Żółta "rakieta" znaleziona na Kaszubach. Antyterroryści: to nie bomba

Polska
Żółta "rakieta" znaleziona na Kaszubach. Antyterroryści: to nie bomba
24kaszuby.pl

We wsi Mrzezino w woj. pomorskim w pobliżu stacji PKP spadł na spadochronie niezidentyfikowany obiekt przypominający rakietę. Mieszkaniec wsi na swoim podwórku znalazł dwumetrową żółtą rurę o średnicy ok. 30 centymetrów. Świadkowie twierdzili, że wydawała dźwięki podobne do mechanizmu zegarowego. Mieszkańców ewakuowano, a na miejscu działali saperzy. Okazało się, że to nie bomba.

Tajemnicze znalezisko na policję zgłosił właściciel podwórka, na terenie obiekt spadł wczoraj przed godziną siedemnastą. Na miejscu pojawiła się policja, która zabezpieczyła teren, a także ekipa dochodzeniowo-śledcza wraz z technikiem kryminalistyki, straż pożarna, pogotowie ratunkowe i antyterroryści z przeszkoleniem sapersko-minerskim. Wstrzymano także ruch kolejowy na Hel i w stronę Redy.


Około 21:00 przeprowadzono dwie kontrolowane detonacje, żeby sprawdzić, jakie substancje znajdują się w środku. Wybuchy były nieszkodliwe. Wiadomo, że obiekt nie jest niebezpieczny. Policjanci zabezpieczyli i wywieźli przedmiot. Wiedzą także, do kogo należy znalezisko oraz że zostało stworzone w warunkach domowych. Będą sprawdzać w jaki sposób i dlaczego znalazło się właśnie na tej posesji.

 

 

24kaszuby.pl

prz/pr

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze