz podział miejsc w Radzie Mediów Narodowych. Nie wykluczył, że PO złoży własny projekt ustawy medialnej.

 

- Platforma jutro będzie decydowała o tym, czy przedstawi swój projekt ustawy medialnej, który by został jutro, najpóźniej w poniedziałek złożony do laski marszałkowskiej, czy też będziemy starali się poprawiać ten projekt PiS - zapowiedział Neumann na czwartkowej konferencji prasowej.

 

- Jeżeli dzisiaj ta ustawa gwarantuje, że to są media rządowe, to uważamy, że rząd powinien płacić za ten przywilej z budżetu państwa z istniejących obecnie podatków, a nie nakładać na obywateli dodatkowego podatku za to, że rząd będzie promowany w mediach publicznych - zaznaczył szef klubu PO.

 

Pytany, czy Platforma, jako największy klub opozycyjny, będzie chciała zgłosić swego kandydata do Rady Mediów Publicznych, Neumann powiedział, że PO będzie jeszcze dyskutować na ten temat. - Dzisiaj mamy propozycję, że na 6 członków wybieranych przez prezydenta, Senat i Sejm, jednego przedstawiciela ma mieć opozycja. Nie rozumiem, dlaczego ma być taki podział matematyczny, dlaczego w Sejmie opozycja ma mieć swojego kandydata, a w Senacie np. już nie - tam nie ma przecież tylko PiS - dodał szef klubu PO.

 

"To złe rozwiązanie"

 

Jego zdaniem, rozwiązanie to jest złe i PO będzie starała się je poprawić. - Dzisiaj to nie jest moment do decydowania o tym, kto powinien w takiej radzie zasiadać, z kogo ma się składać. To jest rzecz do dyskusji na przyszłość, ale na pewno ten podział jest podziałem złym. Jeżeli ustalamy, że ma być jakiś balans między opozycją a większością rządzącą, to powinno to być nie pięć do jednego, a raczej bardziej zrównoważona liczba - ocenił Neumann.

 

Jego zdaniem tzw. duża ustawa medialna doprowadzi do dalszych spadków oglądalności TVP. - Dzisiaj telewizja publiczna spada w oglądalności bardzo mocno, dzisiaj media publiczne spadają w wiarygodności także w rankingach międzynarodowych, a ta ustawa tylko pogłębi ten proces. Będziemy mieć do czynienia z dalszym wyrzucaniem ludzi w mediach publicznych i dalszym upartyjnianiem przekazu, na co naszej zgody nie ma - podkreślił polityk.

 

PAP

 

 

wjk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze