19 posłów PiS nieobecnych na swoich miejscach podczas głosowania na sędziego TK. "Gdzie więc głosowali"

Polska
19 posłów PiS nieobecnych na swoich miejscach podczas głosowania na sędziego TK. "Gdzie więc głosowali"
Polsat News

- Odczyt elektroniczny z kart jest imienny. Wiemy, gdzie kto siedzi. Wiemy, że liczba czytników jest ograniczona na sali, więc skoro przynajmniej na tym jednym zdjęciu, widać co najmniej 19 posłów PiS nieobecnych na swoich miejscach, to pytamy: gdzie w takim razie głosowali - powiedział poseł PO Andrzej Halicki. - Część kolegów zasiada w ławach rządowych - odpowiada Marek Suski (PiS).

Halicki zaprezentował stopklatkę z nagrania z jednej z kamer zamieszczonych na sali sejmowej.

 

- Czy te kilkanaście osób rzeczywiście ma potwierdzony udział w głosowaniu w czwartek? Kilka osób bez wątpienia tak, ale czy wszyscy? - pytał na konferencji prasowej były minister administracji i cyfryzacji. - Nawet jeden przypadek zbagatelizowany, to rzecz niedopuszczalna w pracy parlamentu i ta kwestia musi być rzetelnie wyjaśniona przez marszałka po to, żeby nie było wątpliwości, że ktoś bagatelizuje fałszerstwo - dodał.

 

"Tonący brzytwy się chwyta"

 

Wiceszef klubu PiS Marek Suski przypomniał w poniedziałkowej rozmowie z PAP, że część posłów PiS to jednocześnie ministrowie rządu Beaty Szydło i podczas czwartkowego głosowania siedzieli w ławach rządowych.

 

- Nie widzę tutaj czegokolwiek do wyjaśniania  - powiedział polityk PiS. - Tonący brzytwy się chwyta - nie mogą przeżyć, że przegrali wybory do Sejmu, skarżą się w Unii, namawiają, żeby Polsce nakładać sankcje. Teraz próbują znaleźć jakiś powód, żeby podważać wynik głosowania. Wstyd i hańba - powiedział Suski odnosząc się do wypowiedzi polityków PO.

 

Pytania o podwójne głosowanie


Halicki przypomniał wcześniej , że dzisiaj Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła z urzędu postępowanie wyjaśniające "w związku z przestępstwem, które miało miejsce w polskim parlamencie w czwartek". Chodzi o głosowanie w sprawie wyboru prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, w trakcie którego była posłanka klubu Kukiz’15 zagłosowała za Kornela Morawieckiego.


- Stawialiśmy to pytanie kilkukrotnie, dlaczego obecny na sali prokurator generalny Zbigniew Ziobro, który w całym zamieszaniu brał czynny udział, co więcej, jest pytanie, czy nie brał udziału w konsultacjach, które marszałek Sejmu Marek Kuchciński przeprowadził między ogłoszeniem wyroku, a samym głosowaniem, stawia pod znakiem zapytania wiarygodność prokuratury - podkreślił Halicki.


Halicki zaznaczył, że do tego, żeby prokuratura wszczęła postępowanie potrzebne były "trzy dni presji". - Trzy dni i złożony przez nas wniosek, musiały być podstawą do tego, żeby prokuratura zareagowała, chociaż w innych przypadkach prokurator generalny potrafił wydać opinię, wysłać list zanim jeszcze zdarzenie miało miejsce i było możliwe do komentowania - zwrócił uwagę poseł PO.

 

"Marszałek musi zwrócić się do PiS o wyjaśnienia"


Zdaniem polityków Platformy Obywatelskiej marszałek Sejmu "w dość dziwny sposób bagatelizuje kwestie, które są związane z koniecznością wyjaśnienia wszystkich aspektów czwartkowego głosowania". - Zwróciliśmy się do marszałka o przekazanie materiału, który jest rejestracją posiedzenia z kamer monitoringu i otrzymaliśmy materiał nieczytelny. Zwróciliśmy się ponownie i otrzymaliśmy materiał z jednej kamery - podkreślił Halicki.


- Dziś po raz enty już przewodniczący klubu PO Sławomir Neumann poprosił o przekazanie materiału ze wszystkich kamer. Co najmniej pięć kamer jest czynnych, żeby pokryć swoim nagraniem całą salę - przypomniał Halicki.

 

 


- Bardzo poważne są pytania, co do większej ilości przypadków, które mogły mieć miejsce w czwartek. Marszałek Kuchciński musi zwrócić się do klubu PiS o wyjaśnienie wszystkich okoliczności, ale te okoliczności może zbadać również kancelaria Sejmu i wszystkie osoby odpowiedzialne za monitoring - dodał Kuchciński.

 

Głosowanie w liczbach

 

Z podanych przez Sejm danych wynika, że podczas czwartkowego wyboru sędziego TK głosowało 224 posłów PiS (wszyscy za wyborem Jędrzejewskiego). W głosowaniu nie wzięło udziału 10 posłów PiS: Andrzej Adamczyk, Dorota Arciszewska-Mielewczyk, Jan Krzysztof Ardanowski, Joachim Brudziński, Przemysław Czarnecki, Mariusz Orion Jędrysek, Wojciech Murdzek, Piotr Pyzik, Jacek Świat i Krzysztof Zaremba.

 

Sejm wybiera sędziego TK bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (230). Opozycyjne kluby umówiły się, by nie brać udziału w czwartkowym głosowaniu nad wyborem sędziego TK - chciały doprowadzić do braku kworum. W głosowaniu wzięło udział jednak kilkoro posłów klubu Kukiz'15, w tym posłanka Zwiercan, która zagłosowała za siebie i za Morawieckiego.

 

PAP, Polsat News

prz/luq/kan

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze