Lubuskie: w 2016 r. limit zbioru ślimaka winniczka określono na 150 ton

Biznes
Lubuskie: w 2016 r. limit zbioru ślimaka winniczka określono na 150 ton
Flickr/Sławomir Kosiński

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gorzowie Wlkp. rozpoczęła przyjmowanie wniosków dot. pozyskiwania ślimaka winniczka. Zbiór mięczaków będzie możliwy od 20 kwietnia do 31 maja, a łączny limit ustalony na ten rok dla woj. lubuskiego to 150 ton. - Ślimaków nie można będzie zbierać w 5 gminach, parkach narodowych i rezerwatach przyrody - powiedział Stanisław Bąkowski z RDOŚ w Gorzowie Wlkp.

Przed rokiem zezwolenia na pozyskiwanie ślimaków w województwie lubuskim uzyskało pięć firm, które łącznie skupiły niespełna 30 ton winniczków przy limicie takim samym jak w 2016 r, czyli 150 ton. Trzeba tu dodać, że poprzedni rok był wyjątkowo suchy i nie sprzyjał zbieraczom.

 

W tym roku - na podstawie monitoringu populacji mięczaków, które są mniej liczne niż w innych częściach regionu - ze zbioru ślimaka winniczka wyłączono gminy: Słońsk, Babimost, Brzeźnica, Łęknica i Jasień.

 

"Maluchy" pod ochroną

 

Osoby zbierające winniczki muszą stosować się do przepisów obowiązujących przy zbiorze tego gatunku ślimaka. Chodzi m.in. o wymiar. Ochroną objęte są młode osobniki o średnicy muszli mniejszej niż 30 mm.

 

Obowiązek kontroli wymiaru spoczywa także na podmiotach skupujących winniczki. Przetwarzanie i zbieranie niewymiarowych ślimaków tego gatunku jest wykroczeniem karanym mandatem.

 

Zbiór ślimaków może być sezonowym źródłem dochodów. Przy korzystnej pogodzie wytrawni zbieracze są w stanie w ciągu dnia zebrać nawet do 30 kg winniczków. W skupie cena za kg tych ślimaków od kilku lat utrzymuje się poziomie ok. 2 zł.

 

Polskie winniczki uważane za smaczne i "ekologiczne"

 

Winniczek żyje około pięciu lat, dojrzałość płciową osiąga w wieku trzech lat. Jeden ślimak składa blisko 60 jaj. Choć są obupłciowe, do zapłodnienia potrzebne są dwa ślimaki. Młode przychodzą na świat w maju.

 

Większość ślimaków pozyskiwanych z Lubuskiego trafia na eksport do Europy Zachodniej. Polskie winniczki uważane są za smaczne i "ekologiczne". Zajadają się nimi głównie Francuzi i Włosi. Od kilku lat można je także znaleźć w polskich sklepach - najczęściej przyrządzone po burgundzku.

 

Ograniczenia związane z pozyskiwaniem ślimaka winniczka wynikają z jego częściowej ochrony w naszym kraju.

 

PAP

po/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze