Palestyńczycy demonstrowali w strojach Mikołajów. To przedświąteczny protest "przeciw okupacji izraelskiej"

Świat
Palestyńczycy demonstrowali w strojach Mikołajów. To przedświąteczny protest "przeciw okupacji izraelskiej"
PAP/EPA/Abed Al Hashlamoun

Niewielka grupa palestyńskich demonstrantów w strojach Świętego Mikołaja, która wyszła na ulice została rozpędzona przez siły bezpieczeństwa Izraela. Protestujący zmierzali do punktu wojskowego na północy Betlejem, aby podczas pokojowego marszu wezwać do "Bożego Narodzenia bez okupacji". Siły izraelskie wystrzeliły gaz łzawiący w kierunku tłumu, aby uniemożliwić demonstrującym dotarcie do celu.

Demonstranci protestowali "przeciwko okupacji izraelskiej". Podczas marszu wykrzykiwali hasła nawołujące do pokoju, wolności i sprawiedliwości. Izraelska policja zaatakowała grupę protestujących, rozpylając w ich kierunku gaz łzawiący.


Starożytne palestyńskie miasto jest otoczone przez nielegalne osiedla zamieszkiwane przez Izraelczyków. Betlejem jest odgrodzone od Jerozolimy  murem biegnącym wzdłuż północnej strony miasta.

 

Konflikt w Strefie Gazy trwa

 

W ubiegłym miesiący w Izraelu miały miejsce krwawe ataki nożowników. Czworo Izraelczyków, w tym 13-latka, zostało rannych na skutek ataku z użyciem noża w mieście Kirjat Gat na południu kraju. Sprawca, który zbiegł z miejsca zdarzenia, jest poszukiwany przez siły bezpieczeństwa. Dwie ranne osoby są w stanie ciężkim.


Konflikt na linii Izrael-Palestyna wciąż narasta. Ostatnią głośnę eskalację konfliktu wywołał spór o dostęp muzułmanów i Żydów do obiektów sakralnych na Wzgórzu Świątynnym w starej części Jerozolimy. Znajdują się tam pozostałości obu żydowskich świątyń z czasów biblijnych, natomiast dla muzułmanów jest to miejsce, z którego Mahomet odbył podróż do nieba.

 

Spór spotęgowały doniesienia strony palestyńskiej, że Izrael usiłuje zmienić religijne status quo Wzgórza Świątynnego. W pobliżu znajdującego się tam meczetu Al-Aksa zakazane jest odprawianie modlitw innych niż muzułmańskie, jednak Palestyńczycy pozostają nieufni wobec intencji Izraela z powodu częstszych w ostatnich latach wizyt składanych na Wzgórzu przez religijnych aktywistów żydowskich i ultranacjonalistycznych polityków izraelskich.


Rząd Izraela nieustannie podkreśla, że jego kraj jest "państwem prawa" i z tego powodu  "nie zamierza tolerować starć i zamieszek". Z kolei palestyńscy przywódcy wciąż wzywają do kontynuowania protestów i organizowania manifestacji.


PAP, Reuters

wj/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze