Niemcy. Wybuch bomby lotniczej w Monachium. Cztery osoby ranne

Świat
Google Street View/Twitter/Westdeutsche Zeitung
Westdeutsche Zeitung podaje:"bomba powietrzna wybucha na torach kolejowych w Monachium"

Zakończyła się trwająca w środę blisko trzy godziny akcja służb ratowniczych w centrum Monachium po wybuchu 250-kilogramowej bomby lotniczej, pochodzącej z czasów II wojny światowej. Bomba eksplodowała podczas prac budowlanych przy dworcu Donnersbergerbruecke. W wyniku zdarzenia cztery osoby zostały ranne, w tym dwie ciężko.

Dworzec Donnersbergerbruecke położony jest przy głównej magistrali kolejowej w Monachium. Trwały przy nim prace budowlane - kopanie tuneli.

 

Podczas prac wiertniczych na placu budowy eksplodowała znajdująca się pod ziemią 250-kilogramowa bomba lotnicza, pochodząca z czasów II wojny światowej – poinformowała straż. Fala uderzeniowa po wybuchu spowodowała uszkodzenia w samochodach i budynkach w promieniu ok. 250 m od miejsca zdarzenia.

 

ZOBACZ: Łódzkie. Kobieta zginęła po wybuchu gazu w domu w Pabianicach

 

Jedna z czterech osób jest w stanie ciężkim - operator koparki, przewróconej siłą wybuchu. W wyniku eksplozji wybuchł pożar. Operator kolejowy Deutsche Bahn poinformował, że z powodu wybuchu zamknięto stację kolejową w Monachium.

 

Z kolei jak podaje Westdeutsche Zeitung: "bomba powietrzna wybucha na torach kolejowych w Monachium".

 

 

Cały ruch kolejowy wokół głównego dworca Monachium został wstrzymany, dotyczy to zarówno transportu dalekobieżnego, jak i lokalnego. Pod uwagę brane jest też wyłączenie ruchu drogowego w okolicy. Policja i straż pożarna rozpoczęły operację na dużą skalę, w akcji udział bierze ok. 50 pojazdów służb ratunkowych – policji i straży, a także helikopter policyjny. Na miejsce przybyli także saperzy.

Świadkowie mówią o "głośnym huku", widoczny był też słup dymu. Miejsce zdarzenia to plac budowy dworca Deutsche Bahn, leżącego tuż przy najważniejszej trasie kolejowej w Monachium.

MSW Bawarii domaga się śledztwa

Minister spraw wewnętrznych Bawarii Joachim Herrmann (CSU), który przybył na miejsce zdarzenia, zapowiedział, że będzie oczekiwał kompleksowego śledztwa.

 

- Normalną procedurą na takich budowach jest, że teren powinien być zawczasu dokładnie i kompleksowo sprawdzony, właśnie pod kątem ewentualnych niewybuchów – powiedział Herrmann.

 

- Trzeba teraz ustalić, dlaczego ta bomba nie została zlokalizowana wcześniej, przed rozpoczęciem prac budowlanych - powiedział Herrmann. Dodał, że "dopóki to nie zostanie ustalone, należy wstrzymać dalsze prace budowlane na tym terenie".

 

Po ok. trzech godzinach od eksplozji udało się częściowo przywrócić ruch kolejowy, ale część torów jeszcze wymaga sprawdzenia – poinformował rzecznik Deutsche Bahn.

aml/wys/Reuters/PAP/polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!