Przez 5 godzin walczył o życie. Uratowany Syryjczyk opowiedział o dramacie na morzu

Świat
Przez 5 godzin walczył o życie. Uratowany Syryjczyk opowiedział o dramacie na morzu
AP

Pelan Huseyin to prawdopodobnie jedyny mężczyzna, który uratował się spośród 34 imigrantów płynących na grecką wyspę Kos. Tureccy ratownicy zobaczyli go, gdy ostatkiem sił trzymał się tego, co zostało z łodzi uciekinierów. Dziś, trzy dni po ocaleniu opowiedział agencji AP o swoim cierpieniu.

- Łódź zatonęła. Wszyscy rozproszyli się wokoło. Przez pięć godzin zanurzony byłem w wodzie. W pewnym momencie zobaczyłem fragment łodzi, którego się chwyciłem - powiedział. Mężczyzna wraz z innymi imigrantami płynął z Turcji do Grecji. Łódź zaczęła tonąć. Na jej pokładzie było co najmniej 11 dzieci.

 

Dryfującego mężczyznę dostrzegli z helikoptera ratownicy i zabrali z powrotem do Turcji. Akcja ratunkowa została sfilmowana.

 

Pelan Huseyin ma opatrzone stopy, które przez pięć godzin pozostawały zanurzone w wodzie. Syryjczyk zdradził, że zamierzał dotrzeć do Niemiec. Teraz przebywa na posterunku policji, gdzie pomaga zidentyfikować przemytników migrantów.

 

Okręty NATO zapolują na przemytników

 

Walkę z napływem imigrantów właśnie podjęło NATO. Sojusz jeszcze dziś wyśle okręty wojenne, które będą walczyć z przemytnikami ludzi do Europy. O rozpoczęcie misji prosiły Niemcy, Turcja i Grecja.

 

Od początku roku na stary Kontynent dotarło 10 razy więcej uchodźców niż w tym samym okresie w ubiegłym roku.

 

- Stała grupa nr 2 okrętów NATO (ang. Standing NATO Maritime Group 2) przebywa obecnie w regionie pod dowództwem Niemiec. Zostanie jej wydany rozkaz przeprowadzenia rozpoznania, monitoringu i nadzoru nielegalnych ruchów na Morzu Egejskim we współpracy z odpowiednimi władzami i w powiązaniu z agencją UE ds. ochrony granic Frontex - poinformował w Brukseli sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg.

 

Dodał, że ustalono też, iż greckie siły zbrojne nie będą operowały na wodach terytorialnych i w przestrzeni powietrznej Turcji i na odwrót.

 

Reuters, PAP

ml/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze