Wojna w Ukrainie. Generał Walerij Gierasimow ranny pod Iziumem. Został pilnie ewakuowany

Świat
wikimedia.commons/Mil.ru/CC BY 4.0
Gierasimow miał osobiście dowodzić rosyjską inwazją

Szef rosyjskiego sztabu generalnego gen. Walerij Gierasimow został ranny pod Iziumem, na wschodzie Ukrainy, musiał się stamtąd pilnie ewakuować - podała w niedzielę ukraińska agencja UNIAN. Z kolei Biełast powołując się na nieoficjalne informacje pisze o śmierci generała.

UNIAN powołuje się na doniesienia dziennikarzy wojennych, według których 66-letni Gierasimow został ranny odłamkiem. Według tych doniesień nie ma zagrożenia dla jego życia.

 

Doradca szefa MSW Ukrainy Anton Heraszczenko napisał w niedzielę na komunikatorze Telegram, że doszło do wybuchu w rejonie sztabu 2. armii sił zbrojnych Rosji i że eksplozja spowodowała wiele ofiar śmiertelnych wśród oficerów.

 

Gierasimow "przyjechał, by osobiście dowodzić ofensywą na Słowiańsk" - powiadomił Heraszczenko.

 

W kolejnym tweecie Heraszczenko informował, że generał został ranny odłamkiem w goleń. Wpis został jednak usunięty.

 

 

Rosyjskie obiekty zniszczone pod Iziumem

Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego potwierdził w niedzielę, że pod Iziumem zniszczono dwa punkty dowodzenia armii rosyjskiej. Według wstępnych danych zginął szef sztabu wojsk powietrzno-desantowych armii Rosji gen. Andriej Simonow, ale informacja ta wymaga potwierdzenia - dodał Arestowycz.

 

Gierasimow i inni oficerowie znajdowali się w punkcie dowodzenia. Media informowały wcześniej, że szef sztabu generalnego Rosji przybył osobiście na front.

 

Biełsat informuje z kolei, że według nieoficjalnych informacji Gierasimow nie żyje. "Jeśli faktycznie udało się wyeliminować dowódcę armii rosyjskiej, to jest to największa jak dotąd udana operacja ukraińskiego wojska" - czytamy. 

bas/PAP/Interia

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!