"Zabierz mnie i przytul. Mój pan pojechał na cmentarz" - historia psa, która wzruszyła strażników

Polska
"Zabierz mnie i przytul. Mój pan pojechał na cmentarz" - historia psa, która wzruszyła strażników
Straż Miejska w Gdańsku

"Wabię się Kropka. Jestem szczepiona. Zabierz mnie i przytul. Mój pan pojechał na cmentarz". Kartkę tej treści umieszczono przy smyczy, którą ktoś przywiązał małego pieska do płotu. Na gdańskiej Zaspie czworonoga znaleźli strażnicy miejscy. Na szczęśliwe zakończenie swej historii Kropka nie musiała długo czekać.

W środę, kwadrans po południu, ktoś zadzwonił na numer alarmowy Straży Miejskiej. Anonimowy rozmówca przekazał informację, że na ul. Ciołkowskiego w Gdańsku ktoś przywiązał psa do płotu. Już kilka minut po zgłoszeniu strażnicy byli na miejscu.

 

Zobaczyli małego, zadbanego psa, który radośnie ich przywitał. Przy smyczy zawieszona była foliowa torba, a w niej kartka. I apel do znalazcy, aby zaopiekował się psem.

 

 

Fot. Straż Miejska w Gdańsku

 

Strażnicy od razu zabrali psa do swojej siedziby, tam Kropkę nakarmili. Szybko stało się jasne, że nie będą musieli szukać psu nowego właściciela, gdyż jeden z funkcjonariuszy postanowił go przygarnąć. - To była miłość od pierwszego wejrzenia. Kropka to tak towarzyski, radosny i chętny do zabawy psiak, że nie dziwię się decyzji kolegi - mówi Miłosz Jurgielewicz, rzecznik Straży Miejskiej w Gdańsku.

 

Straż Miejska nie wie, kto wcześniej był właścicielem psa. Tego, czy właściciel Kropki zmarł i ktoś mu bliski zdecydował się na taki krok - jak dodaje Jurgielewicz - nie sposób zweryfikować. - Jednak nie mamy podstaw, aby w tę historię nie wierzyć - powiedział.

 

 

 

 

jak/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze