Wojna w Ukrainie. Panika Rosjan. Uciekając, zostawiają tajne dokumenty

Polska
Facebook.com/Міністерство оборони України
Przechwycone dokumenty rosyjskie zawierają ściśle określone cele bojowe, kryptonimy, tabele tajnego dowodzenia.

Rosjanie tracą nie tylko sprzęt i ludzi, w panice zostawiają też tajne dokumenty - informuje w środę Operacja Połączonych Sił Zbrojnych zaatakowanej przez Kreml Ukrainy. Wynika z nich, że plany inwazji były zatwierdzone 18 stycznia, a inwazję zaplanowano na 15 dni. Pododdziały mają ściśle określone cele i zadania. "Na pewno nie zabłądzili" - pisze ukraiński resort obrony.

Operacja Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy ujawniła w środę przechwycone rosyjskie tajne dokumenty dotyczące przebiegu agresji Kremla na Kijów.

W porzuconych papierach zadania bojowe i kryptonimy

Ukraińskie ministerstwo obrony podało, że siły zbrojne są w posiadaniu niejawnych dokumentów jednego z pododdziałów batalionowej grupy taktycznej 810. samodzielnej brygady piechoty morskiej Floty Czarnomorskiej Rosji zawierających plany inwazji.

 

Wśród dokumentów są m.in. robocza mapa, zadania bojowe, tabela pseudonimów wywoławczych, tabela sygnałów dowodzenia, tabela tajnego dowodzenia.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Spółka Nord Stream 2 nie potwierdza bankructwa. Zwolniła 140 pracowników

 

"Oddział wroga miał dokonać lądowania z VDK Orsk w rejonie osady Stepanivka-1 i dalej działać z częścią 58. Armii Federacji Rosyjskiej - 177. odrębnym pułkiem Rosyjskiej Marynarki Wojennej. Ostatecznym celem tych sił było zablokowanie i przejęcie kontroli nad Melitopolem" - napisano w informacji resortu.

 

Z otrzymanych informacji wynika, że dokumenty planowe na wojnę z Ukrainą były zatwierdzone 18 stycznia 2022 roku, a sama operacja zajęcia kraju ma - według nich - trwać 15 dni - od 20 lutego do 6 marca.

Siły zbrojne: Rosjanie mają ściśle określone cele

Ostatecznym celem pododdziału miał być udział w blokadzie i wzięciu pod kontrolę miasta Melitopol w obwodzie zaporoskim.

 

"Więc jeśli po raz kolejny któryś z jeńców powie, że przyjechał na ćwiczenia i zbłądził - nie wierzcie w to! Wiedzieli, dokładnie planowali i przygotowywali się" - piszą ukraińskie siły zbrojne.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Doradca Zełenskiego w "NYT": pomoc nie wystarcza, potrzebujemy więcej

 

"A rosyjskim okupantom powiemy tylko jedno: nadal pozostawiajcie swój sprzęt i tajne dokumenty, przydadzą się nam, po pierwsze - naszym obrońcom, po drugie - w Hadze" - zakończyło ministerstwo.

 

hlk/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!