Ryszard Terlecki: jeżeli liczba zakażeń przekroczy 40-50 tys. dziennie to konieczna będzie reakcja

Polska
Polsat News
Ryszard Terlecki odniósł się do sytuacji epidemicznej w kraju.

Jeżeli liczba zakażeń koronawirusem przekroczy 40-50 tys. dziennie, to sytuacja będzie bardzo trudna i konieczna będzie wtedy reakcja, myślę, że bardziej regionalna - ocenił wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) we wtorek w Radiu Kraków.

Ministerstwo Zdrowia podało we wtorek, że badania potwierdziły 4514 nowych przypadków zakażenia koronawirusem; zmarło 9 osób z COVID-19. Równo rok temu zanotowano 15 578 nowych przypadków i 92 zgony. Według wtorkowych danych najwięcej nowych zakażeń wykryto u osób z województw mazowieckiego (1093) i lubelskiego (597).

 

ZOBACZ: Koronawirus w Polsce dzisiaj. Nowe przypadki. Raport Ministerstwa Zdrowia, 2 listopada

 

Do sytuacji epidemicznej w kraju odniósł się wicemarszałek Sejmu, który pytany był o to, czy istnieje granica liczby zakażeń, po przekroczeniu której podejmowane będą "bardziej zdecydowane działania".

 

- Tu nie rozstrzyga nawet liczba zakażeń, chociaż ona niebezpiecznie rośnie, ale liczba osób, którym potrzebna jest opieka szpitalna - wyjaśnił Terlecki. Jak doprecyzował, chodzi przede wszystkim o pacjentów przebywających np. pod respiratorami.

"Decydować będzie rozwój pandemii"

Polityk wyraził jednak nadzieję, że fala pandemii, która przechodzi przez kraj, minie po kilku tygodniach. - Pytanie, do jakiego poziomu w ciągu tych kilku tygodni może ona (liczba zakażeń) wzrosnąć. Jeżeli bardzo wzrośnie, liczba zakażeń przekroczy 40-50 tys. dziennie, to sytuacja jest bardzo trudna i konieczna będzie reakcja, myślę, że bardziej regionalna - mówił wicemarszałek.

 

ZOBACZ: Koronawirus. Objawy żołądkowo-jelitowe mogą wystąpić nawet u 50 proc. zakażonych COVID-19

 

- Dlatego, że obserwujemy pewną specyficzną geografię działania pandemii, przede wszystkim w województwach mazowieckim i lubelskim. Tam pewnie będzie trzeba podjąć jakieś kroki, jeżeli sytuacja będzie się znacząco pogarszać - wyjaśnił.

 

Dopytywany o to, czy obostrzenia mogą mieć np. charakter selekcji przy wejściu do kina czy restauracji - na osoby zaszczepione i niezaszczepione, podkreślił, że "to jest pytanie, czy wtedy kina w ogóle będą mogły działać, czy to nie będzie zbyt niebezpieczne, i do jakiej liczby osób trzeba będzie ograniczyć zbieranie się ludzi w jednym miejscu; co zrobić ze szkołami". - O tym wszystkim decydować będzie rozwój pandemii - podsumował

rsr/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!